Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 22 września 2026 11:22
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Mieszkanka nie wierzy, że powodem śnięcia ryb była przyducha

Sąsiad powiedział jej, że ktoś wytruł ryby w stawie. Najpierw nie uwierzyła, a później nie mogła uwierzyć w to co widzi....
Mieszkanka nie wierzy, że powodem śnięcia ryb była przyducha
Mieszkanka nie wierzy, że powodem śnięcia ryb była przyducha
Podziel się
Oceń

- W czwartek 16 lipca byłam nad stawem z mężem i dziećmi i wszystko było ok. - mówi pani Karolina Wołyniak mieszkanka Kurzątkowic. - Tego samego dnia wieczorem przyszedł do nas sąsiad i mówi, "ktoś wytruł ryby w stawie ". Nie uwierzyłam, bo niby komu miałyby  przeszkadzać. Każdy przychodzi nad ten staw, nie tylko z naszej miejscowości ale i okolicy. Ludzie lubią tu przesiadywać więc wydawało się to nieprawdopodobne, ale słowa sąsiada nie dawały mi to spokoju. Poszłam nad staw w niedzielę rano i... wszędzie, na wodzie i wokół stawu było pełno śniętych ryb. 

Pani Karolina powiadomiła policję i Państwową Straż Pożarną w Oławie. Przyjechali zabezpieczyli teren taśmą i sprawdzili ph wody. Wyszło w normie ale zdaniem pani Karoliny powodem śnięcia tak dużej ilości ryb nie mogła być przyducha, zdarzały się bowiem dużo większe oraz dłuższe upały, a nigdy wcześniej do takiego zjawiska, w tym stawie, nie dochodziło. Co więcej twierdzi, że gdy przyszła w niedzielę nad staw - na wodzie było coś dziwnego, jakby ktoś coś tam wylał - mówi.                       

 Michał  Wójtowicz zastępca komendanta Komendy Powiatowej PSP w Oławie potwierdza że staż pożarna otrzymała w niedzielę 19 lipca wezwanie w sprawie śniętych ryb w stawie w Kurzątkowicach. Na miejsce zadysponowano jednostkę PSP i OSP. 

- W stawie o powierzchni około 200 mkw. rzeczywiście stwierdzono śnięte ryby - mówi. - Strażacy wykonali badane ph wody i wyszło prawidłowe, nie oznacza to jednak, że w wodzie nie mogło być substancji, które mogłyby zaszkodzić żyjącym w niej rybom, dlatego też problem zgłoszono do zarządzania kryzysowego Urzędu Gminy Domaniów, a oni mieli skontaktować się z właścicielem stawu gdyż to on ma obowiązek usunięcia śniętych ryb. 

Pani Karolina, dodaje, że staw jest bardzo stary. Kiedyś był częścią folwarku, który istniał w Kurzątkowicach. Dzisiaj to teren  prywatny ale nie ogrodzony więc wszyscy mają do niego dostęp i z niego korzystają. Niektórzy też łowią, a raczej łowili rekreacyjnie karasie. Teren wokół stawu jest bardzo zielony, gęsto zarośnięty i zadrzewiony. Według pani Karoliny żyje tam dużo ptaków, rzadkich owadów i roślin więc jeżeli woda w stawie została zanieczyszczona to sprawą, jak najszybciej powinny się zająć odpowiednie służby, które powiadomiła, w tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu oraz Gminę Domaniów. Podejrzenie zanieczyszczenia wody to nie jedyny problem. Według mieszkanki staw miał kiedyś dopływy ale jak twierdzi zostały one zniszczone co niekorzystnie wpływa nie tylko na poziom wody w zbiorniku, ale też otaczającą go roślinność i zwierzęta. -  Od tamtej pory nie słychać już też nad stawem rechotania żab, a dotychczas było ich tu pełno - dodaje pani Karolina. - To też efekt przyduchy? - pyta retorycznie i, jak dodaje, nie wierzy, że to było powodem śnięcia ryb.    

