31 stycznia do hali Centrum Sportu i Rekreacji przyjechali siatkarze z Radomska, którzy w tym sezonie plasują się w dolnej części tabeli. Zdecydowanym faworytem była drużyna gospodarzy, choć z pewnością nie pomagał fakt, że w ostatnich tygodniach trapią ją kontuzje. Z jednej strony rywal słabszy, z drugiej trener Krzysztof Janczak nie miał do dyspozycji swojej najlepszej szóstki, a w takich meczach o niespodziankę nie jest trudno.
Pierwsza odsłona meczu zakończyła się zwycięstwem gospodarzy do 21. W kolejnych partiach walka była jeszcze bardziej wyrównana - w drugim secie jelczanie wygrali do 22, a w trzecim, decydującym o losach spotkania, postawili kropkę nad "i", zwyciężając 25:23. Całe widowisko zamknęło się w czasie mniej niż 1,5h, choć zdecydowanie nie był to spacerek. W wielu fragmentach gry rywale postawili trudne warunki, gra była zacięta, a młodzi zawodnicy IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice raz po raz musieli udowadniać swoją dojrzałość.
Najlepszym zawodnikiem spotkania (MVP) wybrany został rozgrywający "Volleya" - Nikodem Wiśniewski, który umiejętnie kierował grą ofensywną swojego zespołu.
- Kapitan Jelczańskich Lwów dyrygował dystrybucją piłek, a do tego dołożył kilka punktowych bloków i zagrywek - czytamy w mediach społecznościowych klubu. - Nasza drużyna rozegrała bardzo solidne spotkanie i wygrała 14. mecz w sezonie przy 16 rozegranych pojedynkach. Na własnym parkiecie w Centrum Sportu i Rekreacji Jelcz-Laskowice nadal jesteśmy niepokonani. Brawo Wiśnia! Brawo drużyna! Siatkarze IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice zapewnili sobie grę w fazie play-off o awans do I ligi. Na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej czołówka ligowej tabeli jest wyraźnie wyklarowana, a sobotnie zwycięstwo 3:0 nad Volley`em Radomsko zagwarantowało Jelczańskim Lwom miejsce w czołowej trójce rozgrywek. To jednocześnie pierwszy w historii klubu awans do najlepszej czwórki na poziomie II ligi. Znakomitą formę potwierdza bilans 14 zwycięstw w 16 spotkaniach. Przed zespołem wciąż jednak ważne wyzwania - do końca rundy zasadniczej jelczanie zmierzą się jeszcze z WKS-em Wieluń, Sobieskim Żagań, Gwardią Wrocław oraz Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa, a następnie powalczą w play-offach i ewentualnych turniejach półfinałowych i finałowych o awans do I ligi. Wciąż liczy się każdy punkt, bo gra toczy się o rozstawienie w fazie play-off.







Napisz komentarz
Komentarze