Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 16:03
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Mieszkańcy Różanej: - Innym zrobili dobrze, a hałas i pył zatruwają nam życie

Zniszczone studzienki kanalizacyjne, o których pisaliśmy w minionym tygodniu to tylko jeden z problemów mieszkańców ul. Różanej w Oławie. Dużo większym i bardziej dotkliwym jest notoryczny hałas i pył, które nie dają im spokojnie żyć. Pomóc obiecywało wielu i... jak dotychczas na obietnicach się skończyło
Mieszkańcy Różanej: - Innym zrobili dobrze, a hałas i pył zatruwają nam życie
Mieszkańcy Różanej proszą o wsparcie, bo jak dotychczas odbierają tylko pisma, tymczasem oczekują konkretnych działań
Podziel się
Oceń

- Żeby zrobić dobrze dla rozładunku pociągów, wybudowali piękną bocznicę. Żeby ułatwić życie mieszkańcom powiatu, którzy w Oławie przesiadają się na pociąg, wybudowali im przy naszej ulicy parking. A co zrobili dla nas - mieszkańców ulicy Różanej? Pogorszyli nam standard życia. Nikt nawet nie zapytał nas o zdanie, a dziś wszyscy zamiast nam pomóc, obiecują i  wysyłają bzdurne pisma, z których nic nie wynika - mówią rozżaleni mieszkańcy ulicy Różanej w Oławie.  

*

Jeszcze parę lat temu mieszkańcy przedwojennych domków przy ul. Różanej żyli "w spokoju", jak mówią. Chociaż blisko torów, to osłonięci od nich drzewami i gęstymi zaroślami, nie odczuwali większych problemów. Żyło im się tam dobrze, jak twierdzą. 

- Gęste duże drzewa rosły wzdłuż całej naszej ulicy - mówi starszy mężczyzna. 

Dziś naprzeciw domów przy ul. Różanej są tylko parking i plac przeładunkowy PKP. Wysokie drzewa - takie jak te w głębi - wycięto. Dopiero po interwencji mieszkańców posadzono młode lipy

 

- Takie duże jak te tam na końcu drogi, gdzie nie ma parkingu - wtrąca inny i wskazuje palcem na drzewa rosnące przy wyjeździe. - Własnymi rękami te drzewa sadziliśmy w latach 80. i co? Wszystko wycieli. Teraz tylko beton, hałas, pył, samochody i reflektory oświetlające bocznicę, które świeca tak mocno, że mimo nocy w mieszkaniu jest jasno jak w dzień i trudno zasnąć. Wszystkim zrobili dobrze, a gdzie my w tym wszystkim jesteśmy?       

 Właścicielem wspomnianego przez mieszkańców terenu (pasa zieleni) między bocznicą a ulicą  Różaną było i jest PKP.  Kilka lat temu miasto Oława wydzierżawiło cześć tego terenu pod budowę parkingu Park & Ride" (parkuj i jedź), który wybudowano w roku 2018. Rosnące w tym miejscu drzewa i zarośla wycięto. Swoją inwestycję na przyległym terenie przeprowadziło też PKP. Przebudowało bocznicę i rampę do rozładunku towarów. Obie inwestycje (miejska oraz PKP) spowodowały, że między bocznicą kolejową a domami przy Różanej powstała otwarta przestrzeń i wybetonowany plac, który "działa jak bębenek" - mówi jeden z mieszkańców. 

- Dzisiaj od piątej rano rozładowują węgiel, ale robią to w różnych godzinach, niezależnie od tego, czy to dzień czy noc, środek tygodnia czy weekend - opowiada jedna z kobiet. - Rozładunek całego składu trwa wiele godzin. Przez ten cały czas włączona jest koparka. Rozładowuje wagony na tiry i za każdym razem metalowa łyżka tłucze o metalowy wagon. Często na rozładunek oczekuje sznur tirów. Jak jest zimno, to na włączonych silnikach. Jeżeli  stoją dalej, to trąbią na siebie, żeby dać drugiemu znak, że można podjeżdżać. Więc każdy rozładunek, a jest ich po kilka w miesiącu, to męczący hałas.  

Przeładunek towarów na wybetonowanej bocznicy w sąsiedztwie domów przy Różanej

 

 

  - To nie wszystko, bo prócz hałasu są jeszcze kurz i pył - dodaje kolejna mieszkanka. - Najgorzej jest, gdy rozładowują drobny węgiel i kukurydzę. Kurzy się okropnie. Przy kukurydzy wszystko wokół jest pokryte warstwą żółte pyłu  

- Mieszkam tu od 1971 roku - dodaje kolejny z mieszkańców. - Kiedyś rozładunek towarów odbywał się kawałek dalej, przed osiedlem. Parę klat temu przenieśli się na wysokość naszych domów i się zaczęło. Kilkanaście godzin łopotania.  Nie ma stałych godzin rozładunku.  Odbywa w każdym dniu tygodnia, o różnych porach. Nie jest ważne, czy to jest sobota, niedziela czy dzień roboczy. Nie jest ważne, która godzina. Przetaczają wagony, lokomotywa spalinowa często jest włączona przez kilka godzin. Owszem, na biegu jałowym, ale my to słyszymy. Pomijam już spaliny. 

Gdyby tego było mało, problemy generuje też parking. Wyjazd z niego jest naprzeciw posesji jednej z mieszkanek, przez co, jak twierdzi - trudno z niej wyjechać, bo ruch na drodze jest duży, a ta wąska. Samochody parkują bowiem nie tylko na parkingu, ale też wzdłuż ulicy, więc pas jazdy jest ograniczony.     

*

Mieszkańcy dodają, że już od ponad dwóch lat szukają pomocy w rozwiązaniu problemu. Chcą, by między ich domami a torami kolejowymi ustawiono ekrany akustyczne. To ich zdaniem nie tylko zniweluje hałas, ale też będzie barierą dla pyłu.     

  Byli z tym u burmistrza Oławy. Po ich interwencji na trawniku oddzielającym parking od ulicy posadzono kilka lip. - No tak, tylko to kilka  młodych, małych drzewek i trzeba lat, żeby tworzyły jakąkolwiek barierę ochronną, o ile ją stworzą, bo odległości między drzewkami są duże - komentują mieszkańcy i dodają, że burmistrz nic więcej - jak twierdzi - zrobić nie może, bo to teren PKP. Obiecał, że w imieniu mieszkańców napisze do PKP wniosek o montaż ekranów oraz pomiar hałasu i rzeczywiście to zrobił, ale... to nic nie zmieniło. Ekranów jak nie było, tak nie ma. Nie ma nawet obietnicy. że będą.      

Mieszkańcy Różanej proszą o wsparcie, bo jak dotychczas odbierają tylko pisma, tymczasem oczekują konkretnych działań

 

 Mieszkańcy twierdzą szukali też, że wsparcia m.in. u radnych: Marka Drabińskiego, Piotra Soroczyńskiego czy Karoliny Kaczor, a także wicestarosty oławskiej i posła Michała Jarosa. Każdy obiecał pomoc, ale jak dotąd efektów nie ma, a mieszkańcy - jak mówią - otrzymują tylko kolejne pisma i bzdurne odpowiedzi, z których nic nie wynika. Owszem, PKP obiecało wykonanie badań poziomu hałasu, ale...  

Odpowiadając na jedno z pism wysłanych przez burmistrza do PKP PLK w styczniu minionego roku właściciel terenu odpisał, że przeprowadzi pomiary hałasu, ale dopiero po zakończeniu inwestycji związanej z przebudową i modernizacją bocznicy, gdyż realizacja inwestycji "może pozytywnie wpłynąć na obniżenie hałasu, a wykonanie badań przed zakończeniem inwestycji byłoby niemiarodajne".

W tym samym piśmie PKP PLK napisało też, że "odległość placu przeładunkowego od najbliższych domów mieszkalnych wynosi około 60 metrów, co ogranicza oddziaływanie akustyczne na mieszkańców. Zgodnie z naszymi analizami oraz obowiązującymi przepisami taka odległość stanowi bufor, który znacząco zmniejsza emisję hałasu docierającego do budynków. Co więcej, między placem przeładunkowym a budynkami mieszkalnymi znajduje się parking miejski oraz droga. Obecność tej infrastruktury oznacza, że hałas, słyszany w okolicy, może pochodzić również z ruchu drogowego i aktywności na parkingu, a nie wyłącznie z placu przeładunkowego (...) Po zakończeniu inwestycji jesteśmy gotowi na podjęcie działań  do oceny poziomu hałasu". 

 O tym, że  PKP PLK wykona pomiary hałasu po zakończeniu inwestycji, mieszkańców informowali też inni, do których zwracali się o pomoc w rozwiązaniu problemu i na tym praktycznie ich wsparcie się zakończyło.

Przebudowa bocznicy zakończyła się w minionym roku i zdaniem mieszkańców nie wpłynęła na obniżenie hałasu, a wręcz go pogorszyła i spotęgowała problemy. W odpowiedzi na pismo Marka Drabińskiego o termin pomiarów hałasu, w maju tego roku PKP Polskie Linie Kolejowe Zakład Linii Kolejowych we Wrocławiu poinformowały, że "wykonanie pomiarów akustycznych zaplanowano na początku III kwartału 2026 r. Termin wykonania pomiaru uzależniony będzie od wystąpienia sprzyjających warunków atmosferycznych, o których mowa w rozporządzeniu Ministra Środowiska 2011 roku".

W odpowiedzi na nasze pytania, w tym na to, kiedy mieszkańcy Różanej mogą spodziewać się konkretnych rozwiązań ich problemów wynikających z sąsiedztwa z placem przeładunkowy,m rzecznik prasowy PKP Marta Pabiańska odpisała tak: - W  listopadzie 2025  zakończyliśmy realizację zadania pn. "Prace na punktach ładunkowych zlokalizowanych na sieci TEN-T". Zmodernizowany punkt ładunkowy został oddany do użytku, a przeładunki odbywają się zgodnie z obowiązującymi zasadami. Obecnie operacje przeładunkowe prowadzone są sporadycznie. Budowa ekranów akustycznych wzdłuż placu przeładunkowego nie jest możliwa z przyczyn technicznych. Plac przeładunkowy znajduje się około 60 metrów od najbliższych zabudowań mieszkalnych. Zgodnie z przeprowadzonymi analizami oraz obowiązującymi przepisami taka odległość ogranicza oddziaływanie hałasu. 

Jednocześnie dodała, że aby obiektywnie ocenić poziom hałasu, w III kwartale tego roku planują wykonać pomiary akustyczne, a po otrzymaniu wyników dokładnie je przeanalizują. Jeżeli okaże się, że konieczne są dodatkowe działania, będą je "rozpatrywać zgodnie z obowiązującymi przepisami i możliwościami technicznymi".

Ponieważ problemy mieszkańców Różanej pośrednio wynikają też z inwestycji miejskiej, tj. powstałego tam parkingu, zapytaliśmy też władze miasta, czy może Miasto we własnym zakresie albo wspólnie z PKP wybuduje oczekiwane przez mieszkańców ekrany, albo w jakiś inny sposób zamierza rozwiązać problem mieszkańców .

W odpowiedzi burmistrz podziękował nam za zainteresowanie tematem. Dodał, że kilka razy pisał do PKP PLK o konieczności ustawienia ekranów w rejonie ul. Różanej, o czym informował mieszkankę zgłaszającą mu problem. Liczy na wsparcie bezpośrednio zainteresowanych, zwłaszcza w zakresie przekroczeń hałasu - do Starostwa Powiatowego, a pyłów - do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Pomocne, jak napisał, może okazać się też medialne nagłośnienie tematu. 

Co do powstałego przy ul. Różanej parkingu przypomina, że zanim inwestycja powstała, pobliskie zarośla były traktowane jak składowisko śmieci: "Notorycznie zostawiano tam butelki, stare meble i inne odpady. Brak dodatkowych miejsc do parkowania w rejonie dworca generowałby natomiast problemy szczególne dla mieszkańców pobliskich osiedli. Kierowcy szukaliby miejsc przy prywatnych posesjach, ale też niestety niszczyliby tereny zielone. Organizacja dodatkowych miejsc była konieczna, co doskonale widać pod wiaduktem, gdzie kierowcy zajmowali cały teren, a jak go zabrakło, to na trawniku. Widać, że w społeczeństwie nastąpiła zmiana, ponieważ coraz więcej osób zostawia auta przy PKP i wybiera podróż koleją, ten fakt niezmiernie cieszy, ale z drugiej strony generuje potrzebę budowania parkingów". 

-Wszystko fajnie, rozumiemy potrzeby innych, ale gdzie w tym wszystkim jesteśmy my? Nasz komfort życia? - pytają rozżaleni mieszkańcy Różanej. - Naszym kosztem innym zrobili dobrze, a teraz nikogo to nie obchodzi?

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

fredzio 27.07.2026 15:35
Zamiast pisać pisma, mieszkańcy powinni się zebrać, zrzucić na ekspertyzy, które potwierdzą pogorszenie warunków mieszknia oraz spadek wartości nieruchomości i z tym wytoczyć proces PKP. Wnioskować o grube odszkodowanie. Jak PKP będzie miała płacić odszkodowania to może sama zaproponuje ugodę w postaci postawienia ekranów. Pismami nic nie załatwicie.

Jola 26.07.2026 15:24
Mnie ciekawi czy ktokolwiek sie zainteresował jak wpływa na budynki to, ze po.tym.nowym betonowym parkingu rampie itd niosą sie drgania. Bo skoro odkąd jest parking talerze w szafkach dzwonią gdy przejeżdża towarowy to ch6ba niezbyt dobrze

Gość 26.07.2026 09:05
A jak nie pismami to jak mieli wam pomóc ? Teraz to nie wiem czy kto kolwiek to zrobi, skoro ich skrytykowaliście. Inna sprawa, że wystarczało miedyzborkingiem a domami zrobić szpaler drzew a parkingiem i bocznicą ścianę dżwiekochlonna.

Halinka 26.07.2026 15:20
Wystarczylo to zrobic konsuktacje z mieszkańcami i pozostawić pas drzew wzdłuż ulicy zamiast wycinać wszystko w pien i wsadzać jakies śmieszne krzaki. Nie bylo by problemu z kurzem, hałasem. Ale jakis geniusz zrobil ten projekt a drugi go zaakceptowal. W tym roku dopiero któryś mądry wpadł na to, ze na koncu parkingu jest zatoczka na rowery i nikt jej nie używa wiec zrobili tam dodatkowe miejsca parkingowe. Za parkingiem jest kawałek łąki, zamiast wykorzystać teren wzdłuż ulicy do konca i zostawić linie drzew to wycięli wszystko jak leciało a na koncu zostawili nieuzytek nie wiadomo w jakim celu. A burmistrz gowno wie o tym co działo sie w tych zaroslach, nie bylo tam ani dzikiego składowisko ani smieci. Mieszkańcy dbali o to zeby byl tam porządek bo to byl nasz las. Syf zaczal sie tworzyć po wybudowaniu parkingu, ludzie smieci wywalali na koncu i straz miejska miala to w poważaniu tak jak i urząd miasta gdzie nie raz zgłaszaliśmy ze sa smieci. Odsyłali nas do pkp bo to ich teren a pkp do miasta. Mam maile sprzed kilku lat wysyłane na urząd miasta i ich odpowiedzi wiec niech teraz nie kłamią.

Piotr Z 25.07.2026 21:57
To zostało tylko czekać na komentarz o przejeżdżających pociągach i mam komplet w Bingo

Bezradni 25.07.2026 15:06
I co tam, Soroczyński i Kaczor nie pomogli?

Leszek Górecki 25.07.2026 11:41
Władze Oławy po raz kolejny udowodniły, że "mieszkańcy" interesują ich tylko raz na kilka lat, przed wyborami. Wybudowanie gigantycznego parkingu P&R pod samymi oknami ludzi z ulicy Różanej to podręcznikowy przykład urzędniczej bezduszności i buty! Zafundowaliście lokatorom piekło: wieczny ryk silników, smród spalin pod oknami i tony pyłu. Sami pewnie mieszkacie w cichych, zielonych dzielnicach, a ludzi z Różanej potraktowaliście jak obywateli gorszego sortu, których spokój można bezkarnie poświęcić w imię dobra ogółu

* 26.07.2026 09:48
Leszek Górecki 25.07.2026 11:41
Władze Oławy po raz kolejny udowodniły, że "mieszkańcy" interesują ich tylko raz na kilka lat, przed wyborami. Wybudowanie gigantycznego parkingu P&R pod samymi oknami ludzi z ulicy Różanej to podręcznikowy przykład urzędniczej bezduszności i buty! Zafundowaliście lokatorom piekło: wieczny ryk silników, smród spalin pod oknami i tony pyłu. Sami pewnie mieszkacie w cichych, zielonych dzielnicach, a ludzi z Różanej potraktowaliście jak obywateli gorszego sortu, których spokój można bezkarnie poświęcić w imię dobra ogółu
Oczywiście w pełni się zgadzam z twoim komentarzem. No jak można taki parking wybudować. Przypomnę ci jednak, że wcześniej były komentarze w stylu:” mieszkańcy są potrzebni co 4 lata na głosowanie, bo zadbać o to żeby był parking i żeby było gdzie zaparkować koło dworca PKP, to już nie ma komu”. Prawda? Pokaż takiego który wszystkim dogodził?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Klotka Treść komentarza: Co minęło? Plan ogólny to nie pozwolenie na budowę. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 12:30 Źródło komentarza: Wójt: - 20 hektarów pod zabudowę w Oleśnicy Małej? To nie jest nowa decyzja Autor komentarza: panczos Treść komentarza: Katolicy po dożynkach...:((( Data dodania komentarza: 9.09.2026, 10:18 Źródło komentarza: Kto wpadł na taki pomysł? Straż Leśna szuka już sprawcy. AKITUALIZACJA Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ciekawa sytuacja. .. w końcu każdy myśli o zdrowiu. Doposażenie szpitala byłoby zawsze pożądane.. ale.. dlaczego ta sprawa jest przedstawiona w sposób, który powoduje więcej pytań niż odpowiedzi: Nie wiadomo ile miałby ta dzierżawa konkretnie trwać - 10 czy 15 lat? Najpierw w liście, że budynek ma być połączony ze szpitalem, a potem że to trwałe połączenie ma nastąpić dopiero po okresie dzierżawy - czy to wcześniejsze połączenie to na jakiej zasadzie? Nie wiadomo, kto miałby się starać o kontrakt w NFZ - szpital, czy dzierżawca..? Jaka miałaby być wysokość czynszu za udostępniony pod budowę pracowni teren ? "Po zakończeniu okresu dzierżawy, ZOZ w Oławie mógłby przejąć budynek.." - a na jakich zasadach? Nieodpłatnie? Czy może zwracając koszty poniesione na jego budowę oraz wyposażenie? Czas użytkowania rezonansu to właśnie te 10-15 lat, to co potem miałoby być w takim budynku? Nadal pracownia, jakieś opcje przedłużenia dzierżawy, na jakich warunkach? "Dzierżawca byłby zobowiązany do wykonania określonej liczby nieodpłatnych badań NMR dla pacjentów szpitala..." - no to ilu badań (miesięcznie, rocznie)? Po prostu, konkretnie ile i w jakim zakresie - całościowych..? Jakie są aktualnie ponoszone przez szpital koszty badań tego typu.. Ile ich jest wykonywanych miesięcznie..? Sam przykład z pracownią mikrochirurgii oka- ryzykowny.. A podane konsekwencje braku zgody na dzierżawę... hmmm Co to znaczy że szpital zapłaci po stawkach ustalanych przez pracownię NMR (niezależnie od wysokości..)? Wycena świadczeń nie jest po stronie NFZ? Nie jest kontraktowana przez szpital? Na marginesie, czy po blisko dwóch miesiącach (publikacja z: 16.07 i 18.07.2026 na tuolawa) pracownikom "gazety" udało się ustalić w końcu ile w oławskim szpitalu wynosi "sugerowany datek" za skorzystanie z pokoju rodzinnego podczas pobytu na Oddziale Położniczym szpitala? "Datek" jest na rzecz szpitala czy fundacji? To jest jakoś rozliczane miedzy tymi podmiotami? Może faktycznie szanowni państwo Radni Powiatu Oławskiego zainteresowaliby się tematem szpitala... Data dodania komentarza: 9.09.2026, 09:03 Źródło komentarza: Czy jest szansa na rezonans magnetyczny w naszym szpitalu? Autor komentarza: Ciotka Treść komentarza: Piotrowski tłumaczy że tu nic już nie można zrobić. On od samego początku nie wiele może lub mu się nie chce dlatego najchętniej odwiedza akademie , jakieś utoczystości , koła gospodyń wiejskich . Wręcza medale i dyplomy robi sobie przy tych okazjach zdjęcia do mediów i rżnie greka jaki on jest dobry. Przed wyborami obiecywał mieszkańcom gminy konkretne działania ale szybko zapał mu minął. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 09:00 Źródło komentarza: Wójt: - 20 hektarów pod zabudowę w Oleśnicy Małej? To nie jest nowa decyzja Autor komentarza: Bystry obserwator Treść komentarza: Niewygodnego byłego prezesa Term na zdjęciach na profilu miejskim nie było. Jest za to wice burmistrz. Tutaj widzimy dokładnie, kto czytal, wszystkich uczestników. Data dodania komentarza: 9.09.2026, 08:51 Źródło komentarza: Narodowe Czytanie „Dziadów”. W tym roku po raz pierwszy w piwnicach oławskiego ratusza Autor komentarza: Dobre Treść komentarza: Nie szukajcie bo plan na odwołanie nie wypali? Data dodania komentarza: 9.09.2026, 06:51 Źródło komentarza: Wójt: - 20 hektarów pod zabudowę w Oleśnicy Małej? To nie jest nowa decyzja
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama