4 września 2026 w Muzeum Motoryzacji w Oławie odbyło się autorskie spotkanie z podróżnikiem-celebrytą Dawidem Andresem. Wydarzenie wyraźnie miało na celu promocję książki Pana Andresa pt "Rowerem po Amazonce. Bracia Dawid Andres i Hubert Kisiński w podróży po największej rzece świata" napisaną przez Piotra Chmielińskiego. Spotkanie stanowiło niewątpliwie pewną atrakcję - nie było biletowane. Zapewne stało się też ono akcją promującą oławskie muzeum.
Interesujące wydarzenie zgromadziło ewidentnie sporą grupę fanów działalności Dawida Andresa. Sam bohater spotkania uraczył słuchaczy fascynującymi opowieściami o sobie samym i i podróżach, które to uczyniły go celebrytą. Jego wywód o życiu, to prawdziwa historia w stylu "od pucybuta do milionera" - zaczynał od niczego, ale dzięki ciężkiej pracy i wielkim marzeniom osiągnął sukces. Swoją prelekcje rozpoczął od początku, czyli czasu, gdy nie miał nic oprócz marzeń. Jako młody człowiek mógł pochwalić się niebywałą odwagą i szczęściem życiowym. Ciężko pracował w warunkach trudnych i dość egzotycznych dla przeciętnego człowieka. Ale był wytrwały w swoich postanowieniach. Zgromadził kapitał finansowy i doświadczenie życiowe. Pozwoliło mu to na realizację swojego wielkiego marzenia: pokonania, przepłynięcia, zdobycia największej rzeki świata: Amazonki. W swej książce "Rowerem po Amazonce (...)" Pan Andres pisze nie tylko o podróży samej w sobie, ale także o doznaniach emocjonalnych, które targały nim wielokrotnie. Aby urzeczywistnić marzenia, zmuszony był na jakiś czas rozstać się z najbliższa rodziną. Ten aspekt sprawia, że książka promowana na spotkaniu autorskim staje się nie tylko książką podróżniczą, ale też psychologiczną. Jak wiele siły musi znaleźć w sobie człowiek, aby wyjść z komfortu życia doczesnego - w celu urzeczywistnienia swoich pragnień, marzeń.
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj" - Mark Twain.
Ta sentencja, cytowana na spotkaniu autorskim, stała się hasłem przewodnim w życiowej drodze Dawida Andresa. Ewidentnie ma ona silny przekaz - mocno działający na psychikę odbiorcy. Muzeum Motoryzacji Wena zorganizowało interesującą atrakcję dla społeczności lokalnej. Ważne było też, że była to impreza, na którą wstęp był bezpłatny. Wspaniale, że prywatny przedsiębiorca ma wkład w transmisje kulturową. Każdy gest w dobrym kierunku ma pozytywne i ważne znaczenie.
Joanna Hładij

Napisz komentarz
Komentarze