Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 22:06
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

40 tysięcy dla Sabiny

Podziel się
Oceń

Już ponad rok choruje na stwardnienie rozsiane. Może normalnie funkcjonować, jeśli raz w miesiącu przyjmie lek. Jedna dawka interferonu kosztuje pięć tysięcy złotych. Do tej pory rodzina sama musiała o to walczyć. W kwietniu wszystko się zmieniło...

Oława Po naszej publikacji

Ten lek jest w Polsce refundowany pacjentom od 16. roku życia. A Sabina ma dopiero 15 lat. Jej historię opisywaliśmy dwukrotnie. Po ubiegłorocznym artykule znalazło się wielu, którzy chcieli pomóc. W oławskim Gimnazjum nr 2 zorganizowano zbiórkę na rzecz chorej uczennicy. Na świątecznym kiermaszu zebrano pieniądze na jedną dawkę leku. Artykuł przeczytał Mieczysław Koprowski, pracujący wówczas w biurze poselskim Romana Kaczora. Postanowił, że zrobi wszystko, żeby pomóc w tej nierównej walce z chorobą i pieniądzem. Roman Kaczor pojechał do minister zdrowia Ewy Kopacz i dostarczył jej całą dokumentację choroby. Niestety, niewiele dało się zrobić, bo resort dopiero rozpoczął pracę nad zmianą zasad refundacji leku. 31 marca Ewa Kopacz zaakceptowała dwa programy terapeutyczne, które mają ułatwić życie chorym na SM. Jeden z nich to obniżenie granicy wieku przy refundacji - z 16 na 12 lat. Jeszcze nie wiadomo, kiedy te nowe programy leczenia będą wdrożone, bo najpierw muszą zbadać sprawę specjaliści z Agencji Oceny Technologii Medycznej.

Sabina Stec będzie miała 16 lat w listopadzie, do tego czasu musiałaby płacić po 5 tysięcy złotych miesięcznie. Już nie musi. Nie musi też czekać na nową decyzję w sprawie refundacji. Dzięki zaangażowaniu Mieczysława Koprowskiego znalazł się darczyńca, który rozgonił czarne chmury. Koprowski już od stycznia nie pracuje w biurze poselskim Romana Kaczora. Sprawą Sabiny zajął się prywatnie. - Kiedy zakończyłem pracę u posła, nie mogłem zapomnieć o problemie, z jakim się boryka rodzina Steców - mówi. - Zwyczajnie chciałem pomóc. Od początku zajmowałem się tą sprawą i postanowiłem doprowadzić ją do końca. Cieszę się, że mam w tym swój skromny udział.

Koprowski kontaktował się z kobietą z Warszawy, która pracuje w ministerstwie zdrowia. Od grudnia telefonował, mailował po kilka razy w tygodniu. Po dwóch miesiącach zapaliło się światełko nadziei. - Usłyszałem w słuchawce, żeby być cierpliwym, bo jest szansa - wspomina Koprowski. - Pod koniec marca zdarzył się cud. Znalazł się darczyńca z Warszawy, który ufundował leczenie od kwietnia do listopada. Kiedy to usłyszałem, ciarki przeszły mi po całym ciele. Tego nie da się opisać.

Darczyńca, który podarował Sabinie lek o wartości 40 tysięcy złotych, chce pozostać anonimowy. Podobnie kobieta, która doprowadziła całą sprawę do końca. - To zupełnie nie ma znaczenia, kim są ci ludzie, ważne, że bezinteresownie pomogli obcej osobie - mówi Koprowski. - To przecież nie jest nasz sukces, to tak naprawdę sukces Sabiny. Dzięki tym lekom jej życie będzie lepsze. Tutaj nie trzeba nic więcej tłumaczyć, wystarczą słowa Jana Pawła II: "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi".

40 tys. zł kosztuje 8 dawek leku dla Sabiny

Tekst i fot. Agnieszka Herba

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama