Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 28 marca 2026 21:24
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM
Czy warto zmienić czas na letni?

OŁAWA Dziś w nocy to się stanie. Czy warto zmienić czas na letni?

Dziś w nocy (z 28 na 29 marca) czeka nas zmiana czasu, a politycy zapowiadają, że tym razem już ostatnia i kraje Unii Europejskiej będą posługiwać się na stałe czasem letnim.
Aleksandra Karykowska i zegar ratuszowy z Oławy
Dr n. med. Aleksandra Karykowska z Katedry Antropologii mówi o jetlagu społecznym oraz dużych i niestety ignorowanych konsekwencjach odejścia od czasu zimowego

Źródło: UPWr, gazeta

Podziel się
Oceń

Dziś w nocy przestawiamy zegarki – śpimy godzinę krócej, ale za to zyskujemy więcej światła w ciągu dnia. Z godziny 2:00 na 3:00 (czas letni). Nie zapomnijcie przestawić zegarków i przygotować się na trochę krótszą noc .

 
Dr n. med. Aleksandra Karykowska z Katedry Antropologii mówi o jetlagu społecznym oraz dużych i niestety ignorowanych konsekwencjach odejścia od czasu zimowego

 

- Szykujemy się na kolejną zmianę czasu – tym razem z zimowego na letni i tym razem podobno ostatni już raz. Czy to „dodawanie” i „odejmowanie” godziny jesienią i wiosną ma sens? I jak właściwie oddziałuje na nasz organizm?

- Przede wszystkim trzeba podkreślić, że to oddziaływanie istnieje i mamy coraz więcej przykładów pokazujących, że zmiany czasu – czy to na letni, czy na zimowy, wpływają przede wszystkim na koncentrację, bo tutaj objawy są najłatwiejsze do uchwycenia. Zaburzenia koncentracji zaś obniżają naszą wydajność w pracy, odpowiadają za wzrost liczby wypadków i kolizji na drogach. Daleko idącą konsekwencją jest tak zwany social jetlag, czy jetlag społeczny.

- Co to oznacza?

- To jest rozbieżność między własnym wewnętrznym zegarem, a zegarem zewnętrznym, a więc środowiskowym i czasem astronomicznym. Polska ma ambicje rozstrzygnąć spory dotyczące zmian czasu na forum unijnym, bo rzeczywiście w tym roku mają one być dokonywane po raz ostatni, a od przyszłego ma pozostać jeden, którego już nie będziemy zmieniać. Ale tutaj też mamy problem – kluczowa jest rozbieżność między biologią i głosem społeczeństwa.

-  Jak rozumiem, wszyscy chcemy czasu letniego?

- Może nie wszyscy, ale na pewno większość z nas, bo aż 75 proc. Polaków chce mieć latem dłuższy dzień. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z daleko idących konsekwencji tych letnich, jasnych wieczorów. Argumenty używane przez zwolenników czasu letniego są rekreacyjne, handlowe, ale moim zdaniem to za mało.

- Dlaczego?

- Rosja w 2011 roku wprowadziła na trzy lata czas letni. Stany Zjednoczone też – by oszczędzać dzięki temu paliwo i energię. Okazało się jednak, że tę zmianę obywatele przypłacili problemami z koncentracją. Było więcej wypadków w godzinach porannych, bo dzieci zimą ciemności szły do szkoły. Zwróćmy też uwagę na nasze położenie geograficzne – Warszawa leży na 21. południku, a to oznacza, że nasz właściwy czas to GMT +1. Geografia nie kłamie. Takie jest naturalne położenie naszego kraju i to położenie jest dostosowane do czasu zimowego, więc pozostanie przy czasie letnim, czyli GMT +2, oznacza sztuczne przesuwanie się o tysiące kilometrów na wschód. W efekcie fundujemy sobie letni rozjazd z naturą i zegarem biologicznym – dokładnie tak samo, jakbyśmy codziennie zmieniali strefę czasową przy podróży samolotem. To zaś potwierdza tylko, że debata o czasie zimowym nie jest kwestią gustu, czy upodobań, ale powinna skoncentrować się na powrocie do naturalnych współrzędnych geograficznych i biologicznych.

- Wspomniała Pani o tym, że zwolennicy czasu letniego sięgają po argument oszczędności paliwa i energii.

