I dalej: - Kochani, jako mama chłopca, który od najmłodszych lat jest ogromnym fanem motoryzacji, mam do Was ogromną prośbę. Zbliżają się urodziny mojego syna i marzę o tym, aby sprawić mu niesamowitą niespodziankę. Jeśli jesteś właścicielem wyjątkowego auta – sportowego, klasycznego, amerykańskiego, tuningowanego lub po prostu takiego, które robi wrażenie – i miałbyś chwilę czasu, aby podjechać do Jelcza-Laskowic, byłoby to spełnienie jego wielkiego marzenia. Kilka minut, możliwość zobaczenia tych pięknych samochodów, usłyszenia ich dźwięku, a może nawet zrobienia pamiątkowego zdjęcia, sprawiłoby mu ogromną radość i stworzyło wspomnienie na całe życie.
Akcja wypaliła - odzew był spory. 26 lipca na parking pod kościołem w J-L przyjechało sporo ciekawych aut. Niespodzianka się udała. Dawid był wzruszony i bardzo ucieszony.
- Dziś chcę z całego serca powiedzieć DZIĘKUJĘ wszystkim, którzy poświęcili swój czas i przyjechali swoimi wyjątkowymi autami, aby sprawić radość mojemu synowi z okazji jego 11. urodzin - napisała do nas mama Dawida. - Kiedy dodałam post na Facebooku z nadzieją, że znajdą się ludzie z pasją i wielkim sercem, nie spodziewałam się tak ogromnego odzewu. To, co zrobiliście, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Choć nie wszystkim udało się dotrzeć, sama chęć pomocy i liczba wiadomości były dla mnie czymś niezwykłym. Widok uśmiechu i wzruszenia na twarzy mojego syna był bezcenny. Dzięki Wam ten dzień na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Pokazaliście, że motoryzacja to nie tylko piękne samochody, ale przede wszystkim ludzie o wielkich sercach, którzy potrafią bezinteresownie dawać innym radość. Każdemu z Was – kierowcom, osobom, które udostępniły mój post, oraz wszystkim, którzy chcieli pomóc – z całego serca dziękuję. Życzę Wam szerokości, samych bezpiecznych kilometrów i niegasnącej pasji. Dobro naprawdę wraca.

Napisz komentarz
Komentarze