Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 12:45
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Art MOBY w Muzeum Motoryzacji

To wyjątkowa wystawa, którą już możecie oglądać w Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. Te obrazy pomagają Im mówić wtedy, gdzie słowa przestają wystarczać
Art MOBY w Muzeum Motoryzacji
Na wernisaż tej niezwykłej wystawy zapraszamy 10 listopada na godz. 13.00 do Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie
Podziel się
Oceń

Co to za prace? Co to za projekt? 

- Projekt Moby to jest historia o otwieraniu drzwi, które przez długi czas były zamknięte nie z wyboru - tłumaczy inicjator akcji Ireneusz Ciepliński. - O otwieraniu przestrzeni, w której ktoś po raz pierwszy mówi mogę, zamiast muszę. Ten projekt nie powstał z gotowego scenariusza kupionego w internecie. Ani go nie było, ani też go tam nie szukałem.  Powstał z tego samego źródła, z którego powstaje wszystko, co naprawdę ważne w moim życiu, z wiary w ludzi. Dzieci z Domu Dziecka w Bodzewie robią w ramach tego projektu rzeczy niezwykłe, choć same nie nazywają ich w ten sposób. W projekcie Moby wydają gazetę, czyli uczą się opowiadać świat własnymi słowami. Malują obrazy, czyli uczą się mówić tam, gdzie słowa przestają wystarczać. Nagrywają podcasty. Prowadzą firmę, czyli uczą się, że mogą być sprawcze, odpowiedzialne, niezależne. Dzieci, które bardzo często słyszą, czego im brakuje, a jeśli nawet słyszą, że są wystarczające, bo w dobrym tonie jest to teraz powtarzać, to jak nikt wyczuwają fałsz i obłudę, tworzą rzeczy naprawdę niezwykłe. Projekt Moby nie daje gotowych odpowiedzi, bo ich nie znam. Nie prowadzi za rękę, bo mam obie zajęte poruszając się na wózku. Daje, tak naprawdę, narzędzia i zaufanie. To nie jest ładna inicjatywa, której największą wartością jest to, że dobrze wygląda. To poważna praca nad przyszłością. A to, na czym zależy mi najbardziej, to to, żeby dzieci uwierzyły, że mają wpływ. Wszystko, co realizujemy w ramach projektu ma ich przekonać, że nie są bezwolni i mogą współtworzyć świat i swoje życie. Dowodem na to, że to na pewno ma sens, był tegoroczny bieg Wings For Live. Dzieci pobiegły 10 kilometrów nie dlatego, że musiały, ale dlatego, że chciały pobiec, bo ja poruszam się na wózku. Projekt uczy tego, że nie wybierają wszystkiego, co im się przydarza, ale zawsze wybierają jak na to odpowiedzą.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Leszek Górecki 08.11.2026 11:07
Piękna inicjatywa i wielki szacunek dla pana Ireneusza za serce i energię. Dawanie dzieciakom z domów dziecka wiary w siebie to świetny kierunek, ale jako zwykły człowiek mam do tej filozofii kilka pytań i obaw. Czy pod płaszczykiem tych wszystkich pięknych, nowoczesnych haseł nie nakładamy na te dzieci zbyt dużej presji? Żeby ten projekt był dla nich bezpieczny, moim zdaniem brakuje tu kilku prostych bezpieczników: 1. Prawo do słabości, a nie tylko „wyboru”. Słowa, że zawsze wybieramy, jak odpowiemy na los, brzmią jak z poradnika motywacyjnego. Te dzieciaki przeszły piekło. One nie zawsze mają siłę „mądrze wybierać”. Muszą wiedzieć, że mają prawo czuć złość, płakać i nie dawać sobie rady. Inaczej wpoimy im poczucie winy, że słabość to ich błąd. 2. Prawo do bycia przeciętnym. Biznes, gazety, podcasty... to super, ale co z dziećmi, które nie chcą być „niezwykłe”? Co z nastolatkiem, który chce po prostu w spokoju pokopać piłkę i zjeść ciastko? Kult sukcesu i sprawczości może sprawić, że dzieci cichsze i słabsze emocjonalnie poczują się w tym projekcie wykluczone. 3. Zdrowe granice między dorosłym a dzieckiem. Przykład z biegiem Wings for Life, gdzie dzieci pobiegły 10 km „bo opiekun porusza się na wózku”, budzi we mnie zgrzyt. Te dzieci mają już dosyć własnych ciężarów. To dorosły ma być oparciem dla dziecka, a nie dziecko motywatorem czy „ratownikiem” dorosłego. Trzeba głośno im mówić: robicie to dla siebie, nie musicie mnie uszczęśliwiać. 4. Bezpieczna baza. Samodzielność jest super, ale pod warunkiem, że ma się dokąd wrócić, gdy powinie się noga. Narzędzia do prowadzenia firmy to za mało. Te dzieciaki bardziej niż biznesu potrzebują bezwarunkowej obecności kogoś, kto po prostu zapyta „jak się dziś czujesz?”, zamiast rozliczać z efektów projektu. Projekt Moby robi masę dobrego, wyrywając te dzieciaki z bierności. Ale pamiętajmy, że obok skrzydeł do latania, te poranione przez życie dzieci potrzebują przede wszystkim miękkiej poduszki do lądowania i świętego spokoju. Nie róbmy z nich na siłę bohaterów.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Piękna inicjatywa i wielki szacunek dla pana Ireneusza za serce i energię. Dawanie dzieciakom z domów dziecka wiary w siebie to świetny kierunek, ale jako zwykły człowiek mam do tej filozofii kilka pytań i obaw. Czy pod płaszczykiem tych wszystkich pięknych, nowoczesnych haseł nie nakładamy na te dzieci zbyt dużej presji? Żeby ten projekt był dla nich bezpieczny, moim zdaniem brakuje tu kilku prostych bezpieczników: 1. Prawo do słabości, a nie tylko „wyboru”. Słowa, że zawsze wybieramy, jak odpowiemy na los, brzmią jak z poradnika motywacyjnego. Te dzieciaki przeszły piekło. One nie zawsze mają siłę „mądrze wybierać”. Muszą wiedzieć, że mają prawo czuć złość, płakać i nie dawać sobie rady. Inaczej wpoimy im poczucie winy, że słabość to ich błąd. 2. Prawo do bycia przeciętnym. Biznes, gazety, podcasty... to super, ale co z dziećmi, które nie chcą być „niezwykłe”? Co z nastolatkiem, który chce po prostu w spokoju pokopać piłkę i zjeść ciastko? Kult sukcesu i sprawczości może sprawić, że dzieci cichsze i słabsze emocjonalnie poczują się w tym projekcie wykluczone. 3. Zdrowe granice między dorosłym a dzieckiem. Przykład z biegiem Wings for Life, gdzie dzieci pobiegły 10 km „bo opiekun porusza się na wózku”, budzi we mnie zgrzyt. Te dzieci mają już dosyć własnych ciężarów. To dorosły ma być oparciem dla dziecka, a nie dziecko motywatorem czy „ratownikiem” dorosłego. Trzeba głośno im mówić: robicie to dla siebie, nie musicie mnie uszczęśliwiać. 4. Bezpieczna baza. Samodzielność jest super, ale pod warunkiem, że ma się dokąd wrócić, gdy powinie się noga. Narzędzia do prowadzenia firmy to za mało. Te dzieciaki bardziej niż biznesu potrzebują bezwarunkowej obecności kogoś, kto po prostu zapyta „jak się dziś czujesz?”, zamiast rozliczać z efektów projektu. Projekt Moby robi masę dobrego, wyrywając te dzieciaki z bierności. Ale pamiętajmy, że obok skrzydeł do latania, te poranione przez życie dzieci potrzebują przede wszystkim miękkiej poduszki do lądowania i świętego spokoju. Nie róbmy z nich na siłę bohaterów. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 11:07 Źródło komentarza: Art MOBY w Muzeum Motoryzacji Autor komentarza: Kaz Treść komentarza: Przepisanie mieszkania ala Nawrocki. Data dodania komentarza: 8.11.2026, 09:12 Źródło komentarza: Mieszkanie za dożywotnią opiekę. Co poszło nie tak? Autor komentarza: Samtoon Treść komentarza: Treść jego pamięci [i]. [nie, to nie jest spam] Data dodania komentarza: 8.11.2026, 01:09 Źródło komentarza: Zmarł Adam Sieczka Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Tylko to co człowiek uczyni pokazuje do czego jest zdolny , Czyny dowodzą, kim jest człowiek„Po owocach ich poznacie”. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 22:22 Źródło komentarza: Po wydarzeniach w Krakowie Wrocław zwiększa zabezpieczenia Rynku Autor komentarza: Aldona Treść komentarza: Zdjęcie w artykule pokazujące betonowe zabezpieczenia stoją na przejściu świdnickim od dawna . Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:20 Źródło komentarza: Po wydarzeniach w Krakowie Wrocław zwiększa zabezpieczenia Rynku Autor komentarza: Prawo Treść komentarza: Precz z tyraniom , wszyscy musimy być przeciwko wariatom , wojny teraz nie są tylko dwóch panstw tylko dotyczy nas to wszystkich , wszyscy musimy sie przeciwstawić złu inaczej każdego tyran dosięgnie? Data dodania komentarza: 7.11.2026, 21:19 Źródło komentarza: Po wydarzeniach w Krakowie Wrocław zwiększa zabezpieczenia Rynku
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama