Szaron jest koniem rasy śląskiej, z panią Moniką jest już 23 lata. Pochodzi z Chwałowic, z hodowli Magdy Cycak, znanej członkini naszej kadry paraolimpijskiej w jeździectwie. To ona nadała mu imię. Szaron jest synem jej pierwszej klaczy Sary, na której zaczynała swoje starty. Odziedziczył sporo cech po mamie, jest spokojny i bardzo cierpliwy.
- Startowałam kiedyś w skokach przez przeszkody, ale nie na swoim koniu, bo nie było mnie na niego stać - opowiada pani Monika. - Na studiach mogłam sobie już na to pozwolić, bo zaczęłam pracować. Pojawiło się ogłoszenie u Magdy, że sprzedaje dwuletniego ogierka. Pojechałam, obejrzałam i... uznałam, że to jest ten mój koń. Nie jest do sportu, bo już wtedy wiedziałam, że żaden ze mnie sportowiec, ale razem jeździmy w teren, do lasu. Jest koniem do jazd rekreacyjnych dla mnie, rodziny i znajomych. Teraz mieszka Ośrodku Sportów Konnych Vidavia na obrzeżach Chrząstawy Wielkiej wśród 50 innych koni. Jestem u niego co najmniej dwa razy w tygodniu, trzy razy jest u niego moja koleżanka, ma tam świetne warunki.
Pani Monika jest fizjoterapeutą dziecięcym i pedagogiem specjalnym, ale też hipoterapeutą.
- Miałam wcześniej konia pod hipoterapię, ale ostatecznie uznałam, że nie jestem w stanie zawodowo pracować na koniach - mówi. - Konie to moja pasja. Mam pracę, którą lubię, interesuję się nią, dokształcam się, ale chciałabym, aby konie pozostały moją odskocznią.
Szaron skończył 25 lat. To sporo jak na konia. Pani Monika szybko przelicza, że to jakby człowiek skończył 70 lat. Stąd ten tort, bo wcześniej nie urządzano mu aż tak hucznych urodzin.
- Teraz uważam, że jest co świętować - mówi.
Dziś coraz częściej spotyka się konie w tym wieku i w dobrej kondycji. O to jednak trzeba zadbać. Szaron ma specjalne "podkowy flexi" z amortyzacją, co roku przyjeżdża do niego dentysta i naprawia uzębienie, regularnie co 6 tygodni ma przegląd kopyt, raz w roku przechodzi kurację z użyciem kwasu hialuronowego, aby wprowadzić w stawach więcej elastyczności, za kilka dni ma całą diagnostykę kardiologiczną. Jest też na paszy odpowiedniej dla wieku.
- To wszystko daje efekty - cieszy się jego właścicielka. - Szaron ma jeszcze czasem ochotę bryknąć z radości i to jest super.
Tort na urodziny konia zjedli goście, a co dla konia? Dostał swoje ulubione gryzaki miodowo-ziołowe w kształcie serca, ale marchewka też była - to zawsze potrafi go cieszyć.

Goście u Jubilata w stajni

Monika Jakubowska i Szaron

Tort z okazji 25. urodzin Szarona



Tort był dla gości, którzy odwiedzili Jubilata - dla konia były ulubione smaczki







Napisz komentarz
Komentarze