Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 20:45
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Na papieskim szlaku w Apeninach

O górze Jana Pawła II, namiotowym mieście w okolicach L’Aquili i życiu w ciągłej niepewności przed trzęsieniem ziemi - opowiada Małgorzata Jaremczuk-Gólska, w rozmowie z Xawerym Piśniakiem
Podziel się
Oceń

San Pietro/Oława
 
- Włochy to pani ulubiony cel wakacyjny?

- Zjeździłam mnóstwo krajów, ale we Włoszech - poza sporadycznymi wypadami do Wenecji czy Rzymu - nie byłam. Impulsem do spędzenia tam tegorocznych wakacji był telewizyjny program z Vito Casettim. Z jego książką o Toskanii w ręku zaplanowaliśmy naszą wakacyjną trasę. Zaczęła się cudownie, od jeziora Como na granicy włosko-szwajcarskiej. To bardzo atrakcyjne miejsce wypoczynkowe: plaże, żaglówki, windsurferzy - a w tle przepiękne Alpy z lodowcami...

- Jak dowiedziała się pani o górze Jana Pawła II?

- Potem przez Mediolan, Florencję, całą Toskanię trafiliśmy do naszych znajomych, mieszkających w okolicach Rzymu. Pokazywali nam okolice. Apeniny zrobiły na mnie wyjątkowe wrażenie - to góry niepodobne do tych, które oglądałam do tej pory. Bardzo „ugrzecznione”, całe zielone. Kiedy wjeżdżało się pomiędzy góry, otaczała nas bezkresna zieleń, niska trawa, a w głębi pojawiały się pojedyncze bardzo wysokie szczyty. Podczas jednej z takich wycieczek powiedzieli nam o miejscowości San Pietro della Jenca, gdzie znajduje się szlak papieża Wojtyły i góra Jana Pawła II. Przygotowuję się starannie do moich podróży. Czytam informacje w internecie, na forach dyskusyjnych, ale o takim szczycie nigdy nie słyszałam. Gdyby nie dokładny opis naszych znajomych, to przypuszczam, że byśmy tam nie trafili. Żadnych drogowskazów, zjeżdżało się z drogi głównej w drogę szutrową, która prowadziła do dolinki z kapliczką. Włosi opowiadają, że papież ukochał to miejsce i gdy był młodszy, wybierał się stamtąd wysoko w góry.

- A pani zdobyła ten szczyt?

- Temperatura dochodziła do 42 stopni Celsjusza, więc zrezygnowaliśmy z tego. Zwiedziliśmy tylko kaplicę, w której Jan Paweł II odprawiał nabożeństwa, widzieliśmy pamiątki z nim związane, zdjęcia, obrazy, grafiki...

- Często spotyka się tam polskich turystów?

- To bardzo mało znane miejsce. W pamiątkowej księdze trafiliśmy na wpisy w wielu językach i chyba tylko jeden polski. Teraz jest tam już wpis turystów z Oławy. Miejscowi też wspominali, że Polaków tam prawie nie widują. 18 maja 2005, w 85. rocznicę urodzin papieża, zaplanowano uroczystość nadania imienia górze i szlakowi. Niestety, odbyła się już bez niego...

- W kwietniu tego roku te okolice nawiedziło potężne trzęsienie ziemi...

- Tak, nasi znajomi mieszkają w okolicy 10 kilometrów od L’Aquili, miasta, gdzie znajdowało się epicentrum. Na przywitanie pokazali nam, że zawsze pod ręką mają dwie torby z najpotrzebniejszymi rzeczami i dokumentami. W momencie, gdyby znowu się zatrzęsło, zabierają te rzeczy i uciekają z domu. Przed spaniem poinstruowali nas, abyśmy koło łóżka trzymali kluczyki do samochodu i dokumenty. Powiedzieli nam, że drzwi na dole są otwarte i w razie czego mamy natychmiast opuścić dom. Tam każdy dzień zaczyna się od tego, że mieszkańcy sprawdzają w internecie poziom wstrząsów, bo ziemia drży tam cały czas, tylko że w granicach 2-2,5 stopnia w skali Richtera. Powyżej trzech stopni czuje się tak, jak gdyby przejeżdżał samochód ciężarowy, w okolicach czterech stopni czuje się trzęsienie ziemi wyraźnie. W kwietniu było to 6,7 stopnia w skali Richtera. 30 tysięcy ludzi żyło w tzw. tendopoli, miasteczkach namiotowych. Widzieliśmy takie obozowisko. Ofiary trzęsienia ziemi mieszkały tam z całym dobytkiem. Byli pod opieką - bardzo dużo wojska, policji, punkty Czerwonego Krzyża - ale musieli znosić trudy mieszkania pod namiotami od kwietnia. Mogli tam zostać tylko do września, bo w październiku temperatura jest już zbyt niska. Tymczasem przygotowanie mieszkań zastępczych dla wszystkich nie było możliwe. W kwietniowym trzęsieniu ziemi zginęło od 1000 do 1500 osób. Po tym nieszczęściu było wiele przypadków samobójstw, mieszkańcy nie wytrzymywali stresu, związanego z utratą domów i najbliższych. To wszystko kazało nam zastanowić się nad tym, jakim szczęściem jest to, że mieszkamy w kraju nienarażonym na trzęsienia ziemi, tsunami czy inne kataklizmy. Tylko jakoś nie potrafimy się z tego cieszyć...

Xawery Piśniak
[email protected]

Fot.: archiwum Małgorzaty Jaremczuk-Gólskiej


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: I to za przemoc wobec matki Treść komentarza: Tak tak Sławku, ty jako jedyny realizujesz swój program i to tak skutecznie że dorobiłeś się Niebieskiej karty... Data dodania komentarza: 31.10.2026, 20:19 Źródło komentarza: Radna proponuje kolejną petycję do PKP. - Może najpierw poczekajmy na efekty jednej - mówi burmistrz Autor komentarza: WDO Treść komentarza: BezRadny Albercik już zadzwonił do Mareczka, że ten brata się z PiS? ;) bez jego zgody nie można hehe Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Drabiński: - Ten schron wcale nie jest nierealny Autor komentarza: rowe Treść komentarza: Ojojoj . To bardzo długo się planuje i robi takie drogi w Polsce... Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:44 Źródło komentarza: Te mosty są zaprojektowane już z poszerzeniem na kładki rowerowe Autor komentarza: Q Treść komentarza: Czy Zwik rozliczył się w końcu z Gminą Oława za pobór wody w czasie kryzysu z ich wodociągu w Godzikowicach? Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:21 Źródło komentarza: OŁAWA Powstaną dwie zapasowe studnie Autor komentarza: żartowniś Treść komentarza: "Myślę, że gdyby wystartował ponownie, nie byłoby go łatwo pokonać." Zostaw myślenie poważnym ludziom. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 17:56 Źródło komentarza: Rado: - Hołyński na pewno jest bardzo dobrym politykiem Autor komentarza: Symetrysta Treść komentarza: Rozumiem, że Szanowny komentujący zna moje myśli i wie o których rajcach pisałem. Super dobrze wiedzieć. A co do miasta, najlepiej poddać się od razu, powiedzieć że nic się nie ma do powiedzenia. A później pisać petycję aby udawać, że coś się zrobiło. A nie czekaj, przecież mamy teraz taki scenariusz w Oławie. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 15:23 Źródło komentarza: Radna proponuje kolejną petycję do PKP. - Może najpierw poczekajmy na efekty jednej - mówi burmistrz
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama