Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 06:45
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Tajemniczy ładunek 200

Dopiero po wielu latach poznaliśmy prawdopodobną przyczynę katastrofy samolotu MiG-25, który rozbił się na polu w Starym Otoku. To nie była awaria silnika, jak pisaliśmy kiedyś. Robert Hes z Jelcza-Laskowic przeprowadził własne dochodzenie i na podstawie zeznań świadków z Rosji, Ukrainy i Oławy stworzył nową hipotezę
Katastrofa lotnicza nad Ołąwą

Autor: Zdjęcie ilustracyjne

Podziel się
Oceń

Na 25 sekund przed zderzeniem zasygnalizował uczniowi, żeby przygotował się do katapultowania. „Odwinął” korkociąg, ale samolot był już za nisko, aby nabrać prędkości i zacząć wznoszenie. - Ciągnąc za sobą smugę spalin, z wielkim rykiem silników leciał nad miastem - opowiada Robert. - Grinik zrozumiał, że maszyna go nie słucha i wszystkie dalsze działania są bezcelowe, zameldował kierownikowi lotów: „Dwieście szesnasty, w pierwszej strefie wpadliśmy w korkociąg, katapultujemy się”. 22-letni porucznik Anatolij Zigolenko ostatni raz wsiadł do samolotu 2 marca 1989 roku. Leciał z 32-letnim kapitanem Wiktorem Grinikiem. Obaj zginęli. Cudem uniknęli zderzenia z oławskim wieżowcem nad Odrą.   Zanim pociągnął za dźwignię, minęło sześć sekund. Gdyby piloci katapultowali się od razu po meldunku, prawdopodobnie przeżyliby.

Dlaczego czekali jeszcze sześć sekund? To pytanie nie daje spokoju Robertowi, wciąż zastanawia się, co było powodem opóźnionej decyzji? Kiedy wspomina tę sytuację, na chwilę milknie i myśli. Do tego zdarzenia podchodzi bardzo emocjonalnie, doskonale zna zasady postępowania w takich sytuacjach, bo skończył szkołę lotniczą, a później był w wojsku, też w lotnictwie. Podkreśla, że przeżyliby, gdyby katapultowali się na granicy 4.000 metrów,  jak zaleca instrukcja pilotażu MiG-25, ale oni wciąż walczyli o odzyskanie kontroli nad samolotem. Nawet gdy zdali sobie sprawę, że to się nie uda, wciąż pozostawali w samolocie. - Każda sekunda oznaczała życie lub śmierć, a oni zwlekali - mówi Robert. - Może kapitan chciał się upewnić, że samolot nie spadnie na tereny zabudowane? Może to była ostatnia próba uratowania samolotu? A może jedno i drugie? Te kilka sekund na zawsze pozostanie zagadką. To co dla ekspertów oznaczało błędną decyzję, dla wielu mieszkańców Oławy mogło oznaczać dalsze życie. MiG-25 był długi na 22 metry, to ponad siedem pięter w pionie, ważył 30 ton i miał zbiorniki zapełnione 10 tysiącami litrów paliwa. Gdyby uderzył w wieżowiec, zginęłyby setki oławian...



Tajemniczy ładunek 200

Tajemniczy ładunek 200

22-letni porucznik Anatolij Zigolenko ostatni raz wsiadł do samolotu 2 marca 1989 roku. Leciał z 32-letnim kapitanem Wiktorem Grinikiem. Obaj zginęli. Cudem uniknęli zderzenia z oławskim wieżowcem nad Odrą.

Tajemniczy ładunek 200

Tajemniczy ładunek 200


Napisz komentarz

Komentarze

Ela 26.12.2025 08:36
Pamiętam ten dzień .

Janusz Biznesu 27.01.2023 08:48
Jako dziecko widziałem to na własne oczy to był czwartek lub piątek i na miejscu zdarzenia bylismy najszybciej ja i moi 2 koledzy , na rowerze było najszybciej tam dojechać bardzo szybko pojawiła się milicja a potem żołnierze z bronią i ostra amunicja krzycząc żeby nie podchodzić bo będziemy strzelać . Stare chore czasy głupi russcy piloci śmigłowców tak nisko latali nad domami i kamerowali co tylko chcieli że o mały włos jeden z ich nie spadł na nasz dom w Oławie w ostatniej chwili odbijając w drugą stronę bo zachaczyl by o linię wysokiego napięcia ! A potem lądował przymusowo na pobliskim boisku ! Idioci

Xix 12.07.2021 14:07
to nie ci żołnierze są winnin okipacji tylko jch dowodcy. zolnierz hedzie gdzie mu karzą. to że poswiecili swoje życie aby uratować innych - Polaków świadczy jakimi byli ludzmi. część ich pamięci. pomodlmy się w ich intencji.

woj 04.01.2021 20:41
Kilkanaście lat temy byłem na cmentarzu w Bydgoszczy i widziałem groby Rosjan w wieku 18-19 lat,oni nie poszli sami wojować ,to system ich wysłał a mogli żyć,inni wojne ogladli przez szybe albo szabrowali.

marek 04.01.2021 19:42
Są jeszcze wspaniałe serca.

peszczerr3 04.01.2021 15:53
Od 75 lat na naszych ziemiach jest spokój. Może do tego przyczynili się troszeczkę właśnie ci piloci swoją obecnością w naszym kraju? Łatwo wydawać sądy kiedy brak podstawowej wiedzy o tamtych czasach. Proponuję poczytać historię o sytuacji powojennej naszego kraju i sojusznikach tych z zachodu i wschodu, ale tak bez zawiści trzeźwo oceniając stan rzeczy. Wracając do tych pilotów,zginęli czy komuś się podoba czy nie pilnując stabilności na świecie. Należy im się szacunek a tym co niszczą nagrobki pogarda. .

Stanisław 04.01.2021 23:03
"ci piloci przyczynili się do tego, że od 75 lat na naszych ziemiach jest spokój." Ktoś tu jest bardzo naiwny... Nie ja. Dorastałem w tej syfiastej Oławie (nawal jest syfiasta), mając coraz większą świadomość, że kilkaset kilometrów świat ucieka. Za co należy im się szacunek? Za propagandową ściemę o rzekomym "uratowaniu miasta"? Nie oni ją wymyślili. Przeciągnięcie ewidentne. Może jeszcze "chrzczone" paliwo. Kto wie, co jeszcze... Upamiętnić jako wypadek lotniczy można, ale z opisaniem sprawy (skąd się tu wzięli i co tu robili). Tyle i aż tyle.

Monika Karpińska 04.01.2021 14:12
Zawsze kiedy czytam tą historię,to płaczę,nigdy się nie dowiemy co wydarzyło się tak naprawdę w te ostatnie 6 sekund,ale te słuszne dochodzenia i wywiady z bliskimi pilotów pokazują jakimi ludźmi byli piloci,dobrymi i odpowodpowiedzialnymi.Innymi słowy:nie mogli się inaczej zachować w ostatnich chwilach swojego życia,tj.nie myśleli tylko o sobie,tylko o tych mieszkańcach Oławy pod nimi.Zachowali się ⁰jak trzeba " i absolutnie nieistotne jest jakich byli narodowości, byli ludźmi, jak my. Dlatego: CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!! NIECH SPOCZYWAJĄ W POKOJU I NIECH NIKT NIE NISZCZY ICH POMNIKÓW!!! Odnośnie głupich komentarzy : jaki bolszewik w latach 80 tych?A Pan "Słowianin" zdaje się, że nie wie,że Słowianie to np.Polacy,Ukraińcy,Rosjanie,Czesi,Słowacy,Chorwaci itd. Mój Ojciec, Stanisław Karpiński fundując Pomnik-Głaz,myślał tak samo,i szczerze mówiąc,jak przeczytałam po raz kolejny historię tego tragicznego wypadku i dzieje Pomników, które były skradzione,bądź zniszczone przez wandali,przyszedł mi do głowy pomysł,że my Oławianie powinniśmy ich odznaczyć pośmiertnie i KONIECZNIE poinformować o tym ich żyjących bliskich. Chociaż tyle,i aż tyle,dla niektórych. Monika Karpińska

Stanisław 04.01.2021 22:58
Za co chce ich Pani odznaczać pośmiertnie? Taki los żołnierza - służba, nie drużba. Można upamiętnić (choćby po to, by potomni wiedzieli, że byliśmy pod okupacją i zmarnowaliśmy całe dekady, które teraz wciąż próbujemy nadrobić), ale gloryfikacja o gruba przesada Bliscy wspominają ich jako dobrych ludzi? Normalna sprawa. Braterstwo Słowian? Hmm... Coś tu nie wyszło.

Słowianin 03.01.2021 22:32
Ja myślę że nazistom w latach 39r-45r też powinniśmy postawić pomniki. Mogli zginąć również w wypadku a mieli rodziny. Ludzie ogarnięcie się okupant to okupant.

kris 04.01.2021 08:53
Człowiek to człowiek

xx 04.01.2021 12:09
gdzie zgubiles swoj mozg?

Monika Karpińska 04.01.2021 13:14
Żenująca i głupia wypowiedź

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama