Od piątku 27 marca do niedzieli 29 marca odbywał się w Zielonej Górze turniej półfinałowy o wejście do II ligi. Gospodarzem był miejscowy zespół "Osiński-Trans" AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego (mistrz województwa lubuskiego). W zawodach wystąpiły również: mistrz województwa opolskiego - LUKS "Sukces" Komprachcice, wicemistrz województwa śląskiego - MKS Czechowice-Dziedzice oraz MGLKS "Sobieski" Oława (wicemistrz województwa dolnośląskiego).
W pierwszym meczu oławianki zmierzyły się z rywalkami z Opolszczyzny. Po pierwszym secie wygranym 25:8 wydawało się, że to będzie "spacerek". Jednak rywalki zaczęły grać ambitnie, a u nas pojawiło się sporo błędów. W drugim secie do stanu 18:18 trwała wyrównana walka, ale później oławianki odskoczyły na kilka punktów, a w końcówce nie wykorzystały trzech piłek setowych. Ostatecznie "Sobieski" wygrał seta 25:23. W trzecim secie oławianki prowadziły 14:4, by po chwili zrobiło się 17:14. Jednak do końca grały już uważnie i dzięki atakowi Oliwii Pawlety set zakończył się 25:19.
Sobotni pojedynek z gospodarzem turnieju miał decydujące znaczenie, która z tych drużyn awansuje do turnieju finałowego. Pierwszy set był zacięty i wyrównany do stanu 16:16. Od tego momentu oławianki "odskoczyły" i wygrały 25:17. W kolejnych dwóch setach świetnie prezentowały się nasze zawodniczki, wygrywając 25:15 oraz 25:12). To zwycięstwo już gwarantowało "Sobieskiemu" awans do turnieju finałowego, a pozostał jeszcze niedzielny mecz z mistrzem Górnego Śląska. Stawką tego pojedynku było pierwsze miejsce, które dawało prawo organizowania turnieju finałowego.
W niedzielę 29 marca o godz.10.30 rozpoczął się mecz pomiędzy dwoma najlepszymi drużynami tego turnieju. W pierwszym secie oławianki prowadziły 19:13, ale nie utrzymały tej przewagi i rywalki ostatecznie wygrały 26:24. W drugim secie drużyna MKS Czechowice-Dziedzice wyraźnie wygrała 25:17. Metamorfoza w "Sobieskim" nastąpiła w trzecim secie, który wygrał 25:11. W czwartym secie nasze siatkarki grały dokładnie i na szczęście czujnie kontrolowały wynik. Przy stanie 17:14 dla Oławy sędzia główny przerwał mecz, bo wcześniej "nasza ławka" zgłaszała nieprawidłowość wyniku. Po ponad dwudziestominutowej przerwie sędziowie przyznali rację "Sobieskiemu" i skorygowano wynik na 18:13. Ostatecznie ten set zakończył się wygraną oławianek 25:19. O losach tej rywalizacji zadecydował tie-break. W końcówce skuteczniej zagrały rywalki wygrywając 15:12.
Wpływ na postawę oławianek w niedzielnym meczu miały godziny rozgrywanych spotkań. W sobotę przed południem grały górnoślązaczki, a oławianki rozpoczynały mecz dopiero o godz.19.30. Z soboty na niedzielę zmieniano czas na letni, co dodatkowo sprawiło, że nasze zawodniczki miały zdecydowanie mniej czasu od rywalek na regenerację po sobotnich pojedynkach.
Za najlepszą zawodniczkę "Sobieskiego" w sobotnim i niedzielnym meczu uznano Oliwię Pawletę, a w piątkowym - Magdalenę Konon.
Warto tu też podkreślić, że przez te trzy dni zawodniczkom towarzyszyli ich wierni kibice, którzy głośno wspierali je dopingiem.
W składzie "Sobieskiego" wystąpiły:
Barbara Wilk-Złoty, Andżelika Lipińska, Oliwia Pawleta, Paulina Węgrzyn, Magdalena Konon, Malwina Polak, Daria Składowska, Emilia Foryś, Karolina Stefańska, Karolina Olszewska, Milena Kaleta oraz Julia Kwiatkowska (libero) i Aurelia Kraszewska (libero).
*
Wyjazd na turniej do Zielonej Góry odbył się dzięki wsparciu finansowemu od Urzędu Miasta Oława oraz firm: Kurcze Pieczone, Jack-Pol, Lider, BPEC oraz Dachy z Blachy.
*
Turniej finałowy o wejście do II ligi odbędzie się w Czechowicach-Dziedzicach od 24 do 26 kwietnia. Poza gospodarzami i oławiankami zagrają dwie najlepsze drużyny z półfinału rozgrywanego w Złotoryi - KPKS Halemba Ruda Śląska oraz KKS "Mine Master" Złotoryja. Tylko zwycięzca tego turnieju awansuje do II ligi. "Sobieski" nie jest na straconej pozycji, bo z MKS Czechowice-Dziedzice przegrał 2:3, a z "Mine Master" dwukrotnie uległ też po 2:3. Drużyna z Rudy Śląskiej pokonała Złotoryję też po tie-breaku, ale jest mistrzem Górnego Śląska i wydaje się, że będzie faworytem zawodów. Jeżeli oławskie siatkarki utrzymają wzrostową formę, to mogą sprawić miłą niespodziankę swoim kibicom.







Napisz komentarz
Komentarze