0:1 - Maciej Drzymkowski (w 26 min.)
0:2 - Tomasz Robak (73)
1:2 - Mateusz Dobkowski (77)
2:2 - Radosław Krzyśków (90+4)
Oława
21 marca 2026. Stadion im.Zbigniewa Isela. Widzów około 100.
Sędziowali
Konrad Jaworski - arbiter główny, a wspomagali go asystenci - Michał Jankowiak i Maciej Habuda (wszyscy KS Wrocław).
Czerwona kartka
Nazar Butenko (w 42 min.)
Żółte kartki
Tomasz Robak (w 68 min.), Karol Kowalczuk (69), Radosław Krzyśków (73), Paweł Witsanko (78), Alan Madej (79) i Danylo Samochko (89)
MGKS "Moto-Jelcz" Oława
Lubecki - Opatowski, Krzyśków, Roubut, Kaliszczak - Dobkowski (90 Fyk), Butenko, Danielik (83 Urysz), Maścianica (60 Żmuda), Błaszczyk (46 Samochko) - Celuch (75 B.Kowalski).
KS "Orzeł" Ząbkowice Śląskie
Brandl - Zieliński, Dyda (62 Szabat), Maciak, Paszkowski - Kowalczuk (72 Ćwikła), Witsanka (87 Badecki), Pompa, Robak (86 Krekora), Madej - Drzymkowski (65 Grzywniak).
Pierwsza połowa nie przyniosła spodziewanych emocji za sprawą gospodarzy, którzy grali słabo. Więcej okazji okazji strzeleckich stworzyli przyjezdni. W 15 minucie Maciej Drzymkowski silnie uderzył w zamieszaniu podbramkowym, ale Bartosz Lubecki sparował na rzut rożny. W 26 minucie goście ostrzeliwali naszą bramkę. Tomasz Robak trafił w słupek, ale dobitka Macieja Drzymkowskiego była skuteczna. Po chwili napastnik "Orła" przedarł się w pole karne, ale uderzył wprost w bramkarza.
Oławianie oddali pierwszy strzał w światło bramki dopiero po pół godziny gry. Karol Danielik dośrodkował z rzut rożnego, a Damian Celuch główkował zbyt lekko, aby sprawić problem golkiperowi gości. W rewanżu Bartosz Lubecki broni uderzenie Pawła Zielińskiego. W 39 minucie Grzegorz Błaszczyk wbiegł w pole karne, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem. Po chwili ten sam zawodnik uderzył z dystansu, ale Szymon Brandl nie dał się zaskoczyć.
W 42 minucie nieodpowiedzialnie zachował się Nazar Butenko, debiutujący w barwach "Moto-Jelcza" były zawodnik "Opolanina" Opole Lubelskie. Złapał rywala wychodzącego na czystą pozycję i sędzia bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę.
Po przerwie oławianie zaczęli grać bardziej ofensywnie, choć powoli się "rozkręcali". Najpierw Maksim Roubut próbował głową zaskoczyć bramkarza gości po rzucie rożnym. W 73 minucie ząbkowiczanie wykonywali korner, a Tomasz Robak przytomnie wbił piłkę do siatki. Gdy wydawało się, że podopieczni Grzegorza Sajewicza "złożą broń", to wówczas zaczęli śmielej atakować rywali. W 77 minucie Mateusz Dobkowski otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola i po szybkiej kontrze zdobył kontaktowego gola. Przyjezdni nie zamierzali się "okopać" i kontrowali. Najlepszą okazję zmarnował Radosław Grzywniak pudłując w dogodnej sytuacji. W końcówce Danylo Samochko miał dwie okazje. Po jednej z nich piłka trafiła w poprzeczkę, a przy drugiej obronił Szymon Brandl. W doliczonym czasie gry gospodarze wykonywali rzut rożny, a wybijana piłka trafiła do Radosława Krzyśkowa, który celnie przyłożył, ratując "Moto-Jelcza" przed trzecią wiosenną porażką.







Napisz komentarz
Komentarze