Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 lipca 2026 23:42
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Alicja Sinicka o nowej książce: - Po to buduję napięcie, aby na końcu zaskoczyć

O "Uwikłanej", nowej powieści królowej polskiego domestic noir - z Alicją Sinicką rozmawia Jerzy Kamiński
Alicja Sinicka o nowej książce: - Po to buduję napięcie, aby na końcu zaskoczyć
Alicja Sinicka -autorka z Oławy

Autor: źródło FB Autorki

Podziel się
Oceń

- Czy pani nowa książka, jest w jakiś sposób powiązana z poprzednimi?

- W "Uwikłanej pojawiają się elementy z poprzedniej historii, czyli z "Będziesz tego żałować". Są tamci bohaterowie, ale - jak to u mnie - nie jest to taki oczywisty ciąg zdarzeń, raczej oni tylko błyskają w tle. A historia jest nowa, mam też nową bohaterkę. W powieści jest zachowany klimat, znany w moich poprzednich książek, jest atmosfera osaczenia, znów mamy główną bohaterkę, która musi walczyć z falującą rzeczywistością, która mu się jakoś w niej odnaleźć i działać, żeby osiągnąć swój cel, żeby dowiedzieć się, jaka jest prawda na temat jej życia, jej przeszłości, co rzutuje na jej teraźniejszość.

- To będzie kolejna seria, jak choćby ta oławska?

- Jest to jednorazowa historia, osobna historia, lekko tylko powiązana z poprzednią. Lubię sobie tak mieszać, wprowadzić smaczki z poprzednich książek, ale to nie rzutuje bezpośrednio na głównego bohatera.

- Kim jest Zuza, pani nowa bohaterka?

- Zuza jest nowoczesną poetką działającą na Instagramie. Mamy teraz taki nurt artystów, którzy publikują w sieci zdjęcia swoich wierszy, czasem na jakimś ciekawym tle. Najczęściej to są króciutkie, kilkuwersowe utwory, traktujące o miłości. Zuza jest właśnie z takiego nurtu artystów. Pisze te wiersze na niebieskiej maszynie do pisania i raz w tygodni publikuje na Instagramie. A wszystko zaczęło się od epizodu w liceum, kiedy napisała miłosne wyznanie do swojego chłopaka. Zostało ono przez przypadek upublicznione, trafiło do internetu. Po pierwszym wstydzie, a nawet po zapaści się pod ziemię, Zuza podniosła się z tego i zrozumiała, że może to jest kierunek, w którym powinna podążać. Staram się w metaforyczny sposób pokazać przemianę mojej bohaterki.

- Która ostatecznie trafia w miejsca dla pani powieści klasyczne, czyli gdzieś pod las, w osamotnieniu, gdzie wokół są dziwne osoby, czai się jakaś tajemnica. I tam buduje pani napięcie, które musi się przy końcu rozwiązać.

- Tak.

- Zdradza pani, że najbardziej zagadkową postacią w powieści jest Juliusz. Nie mówmy, kim on jest, ale czy to w nim właśnie połączą się te wszystkie nitki, dające rozwiązanie historii? To dzięki niemu poznamy prawdę?

- Poniekąd tak, aczkolwiek najważniejszą rolę będzie tutaj jednak grała Zuza i jej wewnętrzne śledztwo. To wszystko, co będzie sobie układała z różnych elementów. Juliusz będzie dla niej od początku bardzo tajemnicza postacią, ale jak to się później rozłoży i gdzie tak naprawdę ta tajemnica będzie leżała, to się okaże. I Zuza do tego dojdzie.

- W książce jest sporo pytań. Wiemy, że ktoś wie więcej. Ktoś zna prawdę. Ktoś Zuzą steruje. Czyli jest coś albo ktoś, kto jest sprawcą tej historii. Czy na końcu dojdziemy do tej prawdy?

- Tak. I mam nadzieję, że to będzie duże zaskoczenie dla czytelnika. Po to buduję to napięcie, aby na końcu zaskoczyć. Starałam się w zakończeniu, gdy następuje ten twist i rozwiązanie całej tajemnicy, od razu pokazać, o co mi w powieści chodzi. To jest coś, przed czym chcę przestrzec wszystkie jednostki wysoce wrażliwe. Chciałabym im przekazać, aby zawsze walczyły o siebie i starały się mocno stąpać po ziemi, a przede wszystkim, aby miały w sobie wewnętrzną odwagę do życia, do przeciwstawienia się pewnym sytuacjom. Najgorsze w moich książkach jest to, że nie mogę mówić tak wprost, jaką tematykę poruszam, bo to ma się okazać dopiero na końcu. Nie mogę zdradzić tajemnicy. Nie chcę odbierać przyjemności czytelnikowi. To oczywiście mój celowy zabieg. Gdy sama czytam książki i gdy jestem na koniec zaskoczona i w tym samym momencie wypływa prawda o historii, pod wpływem tego zaskoczenia ona sięga głębiej. Bardzo to lubię. Jest satysfakcja, że dotarłam do końca, że dowiedziałam się, o co tu chodziło i teraz mogę na całą historię spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. 

- A może pani zdradzić chociaż to, czy ta ostateczna odpowiedź kryje się w głowie Zuzy, czy raczej w świecie zewnętrznym?

- W świecie zewnętrznym. I to jest ważny punkt tej powieści.

- Zuza pisze wiersze, a pani?

- Od czasu do czasu. W tej książce może bezpośrednio nie pojawiają się moje wiersze, ale to przecież ja je napisałam, choć dostosowałam do możliwości i charakteru Zuzy. Bo to jednak Zuza jest ich autorką.

- Ale pani jest autorką Zuzy.

- No tak. Jednak oczywiście musiałam twórczość Zuzy tak ukształtować, aby pasowała do bohaterki.

- A te pani wiersze pisane nie na potrzeby powieści?

- Mam kilkanaście. Myślę, że będę je sobie tak zbierała przez całe życie. Raczej ich nie publikuję, chociaż na potrzeby promocji nowej książki zdarzyło mi się coś tam wrzucić jako swoją poezję. Podpisałam imieniem i nazwiskiem. Pisanie wierszy jest bardzo trudne, trzeba złapać moment czystej weny. Nie umiem podchodzić do tego jak do rzemiosła pisarskiego, że siadam, czekam, zaczynam pisać, mój umysł zaczyna funkcjonować inaczej, wchodzę w taki specjalny stan... W poezji tak się nie da. To wiersz łapie mnie, a nie ja łapię wiersz. To wiersz mi w pewnym momencie wypływa, a ja go tylko zapisuję. Potem ewentualnie jeszcze tylko trochę go doszlifuję.

- Wróćmy na prozy. Pani nowa książka będzie też w postaci audiobooka?

- Tak. Jest właśnie nagrywana. Czyta ją aktorka Anna Szawiel, znana choćby z "Historii Roja".

- Swoich fanów nie musi pani przekonywać do nowej powieści. W mediach społecznościowych dają wyraz temu, że czekają na każdą nową książkę, komplementując panią, z góry obdarzając pełnym zaufaniem. Jak zachęciłaby pani do swojej nowej powieści kogoś, kto nie czytał ani jednej pani książki?

- Stawiam w swojej twórczości na autentyczność i to, co staram się przekazywać w każdej historii, to prawda o człowieku. Wiadomo, że generalnie po to jest literatura, aby pisać prawdę o człowieku, aby jej poszukiwać, ale ja staram się tej prawdy dotykać, doprecyzowywać poprzez wyraziste opisy stanów emocjonalnych w różnych chwilach. Choćby poprzez pokazywanie, jak człowiek reaguje w różnych momentach na różne sytuacje, na niepokój. Uważam, że w ten sposób docieramy do najciekawszych informacji na temat ludzkiej natury. Ważny jest też aspekt psychologiczny, który staram się zgłębiać w każdej historii. Relacje emocjonalne, walka o siebie... Wydaje mi się, że w moich książkach pokazuję trochę inne oblicze kobiecej siły. To nie zawsze musi być takie wprost, nie zawsze trzeba być szefową w korporacji, stąpająca po drogim parkiecie w luksusowych szpilkach... Nie chodzi mi o tę siłę zewnętrzną. Nie trzeba epatować siłą. Prawdziwa siła dla mnie to jest energia, która płynie z wewnątrz. Moją bohaterką może być zwykła kobieta. Chcę pokazywać spójne kobiety, które cały czas walczą o siebie. Do końca. Zawsze na to stawiam.