    *    

 Wójt gminy Domaniów Dorota Sala potwierdza, że w niedzielę na miejscu zdarzenia wraz ze strażakami był pracownik zarządzania kryzysowego gminy. Dzień później tj. w poniedziałek 20 lipca osobiście wraz z pracownikami UG pojechała na miejsce zdarzenia by sprawdzić jak wygląda sytuacja. Był też z nimi sołtys miejscowości.   

- Tego samego dnia powiadomiliśmy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, skontaktowaliśmy się z powiatowym lekarzem weterynarii oraz właścicielem  działki, na którego terenie znajduje się staw - mówi Dorota Sala. - Okazało się, że właściciel terenu nawet nie wiedział, iż staw jest częścią działki, którą kupił od KOWR-uw 2013 roku. Nie zmienia to faktu, że teren należy do niego i zgodnie z przepisami to on ma obowiązek wyzbierać śnięte ryby oraz je zutylizować i taką informację mu przekazaliśmy. Podaliśmy mu też, przekazany przez powiatowego lekarza weterynarii adres firmy, która takimi rzeczami się zajmuje. Cały czas monitorujemy problem. Napisaliśmy tez pismo do właściciela terenu by ustosunkował się do zarzutów stawianych przez mieszkankę miejscowości, że doszło do katastrofy ekologicznej i czekamy na odpowiedź. 

23 lipca część śniętych ryb wciąż zalegała w stawie i na jego brzegach. Gdy opublikowaliśmy materiał na  TuOlawa.pl pod artykułem pojawiły się wpisy, że zdechłe ryby już zostały posprzątanie. Z informacji mieszkańców wiemy, że dojście do stawu zostało odgrodzone taśmą i stanęła tabliczka, której wcześniej nie było "Teren Prywatny. Wstęp Wzbroniony". 

 W piśmie do WIOŚ z 20 lipca wójt gminy napisał m.in, że "podczas przeprowadzonej nad stawem wizji lokalnej nie ujawniono okoliczności, które wskazywałyby na bezprawne wylanie do zbiornika substancji chemicznych. Jednocześnie z uwagi na bardzo gęsta roślinność porastającą teren wokół zbiornika oraz jego odpływy, nie było możliwości jednoznacznego ustalenia, czy doszło do zablokowania dopływu  wody do stawu. W związku z powyższym przyczyna śnięcia ryb nie mogła zostać ustalona podczas przeprowadzonej wizji lokalnej".

W tej sytuacji wójt zwróciła się do WIOŚ o podjęcie działań o przeprowadzeni oględzin, pobranie próbek wody do badań oraz ustalenie przyczyny śnięcia ryb w stawie.

Co w sprawie zrobił WIOŚ? W odpowiedzi na nasze pytanie rzecznik prasowy WIOŚ wyjaśnia, że 21 lipca inspektorzy WIOŚ udali się na rozpoznanie zanieczyszczenia w terenie tj. na staw w Kurzątkowicach wskazany w zgłoszeniu jakie zostało im przekazane dzień wcześniej z RDOŚ. Przeprowadzono oględziny na miejscu zdarzenia, wykonano pomiary terenowe (pH, przewodność, nasycenie tlenem). Następnie przygotowano wystąpienie do Zarządu Zlewni we Wrocławiu jako organu właściwego ds. urządzeń wodnych w kwestii podjętej w zgłoszeniu dotyczącej zasypania rowu doprowadzającego i odprowadzającego wodę ze stawu. Skierowano też pismo do wójta Gminy Domaniów jako organu właściwego do wyegzekwowania od właściciela gruntu/stawu uprzątnięcia terenu zarówno jeśli chodzi o usunięcie martwych ryb jak i zaobserwowanych odpadów porzuconych w okolicznych zaroślach.

- WIOŚ podjął czynności w sprawie mając na względzie możliwość oddziaływania na jakość naturalnych wód płynących  niemniej jednak sprawa zanieczyszczenia stawu i śnięcia ryb w zbiorniku położonym w granicach działki będącej własnością osoby prywatnej nie leży w kompetencjach WIOŚ - pisze rzecznik WIOŚ - Zgodnie z art. 334 pkt 2, 3 i 6 oraz art. 335 ust. 5 ustawy Prawo Wodne, WIOŚ posiada uprawnienia wyłącznie do kontroli gospodarowania wodami w zakresie przestrzegania warunków ustalonych w decyzjach wydanych na podstawie ww. ustawy i przestrzegania warunków ustalonych w pozwoleniach zintegrowanych dotyczących pobranych wód oraz ochrony wód przed zanieczyszczeniami, a także kontroli gospodarowania wodami w zakresie przestrzegania nałożonych na właścicieli gruntów obowiązków oraz ograniczeń dotyczących stosowania programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu przez podmioty prowadzące produkcję rolną i działalność, o których mowa w art. 102 ust. 1 ww. ustawy. 

Natomiast w myśl art. 6 i 7 ustawy o samorządzie gminnym do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów, dotyczące w szczególności sprawy ładu przestrzennego, utrzymania czystości i porządku oraz wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych.


Napisz komentarz

Komentarze

Redaktor 05.08.2026 12:53
Czyli jedyny konkret - to tabliczka: teren prywatny i zakaz wstępu.. Utrata miejsca do spacerów i korzystania z terenu przez okolicznych mieszkańców. Piękna interwencja... Mieszkańcy zapewne przeszczęśliwi i wdzięczni...

Stef 05.08.2026 13:17
Mieszkańców tam w ogóle nie powinno być, skoro to teren prywatny. Niezła samowolka jak chcesz decydować o kogoś terenie, na swoją działkę sobie ludzi zaproś

Redaktor 05.08.2026 15:20
Właśnie o to chodzi. Oczywiście że nie powinno być. Dzięki wpisowi na portalu właściciel się o tym dowiedział i będzie mógł zabezpieczyć teren.

x 05.08.2026 11:55
Gdyby tak zależało pani na stawie i jego czystości to by chociaż posprzątała butelki, które wiecznie leżą na ścieżce prowadzącej do niego z wioski. Wielka sensacja

Wiktor 05.08.2026 10:53
Czemu sąsiadka interesuje się nie swoimi sprawami. To przecież prywatny teren. Przy takiej pogodzie to w stawie gorąco i ie dziwota że ryby zdychają.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Niestety śluby humanistyczne nie są uznawane w Polsce... Data dodania komentarza: 22.09.2026, 10:55 Źródło komentarza: Ślub we Wrocławiu: kiedy warto zatrudnić wedding plannerkę? Autor komentarza: cześ Treść komentarza: żeby tylko jaja :D Data dodania komentarza: 22.09.2026, 09:18 Źródło komentarza: Aleksandra Kucharska z Godzikowic w TOP 5 podczas zawodów w USA Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Smutny obraz typowej oławskiej prowizorki i jej konsekwencji Data dodania komentarza: 22.09.2026, 07:40 Źródło komentarza: OŁAWA Co psychiatrą w naszym szpitalu? Mamy odpowiedź NFZ Autor komentarza: , Treść komentarza: „Podkreślam, że dotąd nie otrzymaliśmy informacji od dyrekcji szpitala o planach i działaniach podjętych wobec poradni i pacjentów.” Czyli szpital nie kwapi się do jakichkolwiek zmian ze swoim stanem, liczy ciągle na nfz, który kilka razy przymykał oko, nfz bezdusznie pozbawia ludzi lekarza, no i na końcu obydwie strony skrzywdzą jedynie nic niewinnych sytuacji pacjentów. Okej. Fajnie. Po prostu świetnie Data dodania komentarza: 21.09.2026, 22:46 Źródło komentarza: OŁAWA Co psychiatrą w naszym szpitalu? Mamy odpowiedź NFZ Autor komentarza: Rademenes Treść komentarza: Olka, pokazałaś że masz jaja 👍🙃 Data dodania komentarza: 21.09.2026, 22:42 Źródło komentarza: Aleksandra Kucharska z Godzikowic w TOP 5 podczas zawodów w USA Autor komentarza: Sandra Treść komentarza: Radna Powiatu Leszczyńska powinna zająć się szpitalem powiatowym i przychodnią niż zajmować się planem ogólny gminy wiejskiej. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 20:40 Źródło komentarza: OŁAWA Co psychiatrą w naszym szpitalu? Mamy odpowiedź NFZ
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama