Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 5 lipca 2026 17:35
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Właściciel deklaruje: - Oddam miastu tę wieżę

O sprawie pisaliśmy tydzień temu. Jest ciąg dalszy, bo właściciel wieży - Paweł Łukasz, przedsiębiorca, szef znanej firmy Kurcze Pieczone - zadeklarował jasna, że odda bezpłatnie wieżę ciśnień miastu, od którego kupił ją 10 lat temu. Deklaracja dotyczy samej wieży, a nie terenu obok, który przedsiębiorca też kupił do miasta, gdy planował tam wybudowanie restauracji
Właściciel deklaruje: - Oddam miastu tę wieżę
O sprawie pisaliśmy tydzień temu. Jest ciąg dalszy, bo właściciel wieży - Paweł Łukasz, przedsiębiorca, szef znanej firmy Kurcze Pieczone - zadeklarował jasna, że odda bezpłatnie wieżę ciśnień miastu, od którego kupił ją 10 lat temu. Deklaracja dotyczy samej wieży, a nie terenu obok, który przedsiębiorca też kupił do miasta, gdy planował tam wybudowanie restauracji
Podziel się
Oceń

O toczących się rozmowach poinformował na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Oławy Tomasz Frischmann: - Już rozpoczęliśmy rozmowy z właścicielem wieży, ponieważ bardzo długo trwał u niego proces projektowy. Każdemu się wydaje, że zaprojektowanie takiej rzeczy będzie szybkie, jemu też się tak wydawało. Niestety, trwało to bardzo długo i... rozpoczęliśmy dyskusję o przejęciu przez miasto wieży ciśnień z powrotem. Gdyby do tego doszło, wówczas  moglibyśmy samodzielnie coś tam zrobić. 

Burmistrz dodał, że już pewne pomysły na zagospodarowanie wieży miasto już ma, ale konkretów nie zdradził. Zwrócił natomiast uwagę, że góra wieży ciśnień to nieduże pomieszczenie, około 32 mkw. Właściciel planował tam restaurację, jednak zdaniem burmistrza przy tak małej powierzchni jest to nie do zrobienia i nieopłacalne. Dlatego też, gdyby miasto ponownie stało się właścicielem wieży, to na pewno nie powstanie tam restauracja.        
*

Paweł Łukasz, właściciel wieży, jasno deklaruje chęć oddania miastu wieży. Przyznaje, że miał oferty, aby ją odsprzedać, ale wtedy powstałoby tam np. biuro, a tego nie chciał. 

- Oddam miastu tę wieżę za darmo - mówi nam Paweł Lukasz i przyznaje, że już toczą się rozmowy w tej sprawie, bo formalnie chciałby to tak rozwiązać, aby nie ponosi z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów poza stratą pieniędzy wyłożonych na kupno wieży, projekty i dotychczasowe jej zabezpieczenie: - Mam nadzieję, że podjęta przez nas decyzja zostanie odebrana jako działanie ukierunkowane na dobro obiektu i interes lokalnej społeczności.

W piśmie do burmistrza oficjalnie odniósł się do całej sytuacji: - Decyzja o zakupie wieży była z naszej strony świadomym i odpowiedzialnym krokiem, wynikającym z autentycznej chęci stworzenia w tym miejscu wartościowej inwestycji o charakterze gastronomiczno-usługowym, która mogłaby stać się atrakcyjnym punktem dla mieszkańców oraz osób odwiedzających nasze miasto. Od początku traktowaliśmy ten obiekt nie tylko jako nieruchomość inwestycyjną, ale również jako miejsce posiadające wyjątkowy charakter i znaczenie dla lokalnej społeczności. Przez cały okres prowadzonych rozmów oraz analiz działaliśmy w dobrej wierze, z pełnym poszanowaniem historycznego charakteru obiektu oraz procedur związanych z ochroną konserwatorską. Niestety, wieloletni proces uzgodnień, ograniczenia wynikające z nadzoru konserwatorskiego, a także zmieniające się w międzyczasie realia gospodarcze w szczególności skutki okresu pandemii miały istotny wpływ na możliwość realizacji pierwotnych założeń inwestycyjnych. W toku szczegółowych analiz technicznych i ekonomicznych doszliśmy do wniosku, że ze względu na specyfikę obiektu, bardzo ograniczone powierzchnie użytkowe oraz wysokie koszty dostosowania wieży do działalności gastronomicznej, realizacja inwestycji w pierwotnie zakładanym zakresie nie byłaby obecnie racjonalna ani możliwa do przeprowadzenia w sposób odpowiedzialny i zapewniający trwałość przedsięwzięcia. Pragniemy jednak podkreślić, że decyzja o odstąpieniu od inwestycji nie wynika z braku szacunku do miejsca ani z braku zaangażowania z naszej strony. Wręcz przeciwnie - została podjęta po długim czasie analiz i z poczuciem odpowiedzialności zarówno wobec samego obiektu, jak i lokalnej społeczności. Uznaliśmy, że w obecnych realiach najlepszym rozwiązaniem będzie umożliwienie przejęcia wieży przez miasto Oława, które jako samorząd posiada większe możliwości organizacyjne oraz dostęp do programów i środków zewnętrznych przeznaczonych na rewitalizację i ochronę zabytków. Pomimo otrzymywanych propozycji zakupu ze strony prywatnych podmiotów, nie zdecydowaliśmy się na sprzedaż komercyjną. Zależy nam bowiem, aby obiekt ten pozostał związany z miastem i docelowo został zagospodarowany w sposób służący mieszkańcom oraz zachowaniu jego historycznego charakteru. Traktujemy tę decyzję jako wyraz naszej dobrej woli oraz odpowiedzialnego podejścia do miejsca, które dla wielu mieszkańców ma wartość symboliczną i historyczną.

 

Jak myślicie, co w tej wieży mogłoby realnie powstać? 

 

Na to pytanie humorystycznie odpowiada ZWiK: W ostatnich dniach w social mediach pojawiło się mnóstwo pomysłów na wykorzystanie oławskiej wieży ciśnień. Były restauracje, apartamenty, galerie, punkty widokowe… więc i my postanowiliśmy dorzucić coś od siebie. Otwarcie Biura Obsługi Klienta 3.0! Bo skoro wieża przez lata była związana z wodą, to chyba trudno znaleźć bardziej symboliczne miejsce -  klimatyczna lokalizacja, historyczny charakter, widok, którego nie ma żaden BOK w Polsce A górna część wieży? Tu mamy propozycję absolutnie strategiczną: pierwsze w regionie centrum obserwacji poziomu wody… oraz niezidentyfikowanych obiektów latających nad Oławą.  Miasto Oława - spokojnie, to tylko humorystyczna wizualizacja, chociaż trzeba przyznać, że wygląda całkiem dobrze.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Ja 18.05.2026 11:09
Jestem przekonany, że kluczem w całej historii jest przyległy teren, który pozostanie własnością tego Pana. Miasto przejmie problem, zrobi jakąś atrakcję turystyczną za miejskie fundusze a na przyległym terenie powstanie gastronomia.

Pekińczyk 18.05.2026 11:31
Ja 18.05.2026 11:09
Jestem przekonany, że kluczem w całej historii jest przyległy teren, który pozostanie własnością tego Pana. Miasto przejmie problem, zrobi jakąś atrakcję turystyczną za miejskie fundusze a na przyległym terenie powstanie gastronomia.
Zgodnie z ideą BBS, koszty publiczne, zyski prywatne.

* 18.05.2026 13:19
A może kluczem w całej tej historii jest postawa i decyzje konserwatora zabytków? Jak do tej pory, pan nie dogadał się z konserwatorem to co, za jakiś czas konserwator pozwoli mu tam postawić budkę z "Kurcze Pieczone"? Więcej pomyślunku drodzy komentujący.

Obserwator 18.05.2026 13:48
* 18.05.2026 13:19
A może kluczem w całej tej historii jest postawa i decyzje konserwatora zabytków? Jak do tej pory, pan nie dogadał się z konserwatorem to co, za jakiś czas konserwator pozwoli mu tam postawić budkę z "Kurcze Pieczone"? Więcej pomyślunku drodzy komentujący.
Przyczepę albo food trucka zaparkuje i o nic nie będzie musiał konserwatora pytać, w Krakowie teraz jest taka moda, że stawiają kioski z tablicami rejestracyjnymi i zamaskowanymi kołami. Z resztą sam konserwator też ma różne podejście, wystarczy spojrzeć na reklamy w rynku.

* 18.05.2026 16:11
Obserwator 18.05.2026 13:48
Przyczepę albo food trucka zaparkuje i o nic nie będzie musiał konserwatora pytać, w Krakowie teraz jest taka moda, że stawiają kioski z tablicami rejestracyjnymi i zamaskowanymi kołami. Z resztą sam konserwator też ma różne podejście, wystarczy spojrzeć na reklamy w rynku.
Myślę, że to nie jest taka prosta sprawa. Jak by tak było, to wszyscy by tak handlowali. "Sympatycznych i miłych" osób z telefonami do Urzędu Skarbowego i 997 jest zbyt dużo. Z opinią na temat konserwatora oczywiście się zgadzam, ale jak do tej pory się nie dogadał to o czymś to świadczy.

Mikuś 18.05.2026 17:01
* 18.05.2026 16:11
Myślę, że to nie jest taka prosta sprawa. Jak by tak było, to wszyscy by tak handlowali. "Sympatycznych i miłych" osób z telefonami do Urzędu Skarbowego i 997 jest zbyt dużo. Z opinią na temat konserwatora oczywiście się zgadzam, ale jak do tej pory się nie dogadał to o czymś to świadczy.
Z jakiegoś powodu CBA prowadziło miesiąc temu czynności w siedzibie konserwatora zabytków we Wrocławiu.

* 18.05.2026 19:17
Mikuś 18.05.2026 17:01
Z jakiegoś powodu CBA prowadziło miesiąc temu czynności w siedzibie konserwatora zabytków we Wrocławiu.
Nie wypowiadam się bo nie znam tematu, i w sumie nie napiszę gdzie go mam.

aaa 17.05.2026 05:02
A kto sprzedal zabytek???????

bbb 17.05.2026 09:17
aaa 17.05.2026 05:02
A kto sprzedal zabytek???????
Frischmann i to za półdarmo, bo za jakieś 150 tys. złotych, czyli równowartość jednej ławki z montażem.

Nie dowiary 16.05.2026 23:07
A co na to konserwator zabytków?

Cypisek 16.05.2026 23:06
Za darmochę oddać? ..... frajer?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama