Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 22:19
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Chorwacja znana i... mniej znana (1)

A tu już byliście? To wciąż nasz ulubiony kierunek wakacyjny. W roku 2021 ponad milion Polaków wybrało Chorwację - to był rekord w historii naszych wyjazdów do tego kraju. W tym roku, zdaniem ekspertów, będzie nas tam jeszcze więcej. Tym bardziej warto poznać najbardziej urocze skrawki tego wyjątkowego kraju
Chorwacja znana i... mniej znana (1)
Rovinj

Autor: Gazeta

Podziel się
Oceń

Byliście już na Istrii? Zapewne. Jeśli jednak nie wpadliście dotąd na pomysł, aby odwiedzić Rovinj - warto nadrobić zaległości, bo to jedna z najciekawszych i najpiękniejszych miejscowości nadmorskich Chorwacji obok Dubrownika czy Trogiru. A na pewno najpiękniejsza na półwyspie Istria. Z Oławy najkrótszą drogą to około tysiąca kilometrów, do Wiednia praktycznie cały czas autostradą, więc wytrawny kierowca da radę w jeden dzień. Gdy ktoś ma więcej czasu albo mniej siły i doświadczenia, polecamy przystanek w czeskim Mikulowie - tuż przed granicą z Austrią. Też piękne miasteczko, otoczone wzgórzami, słynące z win i pięknego zamku.

Wróćmy jednak do Rovinj. Zachwyca od momentu wejścia na starówkę. Klimat portowego miasteczka, pełnego życia, zwłaszcza wieczorami, intensywnych kolorów, zapachów z restauracji, nagrzanych kamiennych, wyślizganych przez setki lat chodników, oddających ciepło w chłodniejsze wieczory. Jest wszystko, co kochają turyści. Miasteczko  swój charakter zawdzięcza historii, bo przez wiele lat było częścią Republiki Weneckiej, a jeszcze wcześniej Imperium Rzymskiego. Stąd poczucie, że jesteście we Włoszech. Nawet tutejsi marynarze mają podobne do włoskich ubiory. Włoskie wpływy widać w nazewnictwie, w potrawach, w piosenkach. 

Starówka to półwysep, choć do 1963 roku była to wyspa, ale kiedyś postanowiono zasypać cieśninę dzielącą ją od lądu. Z jednej strony na drugą przejdziecie w 5 minut,a  warto, bo to jakby dwa oddzielne klimaty - być może to kwestia oświetlenia. A może tego, że z lewej strony (patrząc na wprost morza) to bardziej część turystyczna, piękne jachty, restauracje itp. Z drugiej jest bardziej port i część przemysłowa z targowiskiem, na które koniecznie warto się udać

Od 1963 roku miasto jest uznawane za zabytek narodowy. 

Do centrum starówki można dojść pieszo lub dostać się tam drogą morską. Samochody trzeba zostawić na parkingach w okolicach portu, który jest po obu stronach półwyspu. Warto wejść w stare i kręte wąziutkie uliczki, dziedzińce, i smakować włoski klimat po chorwacku. Uliczki z ubraniami suszącymi się na sznurkach w poprzek, skuterami zaparkowanymi pod drzwiami, dziesiątkami wygrzewających się na kamieniu kotów, z wszechobecną lawendą, naprawdę przywodzą na myśl Włochy. Jeśli ktoś lubi zakupy, nie zabraknie sklepików z rękodziełem, pamiątkami i właściwie ze wszystkim, co w takich miejscach bywa. Lokali całe mnóstwo. Jedni artyści latem wystawiają swoje prace, inni grają lub śpiewają. Bywa tłumnie, ale atrakcyjnie, zwłaszcza w wakacyjne weekendy. Jest też urokliwe targowisko, gdzie można kupić miejscowe owoce i warzywa, ale są tu znacznie droższe niż w nowej części Rovinj - to są po prostu ceny dla turystów i trzeba się z tym liczyć. 

Na pewno warto jednak tu przyjechać - takiego labiryntu wąziutkich uliczek nigdzie więcej w Chorwacji nie znajdziecie. No i te lody na brzegu, z widokiem na port, zwłaszcza o zachodzie - tego się nie zapomina.  




Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: tajemnica lekarska Treść komentarza: Jak tam kochani, pani Gosia napisała na facebooku odnośnie waszych badań "ja znam już część wyników z dzisiaj". A wy jesteście zadowoleni, że nie tylko wy znacie wyniki waszych badań? Może redakcja zamiast wyłącznie piać z zachwytu pokazałaby swoją niezależność dziennikarską i porządnie by się tej kwestii przyjrzała? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Donek Treść komentarza: Prowda Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama