Zdaniem mieszkanki lakier jej auta został uszkodzony 5 czerwca na parkingu przy ul. Zwierzynieckiej, zaś dzisiaj, czyli 15 czerwca, na podwórku przy placu Starozamkowym w podobnych okolicznościach została uszkodzona szyba. Na razie właścicielka auta zgłosiła szkodę na Policję - technicy policyjni robili oględziny - próbowała też skontaktować się z Powiatowym Zarządem Dróg, ale - jak twierdzi - ktoś, kto odebrał telefon, nie przedstawił się, powiedział, że jedzie autem i prosił o telefon jutro. Próbowała uzyskać pomoc także w Urzędzie Miejskim, ale mówi, że na razie bezskutecznie.
Fachowcy wycenili naprawę szkód (szyba i lakier) na parę tysięcy złotych, więc właścicielka auta nie wyklucza drogi sądowej, gdy nie uda jej się załatwić sprawy polubownie. Sprawa taka jednak może być długa, bo trzeba będzie komuś udowodnić bezsporną winę, czyli mieć świadków itp. Na razie właścicielka auta prosi o publikację takiego apelu:
Mieszkańcy Oławy – sprawdzajcie swoje samochody po koszeniu trawy i zgłaszajcie szkody!
Chciałabym zwrócić uwagę na bardzo poważny problem związany z prowadzonymi na terenie Oławy pracami koszenia trawników.
Podczas koszenia nie są odpowiednio zabezpieczane zaparkowane pojazdy. Kamienie, żwir i inne odłamki wyrzucane przez kosiarki uderzają w samochody, powodując uszkodzenia lakieru, karoserii oraz szyb. Niestety, sama przekonałam się o tym na własnej skórze.
Mój samochód został uszkodzony na parkingu przy drodze powiatowej na ulicy Zwierzynieckiej. Zniszczone zostały maska, zderzak, oraz dach. Do podobnych sytuacji dochodzi również na parkingu przy Placu Starozamkowym od strony podwórka, gdzie została uszkodzona moja cała przednia szyba. Gdy podeszłam do pana prowadzącego koszenie, wsiadł na kosiarkę i uciekł.
Sprawa została przeze mnie zgłoszona do Urzędu Miejskiego oraz Powiatowego Zarządu Dróg. Niestety, zamiast odpowiedniego zainteresowania problemem spotkałam się z lekceważącym podejściem. Podczas rozmowy telefonicznej z przedstawicielem Powiatowego Zarządu Dróg usłyszałam zaś, że mam zadzwonić jutro, ponieważ on jedzie samochodem i nie chce ze mną teraz rozmawiać. Tak nie powinno wyglądać traktowanie mieszkańców zgłaszających zniszczenie swojego mienia.
Dlatego apeluję do wszystkich mieszkańców Oławy:
- dokładnie sprawdzajcie swoje samochody po pracach koszenia trawy,
- zwracajcie uwagę na odpryski lakieru, uszkodzenia szyb i karoserii,
- róbcie zdjęcia szkód,
- zgłaszajcie każdy przypadek do zarządcy terenu, Urzędu Miejskiego, Powiatowego Zarządu Dróg oraz wykonawcy prac,
- nie pozostawiajcie takich spraw bez reakcji.
Jeżeli więcej mieszkańców zacznie zgłaszać podobne przypadki, trudniej będzie udawać, że problem nie istnieje. Nie możemy godzić się na sytuację, w której podczas prac wykonywanych na zlecenie miasta lub innych instytucji niszczone jest prywatne mienie mieszkańców, a nikt nie chce ponosić odpowiedzialności za powstałe szkody. Zachęcam wszystkich, którzy doświadczyli podobnych sytuacji, do publicznego opisywania swoich przypadków, publikowania zdjęć uszkodzeń oraz składania oficjalnych zgłoszeń. Tylko wspólne działanie może doprowadzić do poprawy bezpieczeństwa i zmusić odpowiedzialne instytucje do podjęcia konkretnych działań.
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać nie tylko zadbanej zieleni, ale również poszanowania swojego mienia i rzetelnego traktowania przez urzędników oraz zarządców dróg.
*
O podobnej sprawie już pisaliśmy, czyli problem jest:
A może czyta to ktoś, komu w podobnych okolicznościach uszkodzono auto, skutecznie dochodził swoich praw i zechce podzielić się swoimi doświadczeniami?

Napisz komentarz
Komentarze