- Gdybyśmy nie wierzyli, to byśmy tego nie robili - odpowiada dyrektor szpitala w Oławie Andrzej Dronsejko. - Oczywiście ta wiara, patrząc na działania Ministerstwa Zdrowia i rządu, z dnia na dzień, powiem szczerze, podcina troszeczkę skrzydła. Cokolwiek zaproponujemy, Ministerstwo Zdrowia, rząd czy NFZ robią zupełnie odwrotnie. Prosiliśmy o to, aby za nadwykonania świadczeń było płacone za miesiąc, bo to zapewni nam płynność finansową. W odpowiedzi mamy, że świadczenia będą płacone... po zakończeniu roku i to jeszcze w stawce 50-60%. To smutne, że władze, które są odpowiedzialne za stan służby zdrowia w Polsce, praktycznie nie chcą z nami rozmawiać. Najważniejsza dla mnie jest prawidłowa wycena świadczeń medycznych, które wykonujemy w szpitalu, Często są one wyceniane dużo poniżej realnych kosztów, tymczasem pewne świadczenia są przeszacowane, dzięki czemu niektóre duże jednostki kliniczne mają zupełnie inną, dużo lepszą sytuację finansową. My, szpitale powiatowe, opieramy swoją działalność na świadczeniach wycenianych bardzo nisko, za nisko, przez co nasza działalność jest w wielu miejscach nieopłacalna. Jednak nasza świadomość i odpowiedzialność za zdrowie pacjentów, mieszkańców powiatu, nie pozwala nam zrezygnować z tych usług. My je wykonujemy, mimo iż wiemy, że pieniądze, które otrzymamy, nie pokryją faktycznych kosztów, które ponosimy. To co się w tej chwili dzieje, to nie jest system ochrony zdrowia. Szpitale, jednostki, które udzielają świadczeń, konkurują ze sobą o wszystko - o pieniądze na inwestycje, o lekarzy, o pielęgniarki, o pacjentów. O wszystko konkurują. To nie jest system. System nie może opierać się na konkurencji, on musi opierać się na współpracy tych jednostek, która określi miejsca każdej jednostki, zakres działalności obowiązki.
- A co, jeśli te zmiany nie nastąpią? Kolejny protest?
- Jeżeli władze nie podejmą z nami rozmów na ten temat, będziemy dalej zwracać uwagę na nasze problemy, będziemy protesty eskalować. Nadal będziemy starali się docierać do jak najszerszego grona mieszkańców i decydentów, aby zmiany w tym zakresie jednak nastąpiły, bo to jest bardzo ważne. Nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla pacjentów, którzy oczekują od nas pomocy.







Napisz komentarz
Komentarze