- Który jest fałszywy i został de facto obalony – według raportów Komisji Europejskiej te realne oszczędności energii oscylują w granicach 0,5% do 1% rocznego zużycia. Jednocześnie zmiana czasu kosztuje gospodarkę od 1 do 3% PKB – to skutek spadku produktywności, kosztów leczenia chorób cywilizacyjnych. Bilans zysków i strat jest więc klarowny.

- Jesteśmy w stanie przy obecnym zaśmieceniu światłem wrócić do naturalnego rytmu biologicznego organizmu? Spędzamy przecież wieczory przed telewizorem, z telefonem w dłoni, przed laptopem, w pokoju oświetlonym żarówkami.

- Rośnie świadomość wpływ niebieskiego światła – bo o nim mówmy – na nasz organizm. Widzę to po coraz większym zainteresowaniu warsztatami, które prowadzę dla młodzieży i dorosłych, ale też spotkaniami, podczas których uczę, czym jest chronobiologia i zdrowy sen. I chcę podkreślić, że przystosowanie się wyłącznie do jednego czasu, czyli w naszym przypadku zimowego, mogłoby nam pomóc funkcjonować i w czasie biologicznym, i astronomicznym. Wieczorem mielibyśmy więcej ciemności i nie zmieniłoby to znacząco sytuacji – zimą ciemno robi się o 16:30, przy stałym czasie właściwym dla naszej szerokości geograficznej, byłaby to 15:30.

- I już słyszę jęki przerażenia.

- Ale za to poranki byłyby jasne. A to one są ważne dla naszego snu, bo tylko Słońce i światło słoneczne są w stanie pomóc nam pozbyć się resztek melatoniny, a tym samym „odpalić” rytm organizmu na cały dzień. Wieczorem zbyt duża ilość światła nas pobudza, przedłużając nam ten dzień. Spędzamy te wieczory w ekspozycji na niebieskie światło, nie zastanawiając się nad tym, że to światło właśnie, naturalne, jest głównym dawcą czasu. To ono może pomóc przywrócić naturalny rytm odżywiania, wydzielania enzymów trawiennych, hormonów, co z kolei zapobiega różnym schorzeniom cywilizacyjnym, na przykład cukrzycy drugiego typu czy otyłości. Pozostanie przy czasie zimowym wyjdzie nam na dobre i nie dam się przekonać, że jest on ponury. Przejście na stały czas letni np. w Szczecinie będzie oznaczać, że dzieci w szkole pierwsze trzy godziny lekcyjne będą spędzać przy sztucznym świetle, z ciemnością za oknami szkoły. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak to wpłynie na ich koncentrację, ale warto wiedzieć, że może to też nieść ze sobą większą podatność na epizody depresyjne, stany lękowe, nastrój. A przecież i tak dzieci i nastolatki w okresie dojrzewania funkcjonują według zupełnie innego zegara niż zegar społeczny, który im narzucamy. Dyskusja o tym, czy pozostać przy czasie letnim, czy jednak właściwym dla nas zimowym, powinni prowadzić eksperci, a decyzję moim zdaniem należałoby skonsultować ze specjalistami chronobiologii, lekarzami, z osobami, które zajmują się rytmem biologicznym i na nim się znają. To oni są najlepszymi doradcami w kontekście długofalowego oddziaływania zmiany czasu bądź braku tej zmiany i na poczet którego czasu ta zmiana w ogóle miałaby zmierzać. I nie potrzeba tu wieloletnich obserwacji na żywym organizmie. W Rosji wystarczyły trzy lata, by stało się – nomen omen – jasne, że wprowadzenie czasu letniego przyniosło więcej strat niż zysków.


 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Bój w hucieTreść komentarza: Coraz więcej facetów zajmuje się dziećmi, karmi, przebiera. A z drugiej strony są kobiety, które w trosce o paznokcie i fryzurę nie robią nic. Inna sprawa to dobór facetów przez kobiety, ale każdy widać ma swoje priorytety. Co do śmierci kobiet z powodu niewykonania, aborcji, to gdzie i kiedy niby było te kilka przypadków?! Kiedyś zdarzyła się medialna śmierć kobiety z powodu błędów w opiece okołoporodowej, a reszta to narracja tvn i feministek z błyskawicami. One jak już mówiłem nie mają zamiaru posiadać dzieci. Kobiety umierają na raka piersi, na raka jajnika, bo się nie badają. Coraz częściej problemem jest cukrzyca, otyłość, czynniki, które są zaniedbywane. Ojej, biedne kobiety muszą nosić dziecko i rodzić. I ciesz się. Bo to czas, w którym wszyscy na kobietę dmuchają i chuchają. Mężczyźni takiego okresu w swoim życiu nie mają.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 19:11Źródło komentarza: OŁAWA Dyrektor Szpitala: - Dzietność w całej Polsce to dramatAutor komentarza: .Treść komentarza: Szanowny wojujący jądrze, zachowaj milczenie na temat, który ciebie nie dotyczy. Dziecko to nie tylko spacer czy plac zabaw, a pieluchy, grymaszenie i nieprzespane noce. Ilu tatuśków robi wokół dziecka na równi z matką? Garstka. Co do aborcji to było już kilka śmierci matek z powodu jej odmowy oraz śmierci dzieci zaraz po porodzie, bo te dzieci nigdy nie były na tyle zdrowe, by przeżyć nawet pierwszy tydzień. Poczytaj, pogadaj, doucz się. Dopóki nie ty nosisz dziecko pod sercem, rodzisz i ryzykujesz życiem lub zostaniem samotną matką, to nie powinieneś wypowiadać się na ten temat, bo ciebie nie dotyczy.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 17:45Źródło komentarza: OŁAWA Dyrektor Szpitala: - Dzietność w całej Polsce to dramatAutor komentarza: Znający sprawęTreść komentarza: Zapytała się i co w związku z tym? Może to, że za rok wybory do parlamentu i na siłę gazeta tworzy tematy o tym że Leszczyńska zapytała o syrenę. Jestem pod wrażeniem. Że miała taką wiedzę i odwagę zapytać się o tę syrenę. Jakie następne będzie pytanie radnej, o którym gazeta niezwłocznie powiadomi wyborców?Data dodania komentarza: 28.03.2026, 16:34Źródło komentarza: Radna: - Czy ta syrena alarmowa już jest podłączona, działa?Autor komentarza: Bój w hucieTreść komentarza: Kondom kosztuje 3 zł sztuka. Tak więc używaj, bo Państwo nie potrzebuje potomstwa takich jak ty.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 15:06Źródło komentarza: OŁAWA Dyrektor Szpitala: - Dzietność w całej Polsce to dramatAutor komentarza: Bój w hucieTreść komentarza: Braki kadrowe do obsługi niespełna dwóch porodów dziennie? Ciekawe...Data dodania komentarza: 28.03.2026, 15:04Źródło komentarza: OŁAWA Dyrektor Szpitala: - Dzietność w całej Polsce to dramatAutor komentarza: Bój w hucieTreść komentarza: Szanowne Wojujące Macice. Żyjecie w medialnej bańce influenserek, które pstrykają sobie zdjęcia na dalekich plażach i myślicie, że dziecko kończy wszystko. A w rzeczywistości wszystko zaczyna na nowo. Następuje przewartościowanie, przestajesz się przejmować sprawami nieistotnymi itd.. Pada zarzut braku opiekuńczości mężczyzn. Ciekawe, bo jeszcze 20 lat temu nie było facetów na placach zabaw, z wózkiem na spacerze itd. Zastanówcie się, kogo wybieracie. Aborcja. Ustawa określa warunki jej przeprowadzenia i takimi przypadkami mogą być wady płodu czy zagrożenie życia matki. Dziecko nie jest fanaberią, to odpowiedzialność, ale i błogosławieństwo. Te wszystkie lemparty i inne wariatki bierzecie sobie za wzór. A one wiekowe, nieatrakcyjne, bez prawdziwego życia rodzinnego, chcą pozbawić pozostałe kobiety szczęścia posiadania dzieci. Teraz wydaje wam się wszystko ok, ale zobaczycie czym jest samotność pięćdziesięciolatki. Ale wtedy będzie już za późno.Data dodania komentarza: 28.03.2026, 14:55Źródło komentarza: OŁAWA Dyrektor Szpitala: - Dzietność w całej Polsce to dramat
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama