Po raz drugi z inicjatywy Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej Meva z Oławy, tym razem we współpracy z wydziałem Zarządzania Kryzysowego Miasta Oława, odbyły się warsztaty poszukiwawczo-ratownicze. Na zaproszenie odpowiedziało 15 specjalistycznych jednostek z terenu powiatu oławskiego, gmin i miast z województwa dolnośląskiego, a także grupa strażaków ochotników z Niemiec, a dokładnie z zaprzyjaźnionej z gminą Domaniów gminy partnerskiej Pritzier.
- Rozwijamy się i szkolimy po to, by w momencie, gdy będziemy zadysponowani do konkretnych działań ratowniczych czy ratowniczo-poszukiwawczych, być jak najlepiej do tego przygotowanym - mówi Karolina Michalak-Żmuda oficer prasowy Grupy Poszukiwawczo- Ratowniczej Meva.
Ćwiczenia były podzielone na dwa bloki. Pierwsza to specjalistyczne wykłady i warsztaty szkoleniowe z sześciu różnych zagadnień, w tym różne sposoby poszukiwana osób zarówno żywych ja i martwych, także z udziałem psów ratowniczych, obsługa systemów łączności, a także działania w ramach ochrony przeciwpowodziowej. Warsztaty zorganizowano w systemie rotacyjnym, by każdy z uczestników mógł wziąć udział w każdym panelu. Zainteresowani mogli więc zapoznać się z zasadami poszukiwania metodą szybkich trójek, przy pomocy dronów, ale też psów ratowniczych. Robert Kuświk naczelnik wydziału Zarządzania Kryzysowego wraz z pracownikami tłumaczył, szkolił i krok po kroku pokazywał, jak prawidłowo napełnić worki piaskiem i poprawnie je ułożyć, by wzmocnić wal przeciwpowodziowy czy wybudować zaporę. Okazuje się, że podstawowym i najczęściej popełnianym błędem jest wsypywanie do worków zbyt dużej lub zbyt małej ilości piasku. Prawidłowo napełniony to wypełniony kruszywem do około jednej trzeciej, by kruszywo mogło swobodnie się przemieszczać i układać. Taki worek nie powinien być też zawiązany, by pozostawioną dużą część roboczą można było połączyć z kolejnymi warstwami, układając zaporę. Okazuje się, że budowanie zapory z worków też wymaga odpowiedniego ułożenia, by zapora spełniła swoją rolę. Najbardziej popularny sposób to dwa worki na spód jako podstawa, a jeden na górę, na środek. I całość powtarzamy. Filmiki z warsztatów można obejrzeć na naszej stronie internetowej Tuolawa.pl.
Tego samego dnia o godzinie 14.00 uczestnicy warsztatów mieli okazję przećwiczyć nabytą wiedzę podczas symulowanego ataku dronowego. Odłamki drona spadły tuż przy grupie harcerzy siedzących przy ognisku. Przestraszeni rozbiegli się po terenie, niektórzy ranni zgubili się w lesie. Zadaniem grup poszukiwawczych, podzielonych na grupy - przy pomocy różnych sprzętów i wykorzystując różne sposoby - było odnaleźć i bezpiecznie sprowadzić wszystkich harcerzy do centrum dowodzenia, które znajdowało się przy ul. Rybackiej, koło strzelnicy w Oławie. Teren szkolenia obejmował kilkadziesiąt kilometrów, w tym las, rzekę oraz okoliczne pola i łąki.
Podczas ćwiczeń prowadzono też zbiórkę pieniędzy dla małej Aurory - dziewczynki zmagającej się z niegenetyczną wrodzoną sztywnością stawów i mięśni.

Aby rozpocząć poszukiwania, najpierw trzeba zsynchronizować urządzenia

Trzeba je ułożyć tak, by spełniały oczekiwania

Grunt to współpraca

Ważna jest odpowiednia apka w telefonie

Marta od lat tłumaczy, co to są szybkie trójki i jak powinny szukać, by nikogo nie przeoczyć

Worki do układania zapór przeciwpowodziowych powinny być odpowiednio napełnione...







Napisz komentarz
Komentarze