Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 17:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Chce tym jachtem okrążyć Ziemię. I być pierwszy!

Wakacje już dawno rozpoczęte, więc wypływamy na szersze wody - tym razem do Łowicza, gdzie kilkaset kilometrów od morza Marcin Klimczak buduje swój jacht, którym w pojedynkę chce okrążyć Ziemię, bez zawijania do portów. Jeśli mu się uda, będzie pierwszym człowiekiem, który to zrobi własnoręcznie zbudowaną jednostką
Chce tym jachtem okrążyć Ziemię. I być pierwszy!
Z dumą patrzy na swoje dzieło, które wkrótce ma być zwodowane
Podziel się
Oceń


- Była wtedy ładna pogoda, spokój na morzu, nikogo w zasięgu wzroku - opowiada o swoim poprzednim rejsie. - I nagle ktoś mnie puka w plecy. Co jest?! Pierwsze wrażenie było straszne. O mało zawału nie dostałem! Potem okazało się, że to ryby latające. A latają stadami, uciekając przed drapieżnikami. Są w stanie przelecieć 500-600 metrów. Były okresy, że dziennie wyrzucałem z łódki 20-30 ryb. Da się je jeść.

Dla takich przygód wraca na morza i oceany. Z nowym pomysłem. Jest dość prosty - chce wypłynąć z Gdańska i do Gdańska wrócić po 300 dniach, mając za sobą około 24 tys. mil morskich, z czego 16 tys. w bardzo trudnych warunkach. Najpierw przez Atlantyk, dookoła Przylądka Dobrej Nadziei, przez Ocean Indyjski, na południe od Tasmanii i Nowej Zelandii, przez wody Pacyfiku, dookoła Przylądka Horn - i z powrotem na północ. Aby sukces był pełny, nie może w tym czasie zawitać w żadnym z portów po drodze. Cały czas musi przebywać an wodach międzynarodowych.

- Jeżeli zawinę gdzieś do portu, to będę jednym z kilkunastu milionów ludzi, którzy opłynęli kulę ziemską - mówi. - Jeśli nie zawinę do żadnego portu, a płynąłbym na kupionej łódce, to byłbym jednym z kilkunastu na świecie, którym się to udało. Ale na własnoręcznie zrobionym jachcie nie dokonał tego dotąd nikt. Chcę być pierwszy... Historię Marcina Klimczaka i szczegóły wyprawy opisujemy w najnowszym wydaniu "Powiatowej". Dostępne już teraz w formie e-wydania: TUTAJ - koszt 2.90 zł


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Psychiatra Treść komentarza: A ta opozycja, burmistrz i przewodnicząca partii jest teraz z nami w tym pomieszczeniu? Data dodania komentarza: 8.11.2026, 16:05 Źródło komentarza: Tu będzie sklep sieci ACTION, ale nie tylko. Co jeszcze w nowym parku handlowym? Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Przed nowym parkiem handlowym jest już jeden nowy logotyp. Drogowskaz do Muzeum Wena . .... , wiedział Tomek gdzie go postawić. 😁 Data dodania komentarza: 8.11.2026, 14:48 Źródło komentarza: Widać już pierwsze nowe sklepy w tym parku handlowym Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Atak terrorystyczny może być w innym miejscu miasta . Do bani takie działania Data dodania komentarza: 8.11.2026, 14:38 Źródło komentarza: Po wydarzeniach w Krakowie Wrocław zwiększa zabezpieczenia Rynku Autor komentarza: Oławianin Treść komentarza: Drugie miejsce zajęła oławianka Oliwia O. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 14:03 Źródło komentarza: Nasi uczniowie zajęli III miejsce w XI Wrocławskim Kulinarnym Rajdzie Młodych Mistrzów! Autor komentarza: Rozumny Treść komentarza: Dzieciaku. To prywatna inwestycja, co ma burmistrz stanąć za ladą. Jesteś dzieckiem komunistycznych rodziców pewnie, kiedyś było centralne planowanie, teraz to firmy same decydują infantylny gniotku. Znajdź strony firm, zbierz podpisy i wyślij do tych firm na mail, że chcecie takiego sklepu. Zbadają rynek ilość sklepów. Ale wiem rozumiem, opozycja chce dowalić burmistrzowi. Jaka przewodnicząca partii, tacy ynteligentni jej członkowie. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 13:28 Źródło komentarza: Tu będzie sklep sieci ACTION, ale nie tylko. Co jeszcze w nowym parku handlowym? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Piękna inicjatywa i wielki szacunek dla pana Ireneusza za serce i energię. Dawanie dzieciakom z domów dziecka wiary w siebie to świetny kierunek, ale jako zwykły człowiek mam do tej filozofii kilka pytań i obaw. Czy pod płaszczykiem tych wszystkich pięknych, nowoczesnych haseł nie nakładamy na te dzieci zbyt dużej presji? Żeby ten projekt był dla nich bezpieczny, moim zdaniem brakuje tu kilku prostych bezpieczników: 1. Prawo do słabości, a nie tylko „wyboru”. Słowa, że zawsze wybieramy, jak odpowiemy na los, brzmią jak z poradnika motywacyjnego. Te dzieciaki przeszły piekło. One nie zawsze mają siłę „mądrze wybierać”. Muszą wiedzieć, że mają prawo czuć złość, płakać i nie dawać sobie rady. Inaczej wpoimy im poczucie winy, że słabość to ich błąd. 2. Prawo do bycia przeciętnym. Biznes, gazety, podcasty... to super, ale co z dziećmi, które nie chcą być „niezwykłe”? Co z nastolatkiem, który chce po prostu w spokoju pokopać piłkę i zjeść ciastko? Kult sukcesu i sprawczości może sprawić, że dzieci cichsze i słabsze emocjonalnie poczują się w tym projekcie wykluczone. 3. Zdrowe granice między dorosłym a dzieckiem. Przykład z biegiem Wings for Life, gdzie dzieci pobiegły 10 km „bo opiekun porusza się na wózku”, budzi we mnie zgrzyt. Te dzieci mają już dosyć własnych ciężarów. To dorosły ma być oparciem dla dziecka, a nie dziecko motywatorem czy „ratownikiem” dorosłego. Trzeba głośno im mówić: robicie to dla siebie, nie musicie mnie uszczęśliwiać. 4. Bezpieczna baza. Samodzielność jest super, ale pod warunkiem, że ma się dokąd wrócić, gdy powinie się noga. Narzędzia do prowadzenia firmy to za mało. Te dzieciaki bardziej niż biznesu potrzebują bezwarunkowej obecności kogoś, kto po prostu zapyta „jak się dziś czujesz?”, zamiast rozliczać z efektów projektu. Projekt Moby robi masę dobrego, wyrywając te dzieciaki z bierności. Ale pamiętajmy, że obok skrzydeł do latania, te poranione przez życie dzieci potrzebują przede wszystkim miękkiej poduszki do lądowania i świętego spokoju. Nie róbmy z nich na siłę bohaterów. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 11:07 Źródło komentarza: Art MOBY w Muzeum Motoryzacji
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama