Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 03:35
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Znaczy teren na Zwierzyńcu

Podziel się
Oceń

'- Pogroziłam mu laską i pokrzyczałam. Tylko tyle mogłam zrobić, bo nie mam już sił, żeby za nim biec. Wszystko śmierdzi moczem. Tutaj trudno wytrzymać - mówi Bronisława Szymańska

Oława

Śmierdzący problem

Ma 90 lat i od kilkudziesięciu mieszka na Zwierzyńcu Dużym. Kłopoty sprawia mężczyzna, który z klatki schodowej zrobił sobie toaletę. Eksmitowano go pięć lat temu, bo nie płacił czynszu, wciąż mieszka na Zwierzyńcu, ale już w innej części. Bronisława twierdzi, że sąsiad wraca, pije ze starymi znajomymi i "znaczy" swój teren... - Ostatnio przyłapałam go na gorącym uczynku, ale nic nie mogłam zrobić, bo zaraz uciekł - mówi. - On tylko się śmieje ze mnie.

Przy drzwiach Bronisławy był zamontowany żeliwny zlew. Mieszkaniec najpierw traktował go jak pisuar, a później wykuł ze ściany i sprzedał na złom. Zlewu nie ma, ale uciążliwe przyzwyczajenie zostało. Na klatce trudno wytrzymać kilka minut. - To wszystko wsiąkło w drewnianą podłogę, nawet sprzątnie nie pomaga - mówi mieszkanka. - Smród i tak zostanie.

Sprzątaczka jest tam dwa razy w tygodniu. Ma niełatwe zadanie, bo za każdym razem czeka ją niemiła niespodzianka. - To okropne, nie było takiego tygodnia, żeby ktoś nie nasikał na podłogę, albo na ścianę - mówi.

Bronisława zgłosiła sprawę do sanepidu i zarządcy budynku. Pracownicy przyszli i na własne oczy przekonali się o warunkach, jakie panują na klatce. - W tej sytuacji może pomóc tylko Straż Miejska albo policja - mówi Krystyna Woźniakowska, kierownik oławskiego oddziału biura nieruchomości "Atena", które zarządza budynkiem. - Nie jesteśmy w stanie skłonić tego mężczyzny, żeby przestał załatwiać się na klatce.

Zapytaliśmy w Straży Miejskiej, czy ktoś zgłaszał te incydenty. - Ostatnio nikt z mieszkańców nie interweniował w tej sprawie - mówi Piotr Gawerski, zastępca komendanta SM. - Mandat za zanieczyszczanie miejsca publicznego może wynieść do 500 złotych, ale strażnicy mogą go wypisać, jeśli na własne oczy zobaczą, że ktoś łamie prawo. Jeżeli nie było nas przy tym, a znajdą się świadkowie, którzy potwierdzą takie wykroczenie, wtedy kierujemy do sądu wniosek o ukaranie.

Próbowaliśmy zapytać o zdanie podejrzanego o zanieczyszczanie klatki, ale nie zastaliśmy go. Jedyne, co po sobie zostawił, to smród.

Znaczący teren mieszkaniec to niejedyny problem, który uprzykrza życie Bronisławie Szymańskiej. Rok temu u sąsiadki mieszkającej piętro wyżej pękła rura ze ściekami. Brudna woda przeciekła przez sufit do starszej kobiety. Lało jej się na głowę. 90-latka spędziła kilka godzin na kolanach, żeby powycierać ścieki. - Nie miałam siły, ale byłam w sytuacji bez wyjścia, musiałam to posprzątać - mówi. - Sąsiadka wcześniej robiła remont w łazience, ale zatrudniła mężczyznę, który kompletnie nie wiedział co robi, nie miał żadnych uprawnień. Ten remont robił pijany, a później zalało mi pokój. Chciałam, żeby winna zapłaciła za szkody, ale ona wyzwała mnie i wyjechała za granicę. Do tej pory jej nie ma, a ja zostałam z mokrym, sypiącym się sufitem.

Kiedy doszło do zalania, Bronisława miała wykupione mieszkanie, ale nie ubezpieczyła go, dlatego nie dostanie pieniędzy na remont. Sąsiadka też nie zamierza płacić za szkody. - Jeżeli lokatorki nie dojdą do porozumienia, pozostaje tylko sprawa w sądzie - mówi Bogdan Strzelecki, inspektor nadzoru budowlanego z "Ateny". - Byłem w tym mieszkaniu, kiedy doszło do zalania, prawdopodobnie ktoś źle wykonał prace remontowe. Ostatnio kilkakrotnie próbowałem dostać się tam, żeby sprawdzić, w jakim stanie technicznym są teraz rury. Niestety, tam nikogo nie ma, nie możemy dostać się do środka.

Zarządca budynku nie pomoże Bronisławie w remoncie zniszczonego sufitu, bo usterka powstała z winy sąsiadki. - Jeżeli np. przeciekałby dach, lub doszło do zalania z naszej winy, wtedy naprawilibyśmy usterkę i pokryli koszty remontu - mówi Krystyna Woźniakowska z "Ateny". - W tej sytuacji za szkody powinna zapłacić sąsiadka, która je zrobiła.

Mimo podeszłego wieku, Bronisława jest pełna sił i chce walczyć o spokojne życie dla siebie i sąsiadów. Zgodziła się na wypowiedź, choć niektórzy boją się zemsty "trudnych" mieszkańców. - Ja nie chcę mieć wybitych okien - stwierdziła kobieta z tej dzielnicy. - Nic nie powiem...

Czy mieszkaniec ze zwierzęcymi nawykami wreszcie zmieni przyzwyczajenia i pozwoli lokatorom odetchnąć świeżym powietrzem?

Tekst i fot.: Agnieszka Herba

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama