Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 10:37
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Gazowa w Oławie została tylko ulica (cz.2)

Powojenna historia oławskiej gazowni
Gazowa w Oławie została tylko ulica (cz.2)
Oława. Przełom 60. i 70. Komin gazowni jeszcze stoi, ale budynki właśnie są zawalane

Źródło: (fot. z arch. Izby Muzealnej Ziemi Oławskiej)

Podziel się
Oceń

Jak wynika z dokumentów dostępnych w Izbie Muzealnej Ziemi Oławskiej, sytuacja gazowni, wchodzącej wtedy w skład Zakładów Gazowo-Wodociągowych w Oławie, po 1945 roku była tragiczna. 

Gazownia miejska. 1966 rok

 

W sprawozdaniu Zarządu Miejskiego w Oławie z 1950 roku czytamy, że od 1945 roku urządzenia gazowni - wchodzące w 1949 roku w skład Miejskich Zjednoczonych Zakładów Użyteczności Publicznej - nie były konserwowane ani zaopatrywane w części techniczne, dlatego ich stan był tragiczny. Jakość gazu nie była więc najlepsza także w 1950 roku. - Jest to wynik zaniedbania konserwacji urządzeń pomiędzy 1945 a 1949 - raportował Zarząd Miejski.

 Wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze pod koniec 1948 roku, kiedy dyrektorem gazowni został Stanisław Kowalski, przedwojenny poseł na Sejm II RP z listy Polskiej Partii Socjalistycznej. 

Stanisław Kowalski

 

Urodził się w 1886 roku w Łodzi, gdzie pracę zaczynał jako robotnik w przędzalni Biedermanna. Jako działacz partyjny PPS piął się jednak szybko w górę w hierarchii politycznej i zawodowej, aż w latach 1928-30 został posłem. Od 1935 roku był pracownikiem Gazowni Miejskiej w Łodzi. Podczas II wojny światowej działał w AK, a po wojnie objął stanowisko dyrektora łódzkiej gazowni. W 1948 roku został jednak wykluczony z partii za "prawicowość", wtedy przeniósł się do Oławy, gdzie zauważono jego kwalifikacje i powierzono mu kierowanie gazownią. Zachowało się jego sprawozdanie z 8 listopada 1948 roku, a więc tuż po objęciu oławskich zakładów, gdzie czytamy:

- Po objęciu z dniem 3 listopada 1948 roku przez mnie stanowiska kierownika Miejskich Zakładów Gazowo-Wodociągowych w Oławie, stwierdziłem do obecnej chwili następujące niedostatki i wady...

I tu następuje lista tego, co trzeba natychmiast naprawić bądź kupić, aby gazownia działała poprawnie - m.in. konieczne było sporządzenie planów sieci miejskiej oraz gruntowny remont pieców wytwarzających gaz miejski.

W jakimś stopniu te zalecenia nowego dyrektora przez powojenne lata spełniano i gazownia pracowała bez przerwy, a przynajmniej nic o takich przerwach nie wiemy.

Kolejnych szefem gazowni, który rzuca nieco więcej światła na pracę tego oławskiego zakładu jest Tadeusz Monkiewicz, więc przenosimy się w czasie do lat 60.

Tadeusz Monkiewicz (fot. Jerzy Kamiński)

 

- Zdałem egzamin końcowy na Politechnice Wrocławskiej 11 listopada 1963 roku - wspomina Tadeusz Monkiewicz. - Potem pracy szukałem w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu. Powiedziałem im, że w okolicach Lewina Brzeskiego, gdzie mieszkałem, nie ma żadnych zakładów chemicznych, więc spytałem, gdzie by mnie ulokowali. Sekretarz urzędu podrapał się po głowie i powiedział, że chyba znajdzie się dla mnie miejsce w Oławie. Zadzwonił tam i mówi - proszę bardzo, od jutra może pan przychodzić do pracy. Był styczeń 1964 roku. Trafiłem na fantastycznego dyrektora. Drugiego takiego w życiu nie spotkałem. Kulturalny, po wydziale prawa na Uniwersytecie Wrocławskim. To on - magister Tadeusz Grzesiowski - nauczył mnie pracy. Powtarzał mi takie słowa: - Proszę pana, proszę pamiętać, że każda nieprawidłowość w pracy pociąga za sobą następne nieprawidłowości, więc jeżeli gdzieś pan oszuka, to za tym się pociągną następne oszustwa.

Tak Monkiewicz trafił do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Oławie, bo tak się wtedy nazywała ta firma. Zapamiętał, że budyneczek administracyjny - ten, w którym dziś mieści się prokuratura - był malutki. Takie odniósł wrażenie, bo do tej pory w swojej karierze zawodowej przyzwyczaił się do wielkich zakładów przemysłowych. Na praktyki jeździł np. do olbrzymich Zakładów Chemicznych w Oświęcimiu.

- Gdy przyjechałem do oławskiego przedsiębiorstwa, to sekretarka pani Marysia Merunowicz już na mnie czekała, bo mieli sygnał ze Zrzeszenia, że przyjadę - opowiada Monkiewicz. - Po zakładzie oprowadziła mnie pani Reichert, opowiedziała co i jak, a następnego dnia do pracy. Ucieszyłem się, bo do firmy należała gazownia, której kierownik Władysław Piotrowski od trzech lat nie był na urlopie - do tej pory nie miał go kto zastąpić. Teraz miałem to zrobić ja. Wyznaczono mi biurko w jednym z pokoików.

Jak Tadeusz Monkiewicz zapamiętał ówczesną gazownię? 

Wszystko było z XIX wieku. Nie było prądu do zasilania maszyn, więc najważniejszym urządzeniem była maszyna parowa, od której szedł wał do różnych pomieszczeń, napędzając inne urządzenia,  np. regulator ciśnienia gazu na kolektorze. Były dwa kotły pracujące na zmianę - jeden pracował, drugi był w remoncie. Pracował przy nich palacz kotłowy.

Obok kotłowni była piecownia.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec ul. Broniewskiego Treść komentarza: Szanowny Panie Burmistrzu. Jeśli ta prezentowana oficjalnie na łamach naszej lokalnej gazety makieta pojawi się w naszej przestrzeni publicznej to będzie to jeden z lepiej wykonanych projektów - zresztą od dawna oczekiwany przez mieszkańców osiedla Sobieskiego oraz innych w naszym mieście. Powtarzam jednak tylko słowo "jeśli". Niestety do Pana obietnic wyborczych czy tych, gdy był i jest Pan Burmistrzem nie za koniecznie powinniśmy się przyzwyczajać, bo są i takie, które nigdy nie zostały i najprawdopodobniej nie zostaną wykonane. Przykładem mogą być "burzliwe" losy naszej wieży ciśnień przy budynku UM, które niestety dalej straszy zamiast być jedną z wielu atrakcji naszego miasta, czy okolice tzw. "Piasków" przed naszą oławska śluzą, które to wiele lat oczekują na zagospodarowanie. Wymieniam tylko te dwie, bo w Oławie oprócz parku przy stacji PKP niewiele jest takich fajnych i przyjemnych miejsc służących mieszkańcom. Ale mam nadzieję, że się to zmieni. Warunek jest jeden, by Pan po prostu dotrzymał słowa. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:06 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ładny obrazek. Ale to wygląda bardziej jak zespół placów zabaw z namiastką zieleni na obrzeżach niż park.. no ale takie czasy, choć z relaksem to chyba niewiele będzie miało wspólnego. Te place zabaw muszą, być, aż tak porozdzielane? A nie można by było zrobić jednego większego placu zabaw z urządzeniami dla dzieci w różnym wieku? Jeżeli do "parku" przyjdzie rodzic z dziećmi w różnym wieku i każde z nich będzie chciało skorzystać z "dedykowanego" dla niego placu zabaw - to gdzie ona/on ma usiąść żeby widzieć swoje dzieci? Na środku tej pergoli?? Górka saneczkowa...celem...? Aż tak śnieżne zimy się szykują? Nie można zamiast niej zasadzić po prostu więcej drzew? Spacer tlenowy, przy skrzyżowaniu ulic..? Skoro mają być wydarzenia plenerowe - to dedykowany parking - to ten przy przystanku PKP, czy po prostu na osiedlowych ulicach? (a może ten co powstanie przy projektowanych blokach TBS - 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie..). Wszystko można. Fantazje projektantów są nie do przecenienia. Żeby było jasne - dobrze żeby powstał na osiedlu - PARK. Taki z drzewami, to już będzie coś.. Niech ma to jakiś sens po prostu. A z tego wpisu to jedyny konkret to taki, że Oława jest na liście rezerwowej - czyli, że pieniędzy jak na razie nie ma.. i nie wiadomo kiedy będą. Znamiennym jest brak podania nawet szacowanych kosztów tej wizualizacji - o które jak widać nawet "gazeta" nie zapytała... No bo po co. Choć w sumie racja - może uda się to zgrać razem z funduszami i rozpoczęciem budowy obwodnicy miasta. Jak na razie oczywiście można zawsze zamiast chodzić do parku po prostu się uśmiechać. To już przy najmniej jakiś konkret. A tak poważniej - zamiast gadać, warto może jednak cos zrobić np. wymienić te stare betonowe płyty na ul. Paderewskiego na normalny cywilizowany asfalt... ? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:48 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Bla bla bla i nic więcej, nasze zaściankowe władze powinny brać przykład z sąsiednich Laskowic tam też stworzono park od podstaw i to w piorunującym tępię a u nas tylko gadanie ciągle i wciąż jak to niby będzie, było tyle możliwości do stworzenia czegoś dla mieszkańców baszej Oławy np tzw piaski... wystarczyło tylko zadbać o to i przywrócić do użytku a tak .... mamy tylko ścieżki rowerowe również taki po których nikt nie jezdz ot cały wysiłek Frischmana i spółki Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:14 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: ciotka Treść komentarza: Wieś Bystrzyca utraciła dawno status prawdziwej wsi . Na około 2500 osób tam mieszkających tylko kilka gospodarstw zajmuje się uprawą rolną. Jest jeszcze trochę posiadaczy ziemi ale raczej po to by płacić ubezpieczenie w KRUS a nie w drogim ZUS-sie . Nie ma tam już dawno ani jednej krowy , ani świni ( po za tymi na dwóch nogach ) a i kurami może się pochwalić nie wiele posesji. Robienie więc konkursów na posesjach mieszkających tam mieszczuchów jest komiczne. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:05 Źródło komentarza: Sołtys Bystrzycy ogłasza konkurs dożynkowy Autor komentarza: Zainteresowany Treść komentarza: To jeszcze publiczne medium czy propagandowa agitka jednej z partii? I tak do wyborów będzie? Inni nie składali wieńców? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 08:59 Źródło komentarza: Złożyli kwiaty w Święto Wojska Polskiego Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Znowu coś Frischmann zawalił, że wypuszcza makietę? Oczywiście przy tej okazji po raz kolejny widać jego kłamstwa, obiecywał park w kampanii wyborczej i już wiadomo, że go nie zrealizuje do końca kadencji. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 08:42 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama