Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 18:33
ZOBACZ:
Reklama BMM
Reklama Jaśnikowski
Reklama
Brzezinki

Gęsi padają jak muchy, a mieszkańcy oczekują reakcji

Pod koniec stycznia informowaliśmy, że w powiecie oławskim wykryto przypadek ptasiej grypy, potwierdzając wirusa u gęsi zbożowej, znalezionej na terenie Chwałowic. W ostatnich dniach mieszkańcy Brzezinek znaleźli kilkanaście kolejnych martwych ptaków...
Podziel się
Oceń

W związku z tym pierwszym przypadkiem, wojewoda dolnośląska Anna Żabska wydała rozporządzenie wprowadzające szczególne środki bezpieczeństwa na obszarze trzech powiatów, w tym powiatu oławskiego. 

Na wniosek dolnośląskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii wyznaczono strefę objętą zakażeniem wysoce zjadliwą grypą ptaków, która obejmuje powiat oławski, oleśnicki oraz wrocławski. Oznacza to, że na tym obszarze obowiązują określone nakazy i zakazy mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby. Zgodnie z rozporządzeniem, hodowcy oraz mieszkańcy utrzymujący drób lub inne ptaki są zobowiązani do trzymania ich w zamknięciu  w kurnikach lub innych obiektach, które uniemożliwiają kontakt z dzikim ptactwem. Karmienie i pojenie drobiu powinno odbywać się wyłącznie w miejscach osłoniętych, w sposób zapobiegający dostępowi ptaków dzikich do paszy i wody.

Wprowadzono także obowiązek stosowania zasad bezpieczeństwa biologicznego. Obejmuje to m.in. dezynfekcję rąk i obuwia przez osoby wchodzące do pomieszczeń, w których przebywa drób. Zwłoki dzikich ptaków muszą być unieszkodliwiane w sposób bezpieczny, zgodnie z obowiązującymi przepisami sanitarnymi. Rozporządzenie wprowadza również zakazy. Na obszarze strefy objętej zakażeniem nie wolno organizować targów, wystaw, pokazów ani konkursów z udziałem drobiu i innych ptaków żyjących w niewoli. Zakazane jest także przemieszczanie dzikich ptaków oraz produktów pochodzących od tych ptaków przez ludzi.

Martwe gęsi i strach  

Tydzień temu w środę mieszkanka Brzezinek zauważyła gęś na miejscowym akwenie wodnym. 

- Najpierw zadzwoniłam na numer alarmowy 112, bo myślałam, że ta gęś jeszcze żyje i że ktoś przyjedzie pomóc - opowiada. - Później okazało się, że już nie żyje, więc służby same powiadomiły powiatowego lekarza weterynarii. Zadzwonił do mnie powiatowy lekarz weterynarii i powiedział, że oni już pobrali próbki w tym tygodniu, więcej nie potrzebują, a sprawą ewentualnej utylizacji zwierzęcia powinna zająć się gmina. Zadzwoniłam więc do Urzędu Miasta i Gminy J-L, ale usłyszałam, że muszą się skonsultować z powiatowym lekarzem weterynarii. I na tym się skończyło... Później usłyszałam jeszcze, że musi zebrać się sztab kryzysowy. Po zebraniu sztabu zadzwonił do mnie pan wiceburmistrz Michał Wolski i powiedział, że na razie czekają.

- Kiedy dokładnie były te rozmowy? - dopytujemy. 

Mieszkanka Brzezinek odpowiada: - W środę rozmawiałam z powiatowym lekarzem weterynarii. W czwartek nic się nie działo, gęś dalej leżała. W nocy z czwartku na piątek prawdopodobnie porwały ją wilki, a w piątek zadzwonił do mnie pan Wolski z informacją, że sztab się zebrał i na razie żadnych ruchów nie będzie. Tego samego dnia pojawiła się jednak następna martwa gęś, w sobotę kolejne trzy, a w niedzielę jeszcze jedna...

Niektóre leżały w środku osiedla, pomiędzy domami, a jedną znaleziono na podjeździe przy posesji. 

Nasza rozmówczyni opowiada dalej: - Dzwoniłam też do wojewódzkiego lekarza weterynarii, który obiecał powiadomić powiatowego... Jedni przerzucają odpowiedzialność na drugich, a gmina twierdzi, że skoro teren jest prywatny, to posprzątanie leży w naszej gestii.  Może byśmy i posprzątali, gdyby nie obwieszczenie wojewody, w którym jest wyraźnie napisane: "nie dotykać, nie ruszać, uważać". Każdy przypadek należy zgłaszać, więc tak robimy. Własnego psa po śmierci nie mogę legalnie zakopać w ogrodzie, bo grozi mi kara i sanepid, a każą mi sprzątać zakażone ptaki? To są dzikie zwierzęta i to prawdopodobnie zakażone wirusem. To, że padły na prywatnym terenie, nie przerzuca odpowiedzialności na jego właściciela. Chcielibyśmy wiedzieć, co robić, jak postępować, poznać jasną ścieżkę działań.

Do rozmowy włączył się mężczyzna, również mieszkaniec Brzezinek: - Sąsiadce gęś leżała dosłownie przed domem. W gminie usłyszała, że ma ją sobie wynieść na łopacie, włożyć do worka i wystawić, to panowie z ZGK zabiorą. Z tego co wiem, dzwoniła też do ZGK, ale oni nie chcą przyjechać, bo się boją. Nikt nie wie, czy to jest skażone, czy nie. My też się boimy, nie tylko o siebie, ale o nasze zwierzęta domowe. Po wsi biegają koty, które mogą się zarazić i roznosić to dalej. Kilka lat temu w telewizji mówili o tym, że koty, które się zarażą ptasią grypą zaczynają masowo padać. W samych Brzezinkach mamy jednego rolnika, ale w okolicy jest ich znacznie więcej. Działania zmierzające do zaprzestania rozprzestrzeniania się wirusa powinny być szybkie i zdecydowane. 

Oboje wprost przyznają, że mieszkają w takim miejscu, że gęsi wieczorami przylatują do nich masowo. Do momentu naszej rozmowy, tych które padły w kilku poprzednich dniach, nikt nie przebadał i nie zutylizował. 

- Badają je wybiórczo, ale naszym zdaniem te nieprzebadane też są skażone - słyszymy. - Nigdy wcześniej gęsi tu nie padały. Ciężko więc mówić o jakimś przypadku, akurat w czasie, gdy obowiązuje zagrożenie i nasze miejsce zamieszkania znajduje się w strefie tego zagrożenia. Apelujemy do gminy i powiatowego lekarza weterynarii o zdecydowaną reakcję, zanim problem zrobi się naprawdę poważny...

Na kim spoczywa obowiązek utylizacji? 

O rozmowę poprosiliśmy powiatowego lekarza weterynarii Pawła Wiercińskiego. Potwierdził zgłoszenia z Brzezinek i podkreślił, że w zeszłym tygodniu pobrano kilkanaście prób w ramach "monitoringu biernego", ale wyniki nie są jeszcze znane. 

- Dotychczas nie mamy potwierdzonego przypadku grypy ptaków w Brzezinkach, próbki są w laboratorium. Czekamy. Biorąc jednak pod uwagę ognisko w Chwałowicach, prawdopodobnie grypa ptaków w Brzezinkach się potwierdzi - mówi Paweł Wierciński. 

- Co w takim przypadku? 

- Obszar objęty zakażeniem został wyznaczony rozporządzeniem wojewody dolnośląskiego na wniosek dolnośląskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii po potwierdzeniu grypy ptaków w Chwałowicach i obejmuje swoim zasięgiem powiat oławski, powiat oleśnicki oraz powiat wrocławski. Podobne rozporządzenia obowiązują w województwie opolskim w powiatach brzeskim i namysłowskim, w związku z potwierdzonymi w tych powiatach przypadkami grypy ptaków u dzikiego ptactwa. Rozporządzenie wojewody dolnośląskiego nakłada określone obowiązki. Jednym z nich jest nakaz bezpiecznego unieszkodliwienia zwłok dzikich ptaków - nakaz ten odnosi się do wszystkich mieszkańców oraz osób przebywających czasowo w strefie objętej zakażeniem. W przypadku ujawnienia padłego ptactwa dzikiego należy ten fakt zgłosić do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii i na chwilę obecną, to na właścicielu nieruchomości spoczywa obowiązek bezpiecznego unieszkodliwienia zwłok dzikich ptaków, poprzez przekazanie ich do wyspecjalizowanego zakładu utylizacyjnego. Taki obowiązek znajduje się również w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, w której to ustawie to właściciele, posiadacze lub zarządzający nieruchomością zobowiązani są m.in. do usuwania padłych zwierząt z nieruchomości. W miejscowości Brzezinki występuje realny problem z uwagi na fakt, że współwłaścicielem zbiornika wodnego jest grupa kilkudziesięciu osób mających wokół tego stawu swoje nieruchomości. W podobnych przypadkach, gdy zostanie znalezione dzikie zwierzę np. dzik przy cieku wodnym będącym w zarządzie Wód Polskich, to ten podmiot jest odpowiedzialny za jego bezpieczne usunięcie. Dodatkowo problemem jest brak w aktualnych przepisach prawa dotyczących grypy ptaków, zapisów dających powiatowym lekarzom weterynarii możliwości finansowania utylizacji dzikich ptaków znalezionych na terenach prywatnych. Dzikie zwierzęta formalnie są własnością Skarbu Państwa, dlatego właściciele czy zarządzający nieruchomościami prywatnymi mogą, jak wskazuje na to wiele opinii prawnych, dochodzić ewentualnego zwrotu kosztów od Skarbu Państwa.

Powiatowy lekarz weterynarii w Oławie podkreśla, że procedury wprowadzenia strefy zakażenia mają na celu przede wszystkim ochronę gospodarstw utrzymujących drób - dużych ferm, jak również tych mniejszych, a przez to ochronę jednej z najważniejszych gałęzi rolnictwa jakim jest sektor drobiarski.

Co to oznacza, że prowadzony jest tzw. monitoring bierny? 

- Pierwsze próbki pobraliśmy w Brzezinkach rutynowo w ramach monitoringu biernego, w celu kontroli czy w populacji dzikich ptaków obecny jest wirus grypy ptaków. Taki monitoring prowadzony jest po otrzymaniu zgłoszeń o padłych ptakach dzikich, nie jest on realizowany według założonego harmonogramu. Inspekcja Weterynaryjna ten monitoring prowadzi w sposób ciągły, gdy zgłaszane są przypadki padłych ptaków dzikich z gatunków wrażliwych - dzikiego ptactwa wodnego czy dzikich ptaków mięsożernych. W przypadku potwierdzenia grypy ptaków w próbach pobranych od padłych ptaków z Brzezinek nie będzie już uzasadnienia do pobierania kolejnych prób. Ewentualne próby mogą zostać pobrane po upływie pewnego okresu, aby potwierdzić lub wykluczyć występowanie wirusa grypy ptaków w populacji ptaków. Natomiast jeżeli zgłoszenia będą dotyczyć innych miejsc, niepowiązanych z Brzezinkami, to próby będą standardowo pobierane i wysyłane do badań.

Nasz rozmówca przekazał także, że w ostatnim czasie pobrano kilka prób w Oławie, gdzie przy śluzie znaleziono martwego kormorana i nurogęś. Oba wyniki są ujemne. W ciągu kilku dni powinny się pojawić wyniki dotyczące Brzezinek. Co, jeśli będą dodatnie? 

- Priorytetem jest bezpieczne usuwanie zwłok padłych ptaków po potwierdzeniu grypy ptaków i na tym będą koncentrowały się dalsze działania - odpowiada Paweł Wierciński. - Równie ważne jest przestrzeganie pozostałych nakazów i zakazów określonych w rozporządzeniu wojewody dolnośląskiego. Sytuacja będzie nadal monitorowana do czasu wygaśnięcia choroby, z wirusem musi poradzić sobie również sama natura. W kontekście występowania grypy ptaków u drobiu i dzikiego ptactwa ważna jest również informacja dotycząca zagrożenia dla człowieka. W chwili obecnej nie ma podstaw do wprowadzania ponadstandardowych środków prewencyjnych w odniesieniu do ludzi. Badania genetyczne wirusa wykrytego w Polsce wskazują na typowy profil, charakterystyczny dla wirusów ptasich i brak głównych cech przystosowawczych do organizmu człowieka. Zaleca się jednak stosowanie rutynowych zasad higieny, takich jak mycie rąk ciepłą wodą z mydłem oraz unikanie bezpośredniego kontaktu z drobiem chorym, padłym ptactwem dzikim oraz przedmiotami, na których znajdują się ślady ptasich odchodów.

Gmina czeka na wyniki 

Temat poruszyliśmy także w rozmowie z wiceburmistrzem Michałem Wolskim, który przyznał, że rozmawiał z mieszkańcami Brzezinek i tłumaczył, że kluczowe jest potwierdzenie wirusa. 

- W miniony czwartek zwołaliśmy w Urzędzie Miasta i Gminy coś na wzór grupy roboczej zarządzania kryzysowego - mówi zastępca Piotra Stajszczyka. - Zgłoszeń z Brzezinek było kilka, widzieliśmy też zdjęcia martwych ptaków, publikowane w internecie. Nie ma wątpliwości, że jest to problem. Cały proces koordynuje Powiatowy Inspektorat Weterynarii, który był też obecny na naszym spotkaniu. Zgodnie z przepisami, dopóki oficjalnie nie zostanie wyznaczone "ognisko choroby", niewiele możemy zrobić. Przedstawiciele PIW pobrali próbki od pięciu ptaków, które potem zutylizowali. Do momentu potwierdzenia choroby, ewentualna utylizacja leży w gestii właściciela terenu. Jeśli więc gęsi są znajdowane na prywatnej działce, według prawa powinien je zutylizować właściciel tej działki. Jeśli będą np. na drodze gminnej - wtedy sprzątamy my. Jako że dzika zwierzyna jest własnością Skarbu Państwa, właściciel może się później domagać zwrotu kosztów utylizacji, ale to karkołomna ścieżka. Problem jest tym większy, że znajdowane dotychczas gęsi padały w okolicach stawu, który jest współwłasnością ok. 70 osób. Teoretycznie więc ci właściciele powinni się zająć usunięciem trucheł, ale w praktyce wiemy, że nie będzie to łatwe. Mamy poczucie, że także z naszej strony informacyjnie niewiele się działo do tej pory. Dlatego po czwartkowym spotkaniu zawnioskowaliśmy do Powiatowego Lekarza Weterynarii o wystosowanie jasnego komunikatu do mieszkańców, który również będziemy kolportować w naszych mediach społecznościowych. Chodzi o to, by ludzie wiedzieli, jak wyglądają procedury i że dopóki nie potwierdzimy ogniska grypy ptaków, obowiązek utylizacji, spoczywa na właścicielu danego terenu. Musimy poznać wyniki pobranych próbek - wcześniej te zwierzęta traktowane są jako niezakażone, choć oczywiście wszyscy możemy podejrzewać, dlaczego padły. 

- Co się wydarzy, gdy pobrane próbki potwierdzą zakażenie wirusem grypy ptaków?

- Wtedy sytuacja się zmienia - przekonuje Michał Wolski. - Gdy wirus zostanie potwierdzony, będziemy mogli w ramach zarządzania kryzysowego przejąć utylizację na siebie. Wynajmiemy wyspecjalizowaną firmę, która bezpiecznie usunie i spali martwe ptaki. Ale do tego potrzebujemy wyników badań. 

Wiceburmistrz dodał też, że jeśli sytuacja eskaluje i martwych ptaków nie będzie kilka, tylko kilkadziesiąt, to gmina ponownie zwoła coś w rodzaju sztabu kryzysowego, by raz jeszcze przedyskutować sytuację. Wszystko wskazuje na to, że jest to scenariusz coraz bardziej prawdopodobny. We wtorek, już po naszej rozmowie z powiatowym lekarzem weterynarii Pawłem Wiercińskim i wiceburmistrzem Michałem Wolskim, zadzwoniła do nas mieszkanka Brzezinek, informując, że w miejscowości znaleziono kolejne 12 martwych ptaków. Niezwłocznie poinformowano o tym służby. 

Mieszkańcy liczą, że ostatecznie to nie na nich spadnie obowiązek zutylizowania martwych ptaków, zwłaszcza że w tej sytuacji oni "obrywają rykoszetem". Jak będzie? Do sprawy wrócimy...


Napisz komentarz

Komentarze

mieszkaniec oławskiej ziemi 12.02.2026 18:23
Dzień dobry. Szanowni Państwo z ogromnym niepokojem czytam wypowiedzi osób, które odnoszą się do ... sytuacji kryzysowej. Bo wg mnie właśnie z taką mamy do czynienia. Wojewoda ogłosiła/wydała stosowne zarządzenie i wprowadził na terenie naszego powiatu określony stan. Tym samym wydał określone zalecenia nie tylko mieszkańcom naszego powiatu ale przede wszystkim władzy samorządowej od Starosty zaczynając a zakończywszy na Burmistrzach i Wójtach. Jak czytam, że "ktoś" spotkał się w ramach czegoś na wzór ...zespołu zarządzania kryzysowego to ogarnia mnie przerażenie/rozpacz. Gdzie i czy są te służby w samorządach odpowiedzialne za kryzys. Czym one się zajmują. Badania martwych ptaków zlecone są i dobrze, ale na miłość boską można z pewnością zapewnić ich przyśpieszenie, by WRESZCIE ustalić z czym mamy do czynienie. Tylko kto ma to uczynić ? Czyżby ponownie mają to zrobić sami mieszkańcy. Przecież do ch.....oni już to zgłosili, oni zareagowali a do JST (jednostek samorządu terytorialnego) należy niestety cała reszta. Piszemy o Brzezinkach a w innych rejonach naszego powiatu? Co na to Starostwo, czy jest taka czy inna wiedza. Wracamy ponownie tym razem nie do śniętych ryb w Odrze a do ptasiej grypy. Zasada jaka nam przyświeca nic się nie zmieniła od lat ...jakoś to będzie. Nic się nie uczymy, nie wyciągamy wniosków. Funkcjonujemy od sytuacji do sytuacji. A gdzie są procedury na takie zagrożenie? Gdzie jasne i czytelne informacje dla mieszkańców co mogą a czego nie? Bo jak czytamy co innego Pani Wojewoda w swoim zarządzeniu, co innego Burmistrz a jeszcze o innych rzeczach Powiatowy Lekarz Weterynarii. MASAKRA, Szanowni Włodarze ogarnijcie się.

mathre 12.02.2026 15:26
Pogratulować jak zwykle naszym władzom - podatki brać to wszyscy, ale pomóc ludziom to nikt... Sugestia dla mieszkańców- ostrożnie przenieść na drogę gminną czy inną publiczną i na 112 wezwać do usunięcia zagrożenia. Tylko trzeba dopilnować, zeby nie wrzucili do rowu obok - bo to dosyć częsta procedura.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemiTreść komentarza: Dzień dobry. Szanowni Państwo z ogromnym niepokojem czytam wypowiedzi osób, które odnoszą się do ... sytuacji kryzysowej. Bo wg mnie właśnie z taką mamy do czynienia. Wojewoda ogłosiła/wydała stosowne zarządzenie i wprowadził na terenie naszego powiatu określony stan. Tym samym wydał określone zalecenia nie tylko mieszkańcom naszego powiatu ale przede wszystkim władzy samorządowej od Starosty zaczynając a zakończywszy na Burmistrzach i Wójtach. Jak czytam, że "ktoś" spotkał się w ramach czegoś na wzór ...zespołu zarządzania kryzysowego to ogarnia mnie przerażenie/rozpacz. Gdzie i czy są te służby w samorządach odpowiedzialne za kryzys. Czym one się zajmują. Badania martwych ptaków zlecone są i dobrze, ale na miłość boską można z pewnością zapewnić ich przyśpieszenie, by WRESZCIE ustalić z czym mamy do czynienie. Tylko kto ma to uczynić ? Czyżby ponownie mają to zrobić sami mieszkańcy. Przecież do ch.....oni już to zgłosili, oni zareagowali a do JST (jednostek samorządu terytorialnego) należy niestety cała reszta. Piszemy o Brzezinkach a w innych rejonach naszego powiatu? Co na to Starostwo, czy jest taka czy inna wiedza. Wracamy ponownie tym razem nie do śniętych ryb w Odrze a do ptasiej grypy. Zasada jaka nam przyświeca nic się nie zmieniła od lat ...jakoś to będzie. Nic się nie uczymy, nie wyciągamy wniosków. Funkcjonujemy od sytuacji do sytuacji. A gdzie są procedury na takie zagrożenie? Gdzie jasne i czytelne informacje dla mieszkańców co mogą a czego nie? Bo jak czytamy co innego Pani Wojewoda w swoim zarządzeniu, co innego Burmistrz a jeszcze o innych rzeczach Powiatowy Lekarz Weterynarii. MASAKRA, Szanowni Włodarze ogarnijcie się.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 18:23Źródło komentarza: Gęsi padają jak muchy, a mieszkańcy oczekują reakcjiAutor komentarza: MiecioTreść komentarza: Wy to jak zawsze z opóźnieniem piszecie.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 17:44Źródło komentarza: Tragedia na torach. Kierowca zginął na miejscuAutor komentarza: GośćTreść komentarza: Burmistrz "nie zna wybranka rady" ale zna go Vice na układy nie ma rady.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 17:03Źródło komentarza: Rada nadzorcza wskazała prezesa CSiRAutor komentarza: mathreTreść komentarza: Pogratulować jak zwykle naszym władzom - podatki brać to wszyscy, ale pomóc ludziom to nikt... Sugestia dla mieszkańców- ostrożnie przenieść na drogę gminną czy inną publiczną i na 112 wezwać do usunięcia zagrożenia. Tylko trzeba dopilnować, zeby nie wrzucili do rowu obok - bo to dosyć częsta procedura.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 15:26Źródło komentarza: Gęsi padają jak muchy, a mieszkańcy oczekują reakcjiAutor komentarza: ZrównoważonyTreść komentarza: i za chwilę okaże się, że parking przy Różanej będzie nieprzydatny. 42 miejsca na samochody to dużo. Część tamtego parkingu będzie można oddać kolei na rozwinięcie kolejowego portu towarowego. Tylko wcześniej czemu ktoś nie pomyślał, by najpierw budować parking blisko dworca, a później ewentualnie zbudować nie tak duży jak teraz parking na Różanej. Po wybudowaniu nowego parkingu koło Dworca, tamten na Różanej będzie niemalże pusty.Data dodania komentarza: 12.02.2026, 15:25Źródło komentarza: Parking przy dworcu PKP już za 9 miesięcyAutor komentarza: *Treść komentarza: A wybierz się w okolice dworca, tak mniej więcej koło 10-13, i odpowiedz sam sobie na swoje pytanie. Nie będziesz musiał pytać na forumData dodania komentarza: 12.02.2026, 15:12Źródło komentarza: Parking przy dworcu PKP już za 9 miesięcy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama