Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 02:09
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Najwyższy Polak. Historia Eugeniusza Taracińskiego

Miał 228 centymetrów wzrostu i siłę, o której krążyły legendy. Był sensacją, atrakcją i lokalnym bohaterem. A jednocześnie człowiekiem samotnym, schorowanym i zmęczonym własnym ciałem. Eugeniusz Taraciński - najwyższy Polak - spoczywa dziś w zwykłym, dwumetrowym grobie na cmentarzu w Bystrzycy pod Oławą
Najwyższy Polak. Historia Eugeniusza Taracińskiego
Miał 228 centymetrów wzrostu i siłę, o której krążyły legendy. Był sensacją, atrakcją i lokalnym bohaterem. A jednocześnie człowiekiem samotnym, schorowanym i zmęczonym własnym ciałem. Eugeniusz Taraciński - najwyższy Polak - spoczywa dziś w zwykłym, dwumetrowym grobie na cmentarzu w Bystrzycy pod Oławą
Podziel się
Oceń

Grób jest skromny, taki jak wszystkie inne. A przecież on sam do zwyczajnych nie należał. Mierzył 228 centymetrów wzrostu. Gdyby żył - nadal byłby najwyższym Polakiem.

- Trumna miała 2,5 metra, ale i tak była licha. Jak ją ściągaliśmy z samochodu, to od spodu deska odpadła. Baliśmy się, że Gienia zgubimy - wspominała jego bratowa, Józefa Taracińska.

Rodzina chciała, by grób był większy, dostosowany do rozmiarów zmarłego. Zakład pogrzebowy odmówił - trzeba by robić specjalne formy i dopłacić. Ostatecznie stanął nagrobek standardowy.

 

Rósł i rósł

 

Eugeniusz Taraciński urodził się w 1928 roku na dawnych Kresach. Po wojnie trafił z rodziną najpierw do Sanoka, potem do Bystrzycy pod Oławą. Rósł szybciej i dłużej niż inni - znacznie dłużej.

- Gdy szedł do pierwszej komunii, ojciec kupował mu garnitur jak dla dorosłego. A on dalej rósł - opowiada członek rodziny.

W dorosłym życiu pracował fizycznie: w lesie, potem w Jelczańskich Zakładach Samochodowych. Był silny jak kilku mężczyzn.

- Jak w barze była awantura, wystarczyło powiedzieć: ‘Idziemy po Gienia’ i wszyscy się uspokajali - wspominał Waldemar Dawidowicz.
- Pijaków z knajpy wynosił po jednego w każdej ręce” - dodaje.

A jednak był spokojny, cichy, raczej usuwał się w cień.

- Nigdy nie widziałem, żeby się naprawdę zezłościł. Złoty człowiek - wspominał Władysław Herba z Bystrzycy jego rówieśnik.

 

Choroba, która tłumaczyła wszystko

 

Dopiero w Warszawie lekarze odkryli przyczynę jego niezwykłego wzrostu: guz przysadki mózgowej. Taraciński miał już ponad 30 lat i nadal rósł. Był naświetlany w klinice na Wołoskiej. Wyłysiał, a gdy włosy odrosły - były już siwe.

- Ze sportu nic nie wyszło. Miał tylko stać pod koszem i wrzucać piłki - wspominał Herba.

Pojawiały się też inne propozycje - cyrk, „naukowe badania po śmierci”.

- Dawali rodzinie pieniądze, żeby oddała jego ciało po śmierci. Nie zgodził się - mówią bliscy.

 

Życie w rozmiarze XXXXL

 

Wszystko w jego życiu musiało być większe: buty (rozmiar 54–56), łóżko, fotel, rower, wózek inwalidzki.

- Raz w życiu robi się takie buty. Długie prawie na 40 centymetrów - mówił bystrzycki szewc Władysław Kondiuch.

Koszule miał zawsze za krótkie, rękawy podwinięte. Garnitury szyto na miarę. Pomagały zakłady, spółdzielnie, czasem gmina. Miał rentę „za wzrost”.

- Potrzeby miał wielkie, jak on sam - mówiła bratowa.

 

Samotność najwyższego człowieka

 

Nigdy się nie ożenił. Były próby swatania, nawet z równie wysoką Węgierką. Bez skutku.

- Może by chciał kogoś mieć, ale nie było szans - mówiła Józefa Taracińska.

Najbardziej przeżył śmierć matki. Potem zamieszkał w hotelu robotniczym w Jelczu, by nikomu nie przeszkadzać.

- Nie chciał być ciężarem - mówią bliscy.

Do kościoła chodził regularnie. Siadał na chórze. Drewniane schody uginały się pod jego ciężarem.

- Niech ten człowiek już tam nie chodzi, bo może być nieszczęście - powiedział kiedyś ksiądz z ambony.

Nieszczęścia nie było. Ale szczęścia też niewiele.

 

Pamięć

 

Dziś w Bystrzycy nie ma domu, w którym by go nie pamiętano. Zdjęć zostało niewiele - rozdane, zagubione, zniszczone.

- Tu był uwielbiany. Tutaj mógł się czuć dobrze - opowiadał Władysław Herba.

Najwyższy Polak. Człowiek większy niż życie. A jednak - jak wszyscy - szukający zwykłego szczęścia.

*

Materiał powstał na podstawie tekstu Jerzego Kamińskiego "Wielkolud z Bystrzycy", który ukazał się w "Gazecie Powiatowej" (styczeń 2013):

 

Zdjęcia poniżej pochodzą od rodziny, sąsiadów Eugeniusza Taracińskiego, z arch. Gazety Powiatowej, z arch. ZS w Bystrzycy, arch. Jerzego Smyka, arch. Mieczysława Jarosławskiego, pani Ani i innych, którzy nam je użyczyli. 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Czy Seweryn Krajewski zaśpiewa jako wokalista? Data dodania komentarza: 15.07.2026, 23:02 Źródło komentarza: Na dożynkach w Dębinie zagrają Czerwone Gitary Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: "Mamy to!" W wersji: 2.0 Data dodania komentarza: 15.07.2026, 21:14 Źródło komentarza: Wicemarszałek Rado: - Coraz bliżej budowy obwodnicy Oławy Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Zapraszam osobę dającą kciuka w dół przy moim komentarzu wsiąść w samochód ( o ile takie coś posiada) i przejechać się po wszystkich deklach , studzienkach na tej ulicy Życzę miłych odczuć przy wpadaniu kołami w koleinę Data dodania komentarza: 15.07.2026, 20:54 Źródło komentarza: Bo ciężarówki niszczą studzienki Autor komentarza: Maniek Treść komentarza: ,,....Mieszkańców dziwi, że na łamanie przepisów nie reaguje Straż Miejska. Przy wjeździe na ul. Różną oraz na przyległym parkingu są bowiem kamery włączone do systemu miejskiego monitoringu. - Nie widzą, co tu się dzieje, nikt tych kamer nie sprawdza? - pytają retorycznie. " Straż Miejska olewa również tiry oarkujące na zakazie przed Ergisem Nie raz za nimi jechałem i widziałem te ,,olewanie" na własne oczy Data dodania komentarza: 15.07.2026, 19:55 Źródło komentarza: Bo ciężarówki niszczą studzienki Autor komentarza: Donek Treść komentarza: Co ty pier***ludzi Teren prywatny. Osoby postronne nie mają prawa przekroczyć ogrodzenia , bramy ( nawet otwartej) bez zgody właściciela gruntu , posesji Data dodania komentarza: 15.07.2026, 19:48 Źródło komentarza: Zostawił rower i odjechał skradzionym Jeepem. 26-latek zatrzymany jeszcze tej samej nocy Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Na Janowskiego jest to samo Ale wszyscy to w d**** mają Data dodania komentarza: 15.07.2026, 19:40 Źródło komentarza: Bo ciężarówki niszczą studzienki
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama