Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 15 października 2026 17:41
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ponad połowa Polaków odczuwa dumę ze swojego kraju, a 20% poczucie wstydu

Rusza kampania We Did It In Poland - "Zrobiliśmy to w Polsce”. Wśród najczęściej wymienianych przez Polaków powodów do narodowej dumy prym wiodą papież Jan Paweł II (11 proc. wskazań), Maria Skłodowska-Curie (10 proc.) oraz historia kraju (10 proc.), osiągnięcia sportowe (8 proc.) i naukowe (7 proc.). Okazuje się, że jedynie 4 proc. Polaków jest dumnych z Polski ze względu na polskie innowacje w dziedzinie wynalazków, a tylko 3 proc. - osiągnięcia technologiczne.
Ponad połowa Polaków odczuwa dumę ze swojego kraju, a 20% poczucie wstydu
- Dumę ze swojego kraju czują głównie przedstawiciele i przedstawicielki najstarszego pokolenia, tzw. baby boomers. Zetki, od których w największym stopniu będzie zależeć kształtowanie wizerunku Polski w najbliższych latach, najczęściej ze wszystkich pokoleń odczuwają wstyd – mówi Olga Kozierowska, pomysłodawczyni kampanii We Did It In Poland, członkini Rady Organizacji Pozarządowych ds. Prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej, prezeska Fundacji WłączeniPlus
Podziel się
Oceń

Dla porównania, w badaniu CBOS z 2010 r. poczucie dumy z Polski deklarowało 60 proc. respondentów, a wstydu – 14 proc. Jednocześnie aż co 4. badana osoba nie jest w stanie wskazać żadnego aspektu, którym Polska mogłaby się poszczycić. Aż 41 proc. respondentów uważa, że pod względem ogólnego rozwoju pozostajemy w tyle za innymi krajami Europy, chociaż dane gospodarcze temu przeczą. Odkąd Polska jest członkiem Unii Europejskiej, nasza gospodarka zwiększyła się dwukrotnie. W 20 lat osiągnęliśmy podobny poziom życia, jak niektóre państwa Europy Zachodniej: Portugalia, Hiszpania, Grecja, południowe Włochy. Stoją za tym konkretne rozwiązania firm, polska kreatywność i ludzie – otwarci, twórczy, odważni w swoich myślach i działaniach.

- Dumę ze swojego kraju czują głównie przedstawiciele i przedstawicielki najstarszego pokolenia, tzw. baby boomers. Zetki, od których w największym stopniu będzie zależeć kształtowanie wizerunku Polski w najbliższych latach, najczęściej ze wszystkich pokoleń odczuwają wstyd – mówi Olga Kozierowska, pomysłodawczyni kampanii We Did It In Poland, członkini Rady Organizacji Pozarządowych ds. Prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej, prezeska Fundacji WłączeniPlus. – W ramach kampanii chcemy przedstawić wielowymiarowość patriotyzmu, który skupia się nie tylko na krajobrazie i historii, ale także na innowacyjności i osiągnięciach rodaków oraz życiu codziennym. W spocie pokazujemy m.in. takie krajowe innowacje jak BLIK, Booksy, stacje ładowania aut elektrycznych ORLEN x WILLBERT czy możliwość płatności spojrzeniem.

Rusza kampania We Did It In Poland, której celem jest m.in. wzmocnienie wizerunku Polski jako innowacyjnego, dynamicznego i nowoczesnego kraju, który wnosi istotny wkład w rozwój Unii Europejskiej, oraz skierowanie uwagi na potencjał polskiej przedsiębiorczości. Zwiększenie świadomości narodowych osiągnięć w obszarze technologii i biznesu pozwoli nie tylko przeciwdziałać szkodliwym stereotypom, ale też zwiększyć zainteresowanie europejskich partnerów i inwestorów współpracą z polskimi firmami.

Projekt ma na celu wzbudzanie dumy narodowej poprzez edukację na temat polskich osiągnięć. Obejmie szerokie działania w Polsce oraz w Unii Europejskiej, takie jak:

  • emisja spotu promującego polskie współczesne osiągnięcia i wynalazki w językach polskim i angielskim,
  • interaktywna wystawa na temat polskich innowacji,
  • działania PR,
  • dedykowana strona www,
  • przekazanie zestawów materiałów wspierających promowanie rodzimej gospodarki do polskich ambasad na świecie,
  • komunikację w mediach i social mediach,
  • współpracę z liderami opinii, przedsiębiorcami, twórcami czy naukowcami.

- Prezydencja to wyjątkowy moment, kiedy oczy Europy zwrócone są na dany kraj członkowski. Czas polskiej prezydencji w Radzie UE chcemy wykorzystać też do promocji polskich innowacji w biznesie. Jesteśmy wyjątkowo pomysłowi i przedsiębiorczy, a niewystarczająco wielu Polaków, jak pokazują to badania, o tym wie. Uważam, że warto taką historię o Polsce opowiedzieć całej Europie – mówi wiceministra ds. Unii Europejskiej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Dialog i otwartość na współpracę są fundamentem polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Rada NGO i Przedsiębiorców ds. Prezydencji wydała rekomendację, aby jednym z elementów w strategii komunikacyjnej była promocja polskich innowacji. Trwająca polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej to doskonały moment, by zaprezentować światu, a także samym Polakom, polskie innowacje i potencjał.

W tym duchu Fundacja Włączeni Plus, we współpracy z Business Science Poland, rozpoczęła kampanię We Did It In Poland, która stanie się impulsem do szerokiej komunikacji polskich osiągnięć.

Link do strony internetowej kampanii: 

 

Link do spotu kampanii: 

 

Badanie na zlecenie Fundacji WłączeniPlus zostało przeprowadzone przez agencję badawczą Grupa 4P w dniach 6-12 grudnia 2024 r. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1010 Polaków w wieku od 18 do 70 lat. 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ryba Treść komentarza: Ale zaskoczę teraz co niektórych Polaków ( chodź być może to nie poprawne , ) . to np. Nasi wschodni sąsiedzi masowo przebywający w Polsce nie muszą posiadać karty wędkarskiej aby łowić sobie ryby ( a wynika to z art. 7 ust.4 ustawy o rybactwie śródlądowym )........i jest to ogólno znane dla zainteresowanych...............bo diabeł tkwi moi drodzy w szczegółach i np też.... zapisy popełnionych wykroczeń np. z fotoradarów , czy parkowania itp . są praktycznie nie ściągalne w stosunku do kierowców ....wiadomo..... tych co rybki mogą legalnie łowić bez karty wędkarskiej......i co najgorsze to nie jest fejk (fake news ). Data dodania komentarza: 15.10.2026, 17:21 Źródło komentarza: Puchar dla Ireneusza Moczulskiego Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Fest mu się nudzi. Data dodania komentarza: 15.10.2026, 15:55 Źródło komentarza: To ile zjazdów ma to rondo? Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Gdzie radna KOLADO wielbicielka Jara ? No tak teraz Rudego byle by przy korycie. Data dodania komentarza: 15.10.2026, 15:09 Źródło komentarza: Radny Telążka do prezesa CSiR: - To powinno panu dać do myślenia. Może trzeba się spotkać z pracownikami... Autor komentarza: lora Treść komentarza: Działacze bawią się za pieniądze z składek a ryb coraz mniej. Data dodania komentarza: 15.10.2026, 14:47 Źródło komentarza: Puchar dla Ireneusza Moczulskiego Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Warto spojrzeć na ten temat szerzej, bo to, co nam się serwuje, to podręcznikowy przykład komercjalizacji krajobrazu wizualnego naszego miasta. Tytuł artykułu „Pierwszy oławski krasnal - nowy rozdział w miejskiej przestrzeni Oławy” sugeruje, że mamy do czynienia z nowym symbolem całego miasta i ważnym wydarzeniem społecznym. Tymczasem pod płaszczykiem dolnośląskiej tradycji kryje się po prostu zwykły product placement. Nawet jeśli ten krasnal stanie na prywatnym terenie przed muzeum, to i tak przez oficjalne nazywanie go „oławskim” ma funkcjonować w świadomości mieszkańców jako nowa wizytówka Oławy. Zastępowanie naszej lokalnej tożsamości wrocławskimi krasnalami to pozbawianie miasta własnej specyfiki na rzecz kopiowania sąsiada. Wrocławskie krasnale mają swoją głęboką, antykomunistyczną historię. U nas od pierwszej figurki robi się z tego komercyjny baner marketingowy z wielkim logo na koszulce i nazwą firmy na rejestracji. Dlaczego w ten sposób nie promuje się oławskiego koguta, który jest naszym autentycznym, historycznym symbolem? Wizualna przestrzeń miasta, którą codziennie widzimy, powinna być wolna od tak dosłownej reklamy. Stąd kluczowe pytanie na poziomie zasad: czy jeśli w Oławie pojawią się kolejne krasnale, to również będą usiane logotypami prywatnych podmiotów? Czy nasze miasto ma być darmowym tłem dla biznesu? Data dodania komentarza: 15.10.2026, 14:36 Źródło komentarza: Pierwszy oławski krasnal - nowy rozdział w miejskiej przestrzeni Oławy Autor komentarza: Olawianka Treść komentarza: Haha,wolą nie rozmawiać po ukraińsku!! Wy krzyczycie na cały sklep po ukraińsku ,w przychodni , gdzie kolejek jesteście. Prowokuje nie ,patrzycie czy ktoś wam uwagę chce zwrócić!! To Polacy rozmawiają po cichu,bo mamy więcej kultury osobistej Ukrainka ,pracująca na mięsnym Krzysztof czy na cały sklep ,że jest Ukrainka i jest u siebie! Nie opowiadaj bzdur,że niby tacy jesteście biedni i przestraszeni,bo to nieprawda. Brak wam pokory i kultury Oczywiście,nie piszę o wszystkich ,bo są wyjątki ,ale to bardzo rzadko się zdarza. Data dodania komentarza: 15.10.2026, 14:31 Źródło komentarza: Ukrainka, gej, hazardzista.... Skorzystaj z Żywej Biblioteki, "wypożycz" i porozmawiaj
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama