Oprócz wielu pozytywnych komentarzy, nie brakowało też głosów krytyki.
- Wydawało się niemożliwe, żeby tzw. przetarg wygrała firma, która zatrudniała córkę urzędniczki z wydziału gospodarki komunalnej, że gdzieś jest granica bezczelności burmistrza Frischmanna i jego koleżanki z BBS - pisał w mediach społecznościowych radny Albert ZIeliński. - Dokumenty jeszcze nie znalazły się w archiwum, więc w poniedziałek po południu poproszę o dostęp do nich w ramach ustawowych uprawnień radnego. Na pewno Miasto Oława udostępni komplet ofert i protokół komisji podejmującej decyzję.
Na profilu Szklarni Bistro Chocolat pojawił się komunikat:
- Stanowczo sprzeciwiamy się próbom łączenia naszej działalności kawiarniano-gastronomicznej z jakimikolwiek zależnościami personalnymi czy politycznymi. Są one bezpodstawne i krzywdzące dla nas. Szklarnia jest prywatnym, niezależnym przedsięwzięciem, budowanym od podstaw dzięki pracy, zaangażowaniu i odwadze w podejmowaniu decyzji. Nie będziemy uczestniczyć w lokalnych potyczkach ani pozwalać, by wykorzystywano naszą markę do budowania narracji politycznych. Tworzymy nową ofertę i jesteśmy spokojni. Jakość i pomysł obronią się same. Na tym się koncentrujemy. Zespół Szklarnia Bistro Chocolat
PS. W związku z sugestiami, pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, informujemy jednoznacznie, że osoba, określana jako „córka urzędniczki”, zakończyła współpracę z kawiarnią Szklarnia z dniem 18.01.2026 r.







Napisz komentarz
Komentarze