Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 08:21
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kapłan w łańcuchach i okowach

Bernard Lichtenberg urodził się 3 grudnia 1875 roku w Oławie. Był synem właściciela sklepu spożywczego Agusta Lichtenberga i Emilii, z domu Hubrich
Podziel się
Oceń

Żył dla innych

Jego rodzice działali w radzie parafialnej w kościele pw. ŚŚ. Apostołów Piotra i Pawła. Tam został ochrzczony 6 grudnia 1875, przystąpił również do pierwszej komunii. Przyjęcie tych dwóch sakramentów  upamiętniono tablicą, która wisi obok krzyża i portretu błogosławionego w oławskim kościele. Młody Lichtenberg zdał maturę  w 1895 roku w oławskim gimnazjum. Z racji katolickiego  wychowania przez rodziców  był bardzo przywiązany do Kościoła i uczestniczył w jego życiu.

Zapragnął zostać księdzem

Na studia teologiczne wyjechał do Innsbrucka, później przeniósł się do seminarium we Wrocławiu i 21 czerwca 1899 otrzymał święcenia kapłańskie. Swoją mszę prymicyjną odprawił w oławskim kościele, a kazanie prymicyjne wygłosił przyjaciel jego rodziców, ksiądz dr Robert Eymmer. Jak się później okazało» wypowiedział znaczące słowa: - Kapłan pozostaje kapłanem, choćby nawet był w łańcuchach i okowach.

Ksiądz dla ludzi

Pracę duszpasterską prowadził najpierw w Nysie, a od połowy 1900 w Berlinie. Był proboszczem parafii Najświętszego Serca Jezusowego w dzielnicy Charlottenburg. Stworzył podwaliny pięciu parafii i jednego kościoła. Sam żył skromnie, ale pomagał materialnie swojej rodzinnej parafii. Duszpasterska praca Bernarda Lichtenberga w Niemczech przypadła na ciężki okres w historii Europy - dojście nazistów do władzy i wybuch drugiej wojny światowej.  Faszyści pod wodzą Hitlera prowadzili eksterminację ludności pochodzenia żydowskiego oraz czystki polityczne wobec opozycji. Lichtenberg  był w tym czasie proboszczem katedry berlińskiej pw. św. Jadwigi. Nie mógł się biernie przyglądać jawnej niesprawiedliwości i niósł pomoc wszystkim potrzebującym. Publicznie modlił się za prześladowanych i naród polski po wybuchu wojny.  Taka postawa nie podobała się niemieckim władzom, ale on nie zamierzał się zmienić, choć zdawał sobie sprawę z czekających go konsekwencji. Niewygodnego dla władz księdza aresztowano w 1941 roku. W kilkunastogodzinnym przesłuchaniu nie ugiął się pod naciskiem nazistów.



Kapłan w łańcuchach i okowach

Kapłan w łańcuchach i okowach


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: :( Treść komentarza: Dokładnie, szkoda, że tej empatii dla przyrody zabrakło, gdy masowo przekształcano nieużytki z zaroślami i zadrzewieniami pod działki budowlane Data dodania komentarza: 11.09.2026, 23:44 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Żeby mu tylko życi nie rozerwało od tego przeczyszczenia. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Od jak dawna pani Joanna zbiera w miłoszyckim lesie grzyby? Nie dla siebie pytam, a w imieniu fauny w tego lasu. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Głowa Treść komentarza: Kolejna kompromitacja oławskiej policji i oławskiej prokuratury. Trzeba pogonić tych niedouczonych pseudoprokuratorów oławskich do tarcia chrzanu, a nie do poważnej pracy. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:25 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Jak robili niedawno u nas w Chrząstawie drogę przecinającą las do Chrząstawy, to jakoś nie protestowaliście. Napiszcie wprost. Zależy wam, by pociągi nie jeździły w pobliżu waszych domów, które jak budowaliście, to nie zależało wam na przyrodzie. W d.pie macie las i ochronę przyrody. Wam zależy jedynie na was samych. Ale fakt faktem, że inwestycja średnio potrzebna, by nie powiedzieć wcale. Będą wycinać, wycinać, aż przyjdzie czas, że nie będzie już co wycinać. Firmy budowlane naciskają, producenci torów, podkładów, tartaki, spółki kolejowe, one na tym zarobią sporo pieniędzy, więc lobbują u polityków, premiera, pewnie i samorządy, wójtowie dostają mocne argumenty, by nie sprzeciwiali się. Fakt jeden plus, że podróż do Warszawy skróciła by się, ale już obecnie pociągi jeżdżą szybko, naprawdę czy warto tak dewastować przyrodę, by być szybciej o te dwie godziny w Warszawie? Chyba nie. A muszą być to proste tory, by pociągi rozwijały maksymalną dużą prędkość, więc żadnych kompromisów środowiskowych by nie było, im bardziej prosto, tym szybciej. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: GENIUSZ Treść komentarza: Kiedy ktoś myśli inaczej niż on, to według geniusza - idiota i koń. Dyplom? Nie trzeba. Doświadczenie? Po co? Wystarczy przekonać , że jest się pomocą. A kiedy mu życie pokaże wyniki, winni są wszyscy - koledzy, przypadki i statystyki. I tak geniusz codziennie się trudzi...... Bo prawdziwy geniusz -rzecz niesłychana najwięcej o sobie gada. W głowie echo, a mina jak z bajki. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama