LIST: - Sytuacja z wczoraj na ul. B. Chrobrego w Oławie, między sklepem Kwadraciak a skrętem do dużego wieżowca, w kierunku ul. Piotra Własta, godz. 15:10. Sznur samochodów w obie strony, podwójna linia ciągła. Nagle patrzę, a jadący przede mną samochodu nauki jazdy marki Hyundai zatrzymuje się i zachęca idącego o dwóch kulach chodnikiem starszego Pana, który ma ewidentnie problem z poruszaniem się, do przejścia na drugą stronę jezdni. Pan wszedł, ruch został zablokowany na obu pasach jezdni. Jestem w szoku, jak instruktor mógł pozwolić na taki incydent?! Zastanawiam się, kto wziąłby odpowiedzialność za życie tego Pana, gdyby samochód jadący z naprzeciwka go nie zauważył? Dla mnie tutaj pseudo-uprzejmość instruktora graniczy z głupotą oraz ogromnym zagrożeniem życia dla mężczyzny, który poruszając się z trudem wkroczył na jezdnię.
A co Wy o tym myślicie?
Niestety zdjęcie, jakie pani Małgorzata nam wysłała, jest kiepskiej jakości i zrobione już po incydencie, więc niewiele widać, stąd ilustracja wykonana przez AI.







Napisz komentarz
Komentarze