Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 06:34
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

WAŚ najcenniejszy!

W rankingu dwutygodnika Forbes przedsiębiorstwo Leszka i Józefa Wasiów to najcenniejsza polska firma rodzinna z przychodami poniżej 100 mln zł
Podziel się
Oceń

 Rodzinna, a nawet wielorodzinna. Rozmowa z Leszkiem Wasiem

- Co ta nagroda dla Pana znaczy?

- To wielkie osiągnięcie i satysfakcja, bo to jest nagroda jak najbardziej obiektywna, oceniająca faktyczną sytuację firmy, jej aktualny stan. Tu się nic nie zgłasza, nie płaci. Forbes bierze pod uwagę i majątek firmy, i jej zadłużenie, i innowacyjność, i rentowność, i wzrost obrotów - wiele czynników. W zeszłym roku w tym samym zestawieniu byliśmy najcenniejszą firmą rodziną do 100 mln zł przychodów na Dolnym Śląsku, a teraz... w całym kraju. To spory awans. Oczywiście myśmy już przekroczyli te 100 mln zł przychodu, ale Forbes posługuje się danymi za 2018 rok, bo za 2019 jeszcze nie wszystkie firmy złożyły sprawozdania, która można pobrać i analizować. Wyróżnienie Forbesa cenię. Jak dostałem rok temu nagrodę za to pierwsze miejsce na Dolnym Śląsku, to artykuł był potem u nich na 4 strony. Reklama poszła niesamowita na cały kraj. Gdybym taki tekst chciał wykupić, to musiałbym naprawdę sporo zapłacić. A tu mieliśmy reklamę gratis.

- Firma WAŚ co roku zdobywała wiele nagród i wyróżnień. W tym roku otrzymaliście dwa złote medale na Targach Poznańskich. Za co?

- Za innowacyjne produkty,  m.in. za światło fantomowe. Po raz pierwszy umieściliśmy światło poza kloszem, jest jakby zawieszone w powietrzu. Opatentowaliśmy to rozwiązanie. Motoryzacja dotąd tego nie widziała. Proszę sobie wyobrazić kulkę czy świecące logo umieszczone za szybką, na zewnątrz, jakby wiszące w powietrzu – osiągamy 

to 

dzięki systemowi luster, wykorzystujemy efekt mirażu. Światło fantomowe było już znane, ale nie w motoryzacji. Tu byliśmy pierwsi. Promujemy tę lampę i zaczynamy sprzedaż. Na targach wzbudziła sensację. Na razie przygotowaliśmy lampę ze światłem fantomowym do pojazdów ciężarowych i dostawczych.

- Zostaliście docenieni jako firma rodzinna. Jak wiadomo z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, więc praca w takim gronie to zapewne i plusy, i minusy. Czego więcej?

- Jednak plusów. Firmy rodzinne stanowią w naszym kraju znaczną większość. Korzyść pierwsza to władza w jednym ręku. Nie ma udziałowców z zewnątrz, nie ma tygodniowych narad, aby kogoś przekonać. Wszystko jest skoncentrowane, można bardzo szybko podejmować decyzje, a co za tym idzie jesteśmy elastyczni, szybko wdrażamy nowe produktu. Co jeszcze jest ważne? Tu jest moje nazwisko, na które pracuję. Na każdej naszej lampie na świecie. Więc trzeba dbać o jakość.

- Słyszał pan zapewne opinie, że w firmach rodzinnych człowiek z zewnątrz nie ma szans na pracę, bo trzeba zatrudnić wszystkich szwagrów, kuzynów i innych pociotków.

- Tak, słyszałem, ale gdyby się tylko czymś takim kierować, to taka firma rodzinna padnie. Jeżeli będziemy się kierowali tylko powiązaniami rodzinnymi i będziemy widzieli, że ktoś się nie nadaje, a pracuje tylko dlatego, że jest z rodziny, to teraz, przy tak silnej konkurencji, firma nie ma szans przetrwać. Tylko samobójca zatrudniałby jedynie na zasadzie klucza rodzinnego. Zdarzało mi się, oczywiście, że odmawiałem zatrudnienia komuś, kogo jedyną zaletą było jakieś powiązanie rodzinne. Zwrócę jednak uwagę na inne rozumienie firmy rodzinnej. Bo my tu mamy nie tylko naszą rodzinę, ale i inne rodziny. Mamy całe pokolenia ludzi związanych z firmą. W tym sensie firma też jest rodzinna. Jeśli jest dobry pracownik i poleca mi swojego brata albo siostrę, to ja wiem, że jeżeli ktoś jest dobry, to też ta polecona osoba będzie dobrze pracowała. Bo polecającemu zależy, żeby ten brat nie zepsuł mu opinii. Mamy więc tu całe rodziny. Pracują tato, mama, syn i córka, a wcześniej i dziadek u nas pracował. Czyli rodzina, owszem, tak. I to nawet wielopokoleniowa. 

Duży materiał na temat firmy WAŚ już dziś wieczorem - w papierowym wydaniu "GP-WO".



Napisz komentarz

Komentarze

bm 09.09.2020 14:24
Szkoda tylko, że nie można pracować ponad normę.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Co to jest? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 21:15 Źródło komentarza: Piotr Piechota: - Nie jesteśmy już underdogiem Autor komentarza: też podatnik Treść komentarza: Ciekawsze jest kto robi projekt, a płacimy my wszyscy. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:45 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować? Autor komentarza: specOdNiczego Treść komentarza: Racja. Zamiast wydawać niepotrzebnie kasę na Wiejską to przekierować na Kilińskiego. Wiadukt ma być ponoć szybciutko to budowa drugiego przejścia w tym miejscu jest zbyteczna. Róbcie na Kilińskiego. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:23 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować? Autor komentarza: Mama z Teczy Treść komentarza: Jako rodzic dziecka na wózku muszę sprostować jedną rzecz: piasek i łopatka nie wystarczą, jeśli dziecko na wózku nie ma jak do nich w ogóle podjechać. Nikt nie chce oddzielać dzieci ani tworzyć dla nich zamkniętych stref. Właśnie po to potrzebne są integracyjne urządzenia na publicznych placach zabaw. Zamiast piasku płaskie nawierzchnie, podjazdy czy huśtawki dostosowane dla wózków tak aby nasze dzieci mogły bawić się razem ze zdrowymi rówieśnikami na tym samym placu, a nie patrzeć na zabawę z daleka z perspektywy krawężnika. Tęcza i zajęcia sensoryczne są wspaniałe, ale to terapia. A plac zabaw to miejsce, gdzie moje dziecko ma prawo po prostu być dzieckiem, bez barier architektonicznych. Dostosowanie przestrzeni publicznej to nie „szufladkowanie”, to danie nam równej szansy na bycie razem. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 13:57 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Mama z Teczy Treść komentarza: Jako rodzic dziecka z niepełnosprawnością czytam ten komentarz z ogromnym smutkiem i rozczarowaniem. To, co Pan/Pani nazywa „wymysłem” albo „brakiem pojęcia”, dla naszych dzieci jest jedyną szansą na to, by po prostu poczuć się częścią społeczeństwa. Bardzo się cieszę, że są radni jak Pani Ziółkowska, którzy dostrzegają potrzeby mieszkańców częstokroć niewidzialnych dla reszty społeczeństwa. Zamiast krytykować i spychać nas do zamkniętych ośrodków, warto czasem wykazać się odrobiną empatii i zrozumienia. Nasze dzieci mają takie samo prawo do przestrzeni publicznej jak każde inne. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 13:54 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: podatnik Treść komentarza: Ile kosztuje projekt, kto płaci i co z projektem wiaduktu ''bumerang'' ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:50 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama