Malarstwo nie towarzyszyło mi od dzieciństwa i nie było czymś, co od zawsze wydawało się oczywistą drogą. Przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że sztuka jest światem zarezerwowanym dla ludzi obdarzonych wyjątkowym talentem, a ja mogę co najwyżej podziwiać go z pewnej odległości. Dopiero wyjazd do Grecji i życie w Elounda na Krecie w 2015 roku sprawił, że zaczęłam patrzeć na twórczość zupełnie inaczej, ponieważ spotkałam tam ludzi, którzy swoją pasją udowodnili mi, że sztuka nie zaczyna się w chwili, kiedy sami odważymy się tworzyć.
Po powrocie do Polski coraz trudniej było mi wyobrazić sobie życie bez malowania i właśnie z tej potrzeby narodziła się Twarda Sztuka - miejsce, które z początku miało być jedynie niewielką pracownią, a z czasem stało się przestrzenią nieustannych poszukiwań, eksperymentów i spotkań z ludźmi. Maluję głównie farbami akrylowymi, często łącząc je z masami strukturalnymi i szlagmetalem, ponieważ od zawsze fascynowało mnie to, że obraz może oddziaływać nie tylko kolorem, ale również światłem, fakturą i sposobem, w jaki zmienia się wraz z każdym kolejnym spojrzeniem. Miałam przyjemność prezentować swoje prace podczas wystaw indywidualnych i zbiorowych (m.in.: w Centrum Sztuki w Oławie, Pałac Jedlinka), jednak z biegiem czasu zrozumiałam, że równie ważne jak samo tworzenie jest budowanie przestrzeni, w której także inni mogą pokazywać swoją twórczość. Być może właśnie dlatego organizuję wystawy, prowadzę warsztaty i stworzyłam FEST LADNE - Festiwal Twórczości Sąsiedzkiej, ponieważ głęboko wierzę, że sztuka nabiera pełnego znaczenia dopiero wtedy, gdy przestaje być zamknięta w pracowni i staje się pretekstem do spotkań, rozmów oraz relacji.
Im dłużej maluję, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że obraz nie musi wszystkiego tłumaczyć ani opowiadać wprost. Znacznie bardziej pociąga mnie pozostawienie odbiorcy przestrzeni na własne emocje, wspomnienia i interpretacje, bo właśnie wtedy dzieło zaczyna żyć własnym życiem i staje się czymś więcej niż tylko kompozycją barw oraz faktur. Jeżeli więc po spotkaniu z moimi obrazami ktoś choć na chwilę zatrzyma się w codziennym pośpiechu, spojrzy na otaczający świat odrobinę uważniej albo wróci do domu z myślą, której wcześniej w sobie nie dostrzegał, będę miała poczucie, że sztuka po raz kolejny zrobiła to, co od zawsze cenię w niej najbardziej: połączyła dwa światy, ten zapisany na płótnie i ten, który każdy z nas nosi w sobie.
Już 11 lipca będzie mi ogromnie miło spotkać się z Wami i pozostałymi artystkami zaproszonymi do tego projektu, Bożeną Potoczny, Katarzyną Wawrzak oraz oraz gospodynią Danutą Biskupską-Piekarowicz podczas „Wieczoru ze Sztuką”. Mam nadzieję, że będzie to nie tylko okazja do obejrzenia naszych obrazów, ale przede wszystkim do rozmowy o emocjach, inspiracjach i o tym, jak czasem jedna, z pozoru niepozorna decyzja potrafi otworzyć drzwi do zupełnie nowego rozdziału życia.
Do zobaczenia 11 lipca 2026 o godz. 17.00 w Jankowicach k. Oławy.
Marta Skalik


Napisz komentarz
Komentarze