Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 06:39
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Piotr Piechota: - Nie jesteśmy już underdogiem

- Z nawiązką wypełniliśmy cele, które postawiliśmy sobie przed poprzednim sezonem. Rok temu mówiłem o nadziejach, o wzmocnieniach, o tym, że powinno się to wszystko przełożyć na dobre wyniki, ale nie mogłem marzyć chociażby o wyeliminowaniu GKS-u Katowice z Pucharu Polski, a to był dla nas taki pierwszy, naprawdę bardzo duży krok - mówi prezes klubu Instytut Mechaniki Rekord Volley Jelcz-Laskowice Piotr Piechota
Piotr Piechota: - Nie jesteśmy już underdogiem
Piotr Piechota

Autor: fot. Dominik Sugajski

Podziel się
Oceń

- Minęło kilka miesięcy od zakończenia sezonu 2025/2026, najlepszego w historii waszego klubu, w którym świetnie spisaliście się w Pucharze Polski, a potem wywalczyliście prawo gry w fazie play-off, zorganizowaliście w Jelczu-Laskowicach turniej półfinałowy o awans do I ligi i niewiele brakowało, by zagrać w finale. Czujesz dziś więcej niedosytu, bo nie udało się postawić kropki nad i, czy jesteś dumny z powodu tego, co udało się osiągnąć?

- Największy niedosyt czuliśmy po ostatnim meczu turnieju półfinałowego z Energą Trefl Gdańsk, gdzie prowadziliśmy 2:0, a ostatecznie przegraliśmy 2:3. Wiedzieliśmy, że mogliśmy to spotkanie zakończyć w trzech setach, ale niestety sprawdziło się to, o czym w siatkówce mówimy często - jak nie wygrywasz 3:0, to przegrywasz 2:3. W trakcie tego meczu dostawałem już gratulacje i pytania o turniej finałowy. Podchodziłem do tego z dystansem, nawet po świetnym początku meczu, ale nie ukrywam - miałem w sobie dużo wiary, że uda nam się do finału awansować. Wtedy więc jako drużyna czuliśmy ogromny niedosyt. Graliśmy u siebie, mieliśmy duże grono kibiców na trybunach, więc podczas ceremonii wręczenia nagród było czego żałować. Natomiast z dzisiejszej perspektywy myślę już o tym inaczej. Doceniam to, co w poprzednim sezonie osiągnęliśmy. Zrobiliśmy kapitalny wynik w Pucharze Polski, o naszym klubie i naszym mieście mówiło siatkarskie środowisko w całym kraju. Grając w Pucharze, dotarliśmy do grona dziesięciu najlepszych klubów w Polsce, z czego sześć stanowiły kluby z PlusLigi, dwa z I ligi i dwa z II ligi. Wyeliminowaliśmy trzecią drużynę I ligi - CUK Anioły Toruń oraz ekipę, która - co się później okazało - awansowała do PlusLigi, czyli GKS Katowice. To wielkie sportowe osiągnięcie sprawiło, że więcej kibiców przychodziło na nasze mecze, dopingując nas w ligowej fazie zasadniczej, potem w play-offach, gdzie graliśmy przeciwko Gwardii Wrocław i w turnieju półfinałowym o awans do I ligi. To był historyczny sezon dla naszego klubu i wierzę, że będzie stanowił fundament pod sukcesy w kolejnych latach.

- Co teraz powinniście zrobić, by tego sezonu z rozrzewnieniem nie wspominać przez kolejne 5 czy 10 lat? Aby faktycznie stał się fundamentem do kolejnych sukcesów.

- Jest to dla nas nowa sytuacja, bo z nawiązką wypełniliśmy cele, które postawiliśmy sobie przed poprzednim sezonem. Rok temu mówiłem o nadziejach, o wzmocnieniach, o tym, że powinno się to wszystko przełożyć na dobre wyniki, ale nie mogłem marzyć chociażby o wyeliminowaniu GKS-u Katowice z Pucharu Polski, a to był dla nas taki pierwszy, naprawdę bardzo duży krok. Zdaję sobie sprawę, że teraz oczekiwania kibiców czy sponsorów będą inne. Na pewno zawodnicy będą musieli sobie poradzić z rosnącą presją, a większość z nich to wciąż bardzo młodzi siatkarze. Jest to jednak część sportu, drużyna wciąż chce się rozwijać i jest głodna zwycięstw. W ostatnich miesiącach prezesi innych klubów próbowali pozyskać kilku naszych graczy. Ciężko było ich zatrzymać, ale ostatecznie podjęli decyzję, że chcą z nami zostać i powalczyć o powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu. Rywale nas już znają, wiedzą, że jesteśmy mocną drużyną z aspiracjami na grę o awans. Nie jesteśmy już underdogiem, co z pewnością dawało nam w zeszłym sezonie pewną przewagę.

- Stajecie teraz przed wyzwaniem udowodnienia sobie i kibicom, że to nie był przypadek, tylko wciąż możecie być czołową drużyną II ligi, która chce walczyć o awans.

- Tak powinno być, ale sport bywa nieprzewidywalny, więc nigdy nie da się czegoś założyć na 100%. W ubiegłym sezonie, poza krótkim fragmentem w okresie grudnia i stycznia, gdy mieliśmy już wypracowaną przewagę nad rywalami, uniknęliśmy poważniejszych urazów, co także przyczyniło się do ostatecznego sukcesu. Możemy świetnie trenować, rozgrywać fantastyczne mecze, mieć szczęście w kluczowych momentach, ale gdy nagle z powodu kontuzji wypadnie nam kilku czołowych graczy, wszystko może się zmienić. Ciężka praca na treningach to jedno, ale sukces odnoszą ci, którzy mają też trochę sportowego farta - czy to w postaci sezonu bez kontuzji, czy umiejętności zachowania chłodnej głowy, gdy jesteś o dwie wygrane piłki od gry w turnieju finałowym. Dziś mogę powiedzieć tylko tyle, że wierzymy w to, że ten sukces będziemy w stanie powtórzyć. Będziemy na to pracować. Ufam trenerom, członkom sztabu i zawodnikom. Po raz pierwszy w okienku transferowym nie dokonaliśmy zmian, stawiając w ten sposób na stabilizację. Zwykle wyglądało to u nas inaczej, ale dojrzeliśmy do takiej decyzji, uważając ją w tym momencie za najlepszą dla klubu. Jestem dumny z tego, że sportowo i organizacyjnie potrafimy stanąć na wysokości zadania, że na mecze play-off we Wrocławiu potrafiło przyjechać 150 czy 200 kibiców z Jelcza-Laskowic i zrobić tam świetną atmosferę. W naszym mieście powstała siatkarska społeczność, która rodziła się przez lata, ale ten ostatni sezon także w tym aspekcie był przełomowy. Przed nami duże wyzwanie, by teraz to wszystko utrzymać.

***

Całą rozmowę z Piotrem Piechota, można przeczytać w "Gazecie Powiatowej", dostępnej także w formie online: 


Napisz komentarz

Komentarze

Pytam 19.09.2026 21:15
Co to jest?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Marek szkodzi Treść komentarza: Jeśli dane są aktualne to Wody Polskie - Wydział Planowania i Koordynacji Eksploatacji. A więc państwowa posadka po linii partyjnej. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:46 Źródło komentarza: Trudni klienci, psychopaci i sympatyczni koledzy Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Zgadzam się Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:12 Źródło komentarza: Jestem stąd. Michał Rado politycznie i prywatnie (cz.2) Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A gdzie pracuje radny Łuciw ? Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:00 Źródło komentarza: Trudni klienci, psychopaci i sympatyczni koledzy Autor komentarza: OLAWIAK Treść komentarza: Nawet jak uda sie odwolac wojta to nie przejmie bardzo bo pewnie taki polityczny talent znajdzie jakas przystan na przetrwanie moze wice marszalek gdzies go ulokuje a moze pan .Je........ dam mu etat a moze pani Ma.......zatrudni fachowca,,, Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:58 Źródło komentarza: Zebrali podpisy w sprawie referendum - co dalej? Autor komentarza: Symetrysta Treść komentarza: Jak widać pan burmistrz uważa za stosowne mówić prawdę tylko w sądzie. Jeśli chodzi o mieszkańców ma to już daleko… i nie dokończę aby nie używać mocniejszych słów. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:39 Źródło komentarza: Trudni klienci, psychopaci i sympatyczni koledzy Autor komentarza: Opiniotwórczy Treść komentarza: Trzeba tu odnotować dwie kwestie. 1. Jeśli burmistrz kategorycznie wypowiadał się na ten temat w sądzie składając zeznania a po 2 tygodniach nie jest w stanie odpowiedzieć o tej samej kwestii na sesji. To należy zadać pytanie czy burmistrz złożył fałszywe zeznanie w sądzie i popełnił poważne przestępstwo czy jego stan zdrowia się istotnie pogorszył i ma tak duże problemy z pamięcią? A jeśli to są tak duże problemy zdrowotne jednak a nie nałogowe ściemnianie to czy jest w stanie dalej pełnić urząd burmistrza? 2. Ten Łuciw to jakieś totalne nieporozumienie. Utrzymywany z podatków ludzi których nazywa psychopatami i jeszcze brnie w to dalej. Porażka, lepiej robi jak nie przychodzi na sesję. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 19:51 Źródło komentarza: Trudni klienci, psychopaci i sympatyczni koledzy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama