- Dzisiejszy dzień to okazja do podziękowań za zebrane plony, z szacunku dla ciężkiej pracy rolnika, ale także okazja do wspólnego świętowania - tak witał gości jelczańskich dożynek w Dębinie ich gospodarz Szczepan Szafran, sołtys Dębiny, członek Zarządu Powiatu, pełniący tego dnia także rolę starosty dożynek. - Niech będzie to czas pełen dobrej energii, uśmiechu, wzajemnej życzliwości i wspólnej zabawy.
Do rolników w swoim kazaniu zwrócił się jelczański ksiądz proboszcz Marek Hula: - Gdyby was nie było, nie byłoby dzisiejszej uroczystości. Miesiące letnie to dla ludzi pracujących na roli czas szczególnie ciężkiej i uciążliwej pracy. Gdy wielu wypoczywa na wakacjach, kiedy ludzie korzystaj z uroków przyrody, to na polach od świtu do nocy każdego dnia, gdy tylko aura na to pozwala, trwa walka o zebranie plonów z pól. Walka o ten chleb, który stanowi podstawę naszego biologicznego życia...
O szacunku dla ziemi i chleba mówiła posłanka KO Anna Sobol: - Bo zanim ten chleb znajdzie się na naszym stole, jest ziemia, jest ziarno i mamy wiele miesięcy ludzkiego trudu. Trudu rolników, dzisiaj tutaj zgromadzonych. Ta praca zależna jest o pogody, od natury, ale wykonywana każdego dnia z ogromną odpowiedzialnością. Dlatego dożynki są świętem plonów, ale przede wszystkim świętem wdzięczności...
- Drodzy rolnicy, z waszego trudu korzystamy wszyscy, dlatego jesteśmy wam bardzo wdzięczni i mamy do was ogromny szacunek - mówiła w imieniu władz naszego powiatu wicestarosta Maria Bożena Polakowska. - Właśnie dzisiaj mamy możliwość i okazać, by podziękować wam za ogromne zaangażowanie, które wkładacie w wytwarzanie żywności. Znamy doskonale sytuację polskiej wsi i wiemy, że dzisiaj w trakcie dożynek rolnicy z jednej strony cieszą się, bo zebrali ciężko wypracowane i oczekiwane polny, z drugiej strony mają wieczne powody do zmartwień. Dzieje się tak głównie dlatego, że tańsze produkty zalewają polski rynek i powodują drastyczne obniżki cen. Sądzę, iż można dzisiaj sformułować taką tezę, że wszelka pomoc, która zostaje udzielana rolnikom, jest to tylko słabą prognozą najbliższej przyszłości. W imieniu Zarządu Powiatu życzę, aby nadeszły lepsze czasy dla rolnictwa, by każdy z was mógł godnie żyć i utrzymywać swoją rodzinę.
- Z wdzięcznością przywożę na ręce pana burmistrza, dla państwa, chleb jako wdzięczność za plony, z najlepszymi życzeniami - mówiła wicewójt Helena Masło w imieniu swoim i wójta gminy Oława Artura Piotrowskiego. - Dożynki, jak widać, to także czas pokory i cierpliwości, ale ten dzisiejszy deszcz jest potrzebny, niech wam się darzy!
- Rolnikom dziękuję za codzienność, za ich mrówczą pracę, której na co dzień być może wielu nie dostrzega, a warto - mówiła w imieniu swoim oraz burmistrza Oławy Tomasza Frischmanna wiceburmistrz Małgorzata Pasierbowicz. - Dziękuję także organizatorom imprezy. Te plenerowe mają to do siebie, że bardzo wiele zależy od pogody. Dzisiaj ona nam, nie służy, w kontekście świętowania, ale - jak już było mówione - służy plonom i ziemi.








Napisz komentarz
Komentarze