- Czym się ta książka różni od poprzednich? Jest wyjątkowa, bo...

- Na pewno jest wyjątkowa ze względu na to, kim jest Zuza. Jest jeszcze bardziej wrażliwa niż moje dotychczasowe bohaterki. Gdy pisałam tę postać, czułam, że Zuza podchodzi do świata  w bardziej metaforyczny sposób. Opisuje rzeczywistość z lekkim przyjemnym dystansem, odwołując się do różnych porównań literackich. Rozbrzmiewają w niej takie ładne sformułowania... To mi się samo nasuwało. Oczywiście, aby zabrać się za tę powieść dużo czytałam o poetach, ich życiorysy, np. Rafała Wojaczka. Jakoś to wszystko gdzieś we mnie buzowało, a potem chciałam nakreślić właśnie taką bohaterkę i taki bardziej poetycki obraz rzeczywistości. Oczywiście, jak to u mnie, jest niepokój, jest zagrożenie, jest wartka akcja, ale z drugiej strony jest metaforyczne ujęcie, poetycka fala... Tak. "Uwikłana" różni się przede wszystkim nową bohaterką i poezją, która przelewa się ze strony na stronę.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Kres Treść komentarza: Bardzo Dużo jak nie większość mieszkańców powiatu oławskiego ma pochodzenie Kresowe , albowiem przed rokiem 1945 na tych ziemiach przodkowie Nasi nie mieszkali. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:14 Źródło komentarza: Świetna frekwencja na Jelczańskim Spotkaniu Kresowym Autor komentarza: * Treść komentarza: Oczywiście, że zgadzam się z tym, że należy sprzątać. Też podróżuje po Polsce i niestety nigdzie nie jest tak tip top posprzątane. To tak samo jak w domu. Sprzątasz, ale zawsze gdzieś kurz i śmiecia można znaleźć. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 20:52 Źródło komentarza: LIST: - Nowe parki i skwery na pokaz, a pod Urzędem Miasta wstyd i brud! Autor komentarza: * Treść komentarza: Żenujący wpis przedstawiciela tzw. Oławskiej opozycji. Jak się nie ma argumentów w dyskusji, i nic mądrego do powiedzenia, to właśnie używa się takich wpisów pt. „Gosia”. Totalna żenada jak cała tzw. Oławska opozycja. Nie kompromituj się więcej. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 20:47 Źródło komentarza: KOMENTARZ Łopatką w głowę i płacz Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Może jeszcze lotnisko? Data dodania komentarza: 27.07.2026, 20:14 Źródło komentarza: Wkrótce otwarcie. Szukają pracowników Autor komentarza: TYLE Treść komentarza: Dino to polska marka robi konkurencje Niemcom i Portugalczykom itp. Dzięki Dino pozostali nie mogą windować dowolnie cen a to że "solidarnościuchom" leniuchom nie chce się pracować to problem w wielu firmach. Związkowcy nie jedną firmę w kraju położyli i dobrze że właściciel Dino się nie daje tym nierobom na etacie. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 20:13 Źródło komentarza: Wkrótce otwarcie. Szukają pracowników Autor komentarza: Klotz Treść komentarza: Szkoda że nikt tu nie napisał z jakimi problemami męczy się teraz Dino. Strajki pracowników, zwolnienia, złe traktowanie i brak podwyżek. Trudna sprawa. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: Wkrótce otwarcie. Szukają pracowników
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama