Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 20:25
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zamkną targowisko?

Podziel się
Oceń

Tymczasowe pozwolenie na użytkowanie targowiska przy ulicy Sportowej, skończyło się 5 lat temu, ale handel nadal kwitnie. Ostateczny termin likwidacji placu handlowego, przylegającego do dworca PKS, to 15 lipca tego roku. Czy to naprawdę kres działalności? Kupcy twierdzą, że tak łatwo się nie poddadzą


Oława Jest problem

Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, teren targowiska jest przeznaczony na handel, ale budynki powinny być dwukondygnacyjne. Zamiast nich są niskie białe pawilony i stragany zwane "szczękami".

Dzierżawca targowiska wynajmuje teren, należący dawniej do Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Na jego wniosek wydano pozwolenie na budowę tymczasowego pawilonu handlowego w formie boksów. Termin użytkowania minął 1 lipca 2006. Od tego czasu obiekt funkcjonuje jako samowola budowlana. Handluje tam około 40 kupców. Zgodnie z przepisami, pawilony powinny być rozebrane. Dzierżawca nie chce tego zrobić. Wydział Architektury Starostwa Powiatowego w Oławie prowadzi postępowanie, mające na celu do rozbiórkę obiektu.

Prawie 400 tysięcy

- Dzierżawca targowiska sprzedał handlowcom ziemię, mimo że nie jest jej właścicielem - mówi Elżbieta Pawlikowska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. - Nie ma aktów notarialnych. To wiemy z relacji niektórych kupców, handlujących na terenie targowiska. W chwili obecnej Starostwo Powiatowe wystąpiło do Urzędu Wojewódzkiego o pieniądze na rozbiórkę.

Elżbieta Pawlikowska mówi, że wielokrotnie rozmawiano z dzierżawcą targowiska. Tłumaczył, że chce zalegalizować działalność targowiska. Nie jest to jednak proste. Po pierwsze - musiałby wnieść opłatę legalizacyjną, której wysokość zależy od przeznaczenia i kubatury obiektu. W przypadku targowiska przy Sportowej, jest to ok. 375 tys. zł.

Wyliczanie braków

- Dzierżawca złożył w Wydziale Architektury Starostwa Powiatowego wniosek o umożliwienie prowadzenia w pawilonie działalności do 15 lipca 2011 - tłumaczy PINB. - Zobowiązał się, że do tego czasu rozbierze pawilony. W jego interesie jest, aby dobrowolnie to zrobił. Ma naliczoną i nałożoną karę z tytułu nielegalnego użytkowania targowiska. Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzymali tę karę. Ściągalność należy do wojewody. Nieprawidłowości jest więcej - nie ma dziennika budowy pawilonu, brak pomiarów geodezyjnych powykonawczych, oświadczenia kierownika budowy o realizacji zamierzenia inwestycyjnego, zgodnie z zatwierdzoną dokumentacją i wydanym pozwoleniem, brak protokołu odbioru poszczególnych instalacji i inne braki w dokumentacji. Pawilony formalnie nie są oddane do użytku. O wszystkich brakach dzierżawca był informowany.

Trwa postępowanie egzekucyjne, mające doprowadzić do rozebrania pawilonów i likwidacji targowiska. Dzierżawca złożył zażalenie na ukaranie go grzywną przez Starostwo Powiatowe w Oławie. Sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu.

Nie damy się usunąć!

Małżeństwo Logyanów od dziesięciu lat sprzedaje na placu przy Sportowej. Podobnie jak większość kupców, nie wyobrażają sobie, że może dojść do likwidacji targowiska.

Dzierżawca ma problemy ze zdrowiem, nie można się z nim skontaktować. Upoważnienie do załatwiania w jego imieniu spraw związanych z targowiskiem ma Rachik Logyan. Bez ogródek przedstawia stanowisko kupców: - Nie damy się tak łatwo! Wynajęliśmy adwokata, wszystko idzie dwutorowo. Działamy razem - właściciel gruntu pan Wysocki, ja - jako pełnomocnik dzierżawcy i przedstawiciele kupców. Byliśmy na spotkaniu ze starostą i rozmawialiśmy o tym. Naszym zdaniem, pani inspektor Pawlikowska za wszelką cenę chce to rozwalić i puścić tych wszystkich ludzi... nie wiem, gdzie!

Targ nas żywi

Rachik Logyan mówi, że kupców jest 40, ale razem z pracownikami  to około 70 osób. Wszyscy żyją z targu. Logyan mówi, że być może są jakieś zadłużenia, braki w dokumentach. Niewykluczone, że dzierżawca gdzieś zrobił błąd. Nie kwestionuje tego, ale uważa, że sprawę można rozwiązać z korzyścią dla wszystkich - uporządkować, zmienić wygląd targowiska i załatwić to, co niezałatwione. - Staramy się to zrobić - mówi. - Mamy wniosek, napisaliśmy do starosty, rozmawiałem z nim. Na razie nie mamy oficjalnych informacji o rozbiórce. Będziemy działać dalej, bo ludzie z tego żyją. Jeżeli pani Pawlikowska, albo ktoś inny, ma jakieś zastrzeżenia, proszę powiedzieć. Będziemy się starali to zmienić, bez dwóch zdań!

Zależy, jak leży

Na pytanie o sprawy własnościowe, pełnomocnik dzierżawcy odpowiada, że to zależy, pod jakim kątem się to rozpatruje. Mówi, że jest właściciel gruntu, jest dzierżawca, a kupcy są inwestorami. - Urzędnicy nie przyjmują, że to my jesteśmy inwestorami, bo ich zdaniem w takiej roli może występować tylko dzierżawca - twierdzi Logyan. - To błąd i takie jest zdanie całego targu. Nie damy się, bo z tego żyjemy. Płacimy ZUS, podatki, pensje pracownikom. Pytałem panią inspektor, jakie widzi rozwiązanie? Trzeba wszystko załatwiać od początku i będzie to koszt ponad 300 tys. zł. Podobno jest możliwość rozłożenia na raty. Będziemy starali się zawrzeć jakąś ugodę, współpracować i zrobimy wszystko, aby to zalegalizować. Nie ma takich sytuacji, w których nie można znaleźć jakiegoś rozwiązania.

375 tys. zł ma kosztować legalizacja targowiska

Monika Gałuszka-Sucharska

[email protected]
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama