Przypomnijmy, że Piotr w listopadzie dostał rozległego wylewu. ( TUTAJ TRWA ZBIÓRKA NA REHABILITACJĘ) Tak tę historię opisuje narzeczona: "Piotr to miłość mojego życia. 18 listopada 2021 roku był dniem, w którym zawalił się nasz świat. Piotrek jak co dzień, wyszedł do pracy na siódmą rano i już nie wrócił do domu. Pamiętam, jak przebudziłam się i widziałam jak się ubiera. Ostatnią wiadomość jaką dostałam w południe od niego, to: "Kocham Cię" Przed godziną czternastą otrzymałam informację, że dostał w pracy rozległego wylewu śródczaszkowego. Sparaliżowało mu lewa stronę ciała i przestał mówić. Został przewieziony do szpitala na oddział neurologiczny, gdzie po dwudziestu czterech godzinach przeprowadzono operacje odbarczania krwiaka. Od tego czasu przebywa w szpitalu. Po operacji, podczas której usunięto mu 1/4 części czaszki z prawej strony, dostał bardzo ciężkiego, obustronnego zapalenia płuc wywołanego bakterią gronkowca złocistego. Po tygodniu, w stanie krytycznym został przeniesiony na OIOM, gdzie walczono o niego ponad miesiąc. Utrzymywano go w stanie śpiączki klinicznej pod respiratorem, bo płuca praktycznie nie pracowały. W trakcie leczenia wykryto u niego bakterie hemofilus influenza oraz klepsiella pneumoniae. Po wybudzeniu praktycznie nie reagował na bodźce, a jego stan neurologiczny bardzo się pogorszył. Później trafił na neurologię, a następnie na oddział paliatywny ze względu na odleżyny. Rehabilitacja na oddziale paliatywnym jest, ale przez pandemię jest niewystarczająca, jak wszędzie brakuje rak do pracy. Szpital nie zgadza się na oferowane przeze mnie formy dodatkowej terapii na oddziale ze względów epidemiologicznych. Jestem zdruzgotana. Piotr słyszy, wodzi wzrokiem za osobami, ściska dłoń i wykazuje niewielkie reakcje na przekazywane mu bodźce. Z powodu pandemii Moje Kochanie było bez pracy przez prawie dziewięć miesięcy. Kiedy wreszcie udało się mu ja znaleźć, zdążył tylko przepracować tam 2 miesiące. Niestety pracował wtedy na okresie próbnym na umowę zlecenie. Brakło mu zaledwie 12 dni do umowy na czas nieokreślony. Przez to odmówiono mu jakichkolwiek świadczeń i ubezpieczenia. W NFZ wylew nie kwalifikuje się jako wypadek w pracy, więc też zasiłek i inne świadczenia powypadkowe przepadły. Dlatego jedyną możliwością dla niego będzie leczenie prywatne. Chciałabym pojechać z moim ukochanym Piotrem do prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie nikogo się nie skreśla i o każdego podopiecznego się walczy. Koszt jednego miesiąca w takim ośrodku oscyluje między 18 a 26 tysięcy złotych za miesiąc pobytu. Dla mojego Piotra najlepiej żeby taki pobyt trwał kilka miesięcy, do pół roku. Ani ja ani rodzina Piotrka nie uzbieramy takiej kwoty, bez refundacji z NFZ nie możemy korzystać z żadnych dodatkowych świadczeń. Mówi się że to że taki ciężki wylew przeżywa jeden na milion, a Piotrek ciągle walczy już prawie trzy miesiące. Pomóżcie mi ofiarować mu lepsze życie. To wspaniały człowiek, nie zasługuje na wegetacje w takim stanie. Zawsze pomocny, miły uśmiechnięty, czuły i dobry dla wszystkich. To Moja Miłość. Błagam o pomoc. TUTAJ TRWA ZBIÓRKA na leczenie dla PIOTRA Siostra Piotra - Małgorzata Fuks założyła na Facebooku grupę, na której można wstawiać i licytować różne fanty TUTAJ
Walka o życie trwa. Jest już ponad 50 tys. zł. Ale to wciąż za mało
- 13.02.2022 11:46 (aktualizacja 28.09.2023 16:45)
ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH
Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone.
Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ
Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Napisz komentarz
Komentarze