Przypomnijmy, że od marca trwa wyjątkowa wyprawa "Z ziemi tajskiej do Polski", w której udział biorą dwaj przedstawiciele Muzeum Motoryzacje Wena w Oławie: jej szef Tomasz Jurczak, oraz jego prawa ręką Tomasz Gulka. Minęli już półmetek. Przed nimi było 18 000 km i 11 krajów, z czego te najbardziej egzotyczne, jak Laos, Chiny czy Kazachstan już za nimi. Z Turcji pojadą do Bułgarii, Rumunii, a potem przez Węgry, Słowację i Czechy do Polski - przynajmniej takie są plany, tymczasem w trasie wszystko może się zdarzyć. Na granicy gruzińsko-tureckiej na przykład do samochodu musieli zabrać policjanta, który przejedzie z nimi całą Turcję (takie tam mają przepisy). Dodatkowo eskortuje ich też pilot, więc do granicy z Bułgarią mają towarzystwo.

Wczoraj w okolicy Trabzonu (to jeszcze Turcja) spotkali Daniela Korzeniewskiego, który idzie pieszo przez świat!
- Daniel Korzeniewski pokonał raka i wyruszył na przygodę życia - relacjonują. - Kocha chodzić pieszo, więc może nie dziwi, że jego celem jest przejście najdłuższej trasy pieszej na całej Ziemi. Właśnie maszeruje przez Turcję do Singapuru. Opowiedział nam o swoich przygodach i trudnościach, jakie musiał pokonać, by zrealizować marzenie.
*
To wszystko oraz inne przygody podczas tej niesamowitej wyprawy zobaczycie na kanale YouTube Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie, czyli TU:
A tu parę fotek z wyprawy:



















Napisz komentarz
Komentarze