Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 02:27
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

160 tysięcy złotych na zarybianie pstrągiem!

Dolnośląskie rzeki zarybione pstrągami potokowymi
Podziel się
Oceń

Po udanej zeszłorocznej akcji organizatorzy powtarzają inicjatywę zarybiania dolnośląskich rzek pstrągiem potokowym. Ponad 3 tony trafią do pięciu rzek i ich dopływów w regionie wałbrzyskim. Są to m.in. dwuletnie pstrągi pochodzące z Ośrodka Hodowli Pstrąga w Ścinawce Średniej. Akcję ratowania populacji tych ryb prowadzoną przez Polski Związek Wędkarski wspiera finansowo Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
Pstrąg potokowy potrzebuje do życia czystej, zimnej i dobrze natlenionej wody, szybkiego prądu i dna pokrytego kamieniami lub żwirem. W Polsce i na Dolnym Śląsku gatunek ten jest zagrożony przez susze, niskie stany wód oraz zanieczyszczenia ściekami komunalnymi, z upraw rolniczych oraz ferm hodowlanych oraz powtarzające się powodzie. Zagrożeniem dla tych ryb są także przeprowadzane prace regulacyjne, np. remonty w obrębie koryt rzek prowadzone z użyciem ciężkiego sprzętu, które niszczą siedliska oraz tarliska pstrąga – tłumaczy Łukasz Kasztelowicz, prezes zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu
Chcemy zwiększyć populację pstrąga potokowego w dolnośląskich rzekach. Z naszych rozmów z ichtiologami wynika, że tych ryb w regionie jest znaczniej mniej niż kiedyś i chcemy pomóc to zmienić - mówi Bartłomiej Wiązowski, zastępca prezesa zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu.
Podczas akcji wypuszczone będzie około 650 tysięcy sztuk młodych pstrągów potokowych (wylęg żerujący i dwulatek) do rzek naszego województwa, m.in. do Ścinawki, Włodzicy, Bystrzycy, Nysy Kłodzkiej.  Koszt tegorocznego zarybiania to ponad 160 tys. zł z czego 60 tys. zł to dotacja z Funduszu – dodaje Bartłomiej Wiązowski. 
Aby narybek miał większe szanse by bezpiecznie dorastać i uniknąć drapieżników (w tym dużych pstrągów, które są kanibalami) wędkarze rozwozili je w różne miejsca wspomnianych rzek i ich dopływów. Następnie wypuszczali na płytkich bystrzach – komentuje Rafał Diug z Wałbrzyskiego Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego.
Od 2007 z pomocą Funduszu wędkarze wypuścili łącznie do rzek i zbiorników wodnych blisko 12 milionów ryb. Łączny koszt tych akcji wyniósł ponad 2,7 mln złotych. Wysokość dotacji z WFOŚiGW we Wrocławiu wyniosła ok. 1,7 mln złotych.
 



Napisz komentarz

Komentarze

Wędkarz 15.04.2021 11:17
To teraz zakaz połowów w tym roku tej ryby w rejonach zarybiania, u nas zarabiali i już rzesza wędkarzy odlawiajacych karpia bo zarybili ryba większa niż wymiar ochronny.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama