Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 04:13
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pasja do pływania

Podziel się
Oceń

Magdalena Mruk z uwagą śledziła niedawne pływackie mistrzostwa Europy, rozgrywane w stolicy Węgier. Nic dziwnego. Sama trenowała przez 15 lat tę dyscyplinę sportu. Kilkakrotnie stawała na najwyższym podium w mistrzostwach Polski

Eliminacje o 9.30, finały o 17.00. Magda - na co dzień wuefistka w oławskim Gimnazjum nr 3 - ma wakacje, więc nie przegapiła niczego, co się działo w Budapeszcie. - Podpatruję nowinki, które mogę przekazać moim podopiecznym - mówi. - Poza tym niesamowicie się cieszę, że trenerem kadry pływaczek został Krzysztof Sieroń. To on przez wiele lat prowadził mnie, jako zawodniczkę Stilonu Gorzów. Był dla mnie jak drugi ojciec.

Dwa razy dookoła świata
 
Od czwartej klasy podstawówki Magda chodziła do szkoły sportowej. - Trenowaliśmy sześć razy w tygodniu, potem dwa razy dziennie - po półtorej i dwie godziny - opowiada Magda. - Przyszły pierwsze sukcesy, spodobało mi się i tak już się potoczyło - piętnaście lat w wodzie. Kiedyś trener podliczył, że łącznie przepłynęłam dwukrotnie kulę ziemską. Najgorsze było wstawanie na treningi o szóstej rano. Jechałam na basen z robotnikami z porannej zmiany. Znałam już wszystkie twarze w autobusie. Na obozach kondycyjnych przepływaliśmy dziennie 16 kilometrów. Zdarzało się, że płakałam z bezsilności, złości i zmęczenia... Chwile na podium i uśmiech trenera rekompensowały ten wysiłek.
Ośrodek w Gorzowie liczy się w Polsce. Procentuje praca szkoły sportowej. Na mistrzostwach Europy wystąpiły dwie zawodniczki z tego miasta: Alicja Tchórz oraz Mirela Olczak. W rodzinnym mieście Magdy zgrupowania odbywa kadra narodowa. Pamięta, że kiedyś wychodziły z wody a do treningu przygotowywali się Artur Wojdat i Rafał Szukała. Z dumą pokazuje zdjęcia z polskimi olimpijczykami, które wyciąga z teczki z fotografiami i wycinkami gazet, dokumentującymi jej sukcesy.
 
Otylia - konkurentka z toru
 
Magda Chorąży - bo takie nosiła nazwisko panieńskie - specjalizowała się na 200 metrów delfinem. Za jej czasów prym wiodły Anna Uryniuk i Alicja Pęczak. Dokładnie pamięta zawody, w których na torze obok płynęła młodsza o pięć lat Otylia Jędrzejczak: - Stanęła obok mnie i od razu budziła respekt warunkami fizycznymi. Ale do zwycięstw jeszcze brakowało jej koordynacji...
Na drugim roku studiów Magda miała już dość wymagającego trybu życia wyczynowego sportowca: - Czułam się psychicznie zmęczona. Inni się bawili, a ja tylko treningi i zawody. Poza tym to był dobry moment, żeby odejść z honorem. Byłam mocna i nie chciałam dopuścić do tego, żeby młodsi zaczęli dawać mi baty.
Po przygodzie z zawodowym pływaniem zostało około dwustu medali. Z mistrzostw Polski przywiozła kilkadziesiąt, kilkakrotnie zdobywała tytuł najlepszej juniorki w stylach motylkowym i klasycznym. Mimo łez wysiłku i młodości oddanej sportowi, Magda jest dumna ze swoich doświadczeń: - Nie zmieniłabym ani jednego dnia. Gdyby nie sport, nie zwiedziłabym tylu krajów i miejsc w Polsce. Poza tym to była szkoła charakteru, dzięki której łatwiej mi teraz radzić sobie w życiu.
 
Medale wychowanków
 
Pozytywny bilans to jedno, a doświadczenie wodowstrętu to osobny temat. - Po zakończeniu trenowania przez dwa lata nie wchodziłam do wody - wspomina. - Tak zachowuje się wielu zawodników. Zresztą, gdy wyjeżdżam teraz nad jezioro czy morze, to jestem ostatnia, która ma ochotę na kąpiel.
Za to z jej doświadczeń korzystają młodzi. Magda Mruk jest trenerem „Manty” Jelcz-Laskowice i prowadzi własną szkółkę pływania. Szczególnie chwali sobie pracę z małymi dziećmi: - Lepiej jest kogoś wdrożyć do stylowego pływania od początku, niż pracować nad usunięciem błędów, które ktoś nabył ucząc się samodzielnie. Jest mnóstwo ćwiczeń, przygotowujących ciało do prawidłowej pracy w wodzie. W kraulu najważniejsza jest koordynacja ruchu ramion z oddechem. Niektórym wydaje się, że dobrze pływają tym stylem, a jednak przy nabieraniu powietrza podnoszą głowę do góry.
Najmłodsi zawodnicy prowadzeni przez Magdę odnoszą pierwsze sukcesy. Ostatnio czwórka ośmiolatków uczestniczyła w zawodach w Bielawie. Skromna reprezentacja - inne zespoły przyjechały w składach ponad dwudziestu zawodników. Za to imponujący efekt - młodzi jelczanie wracali do domu z sześcioma medalami.
 
Tekst i fot.:
Xawery Piśniak
[email protected]            
 
 
 
 
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: haha Treść komentarza: Mieszczuchy wybiorą się do lasu i boją się trzasku łamanych gałęzi. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 21:43 Źródło komentarza: Wychodzisz na grzyby, a w lesie strzelają? Autor komentarza: skrzat leśny Treść komentarza: Grzybiarze niech się bardziej obawiają łosia, który pokazał się ostatnio w lesie Jelczańskim. To klempa samica łosia jest ogromna i nie boi się ludzi. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 21:41 Źródło komentarza: Wychodzisz na grzyby, a w lesie strzelają? Autor komentarza: rolnik Treść komentarza: To działko za 800 złotych na propan butan do ochrony upraw przed dzikami i ptakami. 120 decybeli Data dodania komentarza: 17.09.2026, 21:29 Źródło komentarza: Wychodzisz na grzyby, a w lesie strzelają? Autor komentarza: CTR Treść komentarza: Pani słyszała działko do odstraszania dzików na propan butan, które jest legalne. Codziennie rano huk się niesie po lesie słychać w okolicach stadniny koni Hanna, Janików , Jelcz ....Faktycznie działa i jest skuteczne. Przypomina strzelanie z karabinu. Nikt nie pokusił się o sprawdzenie , a wypisuje się stek bzdur na myśliwych. Co wpisuje się w obecną politykę pseudoekologów i szczcucie na mysliwych. Wystarczy codziennie być w okolicach stadniny, szczególnie rano pięknie slychać. Myślę, że należą się ogromne przeprosiny ze strony Pani i gazety za hejt na myśliwych. Swoją drogą redaktorek niech się stara i będzie bardziej dociekliwy. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 21:22 Źródło komentarza: Wychodzisz na grzyby, a w lesie strzelają? Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Zapraszam teraz na Zwierzyniec Duży. Coś długo te plany tam w biurze rysujecie Data dodania komentarza: 17.09.2026, 21:03 Źródło komentarza: Droga powiatowa w Osieku zmodernizowana Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Łotwa na zachód od Wilna? Data dodania komentarza: 17.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: W Miłoszycach oddadzą hołd ofiarom sowieckiej napaści na Polskę
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama