Wystawa koncentruje się wokół zagadnień związanych z materią, ciałem, pamięcią oraz przemianą. Artystkę interesuje przede wszystkim moment, w którym stabilna forma zaczyna się rozpadać, przesuwać lub tracić swoją oczywistość. Jak podkreśla, nie jest to jednak proces prowadzący wyłącznie do zaniku. Po pęknięciu pozostają ślady, fragmenty i relacje, które mogą stać się początkiem nowej formy.
„Rozszczepienia i Powiązania” łączą dwa media – malarstwo i ceramikę. Pierwsze z nich pozwala artystce pracować z ruchem, cieniem i powidokiem obecności, drugie natomiast wprowadza do wystawy ciężar, fizyczność i rzeczywistą podatność materii na pęknięcie.
- Nie traktuję pęknięcia jako końca. Widzę w nim możliwość przemiany, moment przejścia pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero się kształtuje - pisze Sabina Dębicka.
W centrum jej zainteresowania pozostają również ślady pozostawiane przez człowieka - w pamięci, ciele, relacjach oraz samej materii. Tytułowe rozszczepienie nie jest więc rozumiane wyłącznie jako doświadczenie utraty. Może być także momentem, w którym ujawniają się nowe połączenia.
Kuratorka wystawy Paulina Wojewodzic zwraca uwagę na stan zawieszenia, który pojawia się w pracach artystki. Jej zdaniem Dębicką interesuje moment pomiędzy dotychczasową formą a tą, która dopiero się kształtuje. To przestrzeń niepewności i napięcia, ale jednocześnie możliwość powstania nowego układu.
Istotną rolę w wystawie odgrywa sposób przedstawiania materii. Formy pojawiające się w obrazach i ceramicznych obiektach bywają zwarte i cielesne, ale w innych przypadkach przypominają błonę, osad, mgłę czy powidok. Ich skala również pozostaje niejednoznaczna – nie zawsze wiadomo, czy oglądana struktura znajduje się bardzo blisko, czy przeciwnie, przypomina fragment odległego krajobrazu.
W ten sposób granica pomiędzy ciałem a pejzażem zaczyna się zacierać. Krajobraz może stać się topografią pamięci i doświadczeń, natomiast ciało – rodzajem krajobrazu.
Wystawa została zbudowana wokół dwóch dominujących porządków kolorystycznych - czerni i bieli. Jak wskazuje kuratorka, nie należy jednak traktować ich jako prostych przeciwieństw. Czerń zagęszcza formę, nadaje jej ciężar i podkreśla fizyczność, natomiast biel rozprasza granice i zmusza odbiorcę do uważniejszego przyjrzenia się szczegółom.
Ważnym motywem ekspozycji jest również ślad - znajdujący się pomiędzy obecnością a nieobecnością. Może nim być odcisk, szczelina, zmiana powierzchni czy fragment obrazu. Nie odtwarza on tego, co było, ale pozostaje świadectwem wydarzenia i przemiany.
Podobnie przedstawiona zostaje pamięć, która nie jest trwałym zapisem doświadczeń, lecz układem podlegającym ciągłym zmianom. Niektóre wspomnienia z czasem stają się wyraźniejsze, inne zanikają, a ich fragmenty tworzą nowe relacje.
Wystawa "Rozszczepienia i Powiązania" prowadzi zatem od niepokoju ku ciszy, od fragmentu ku relacji i od rozpadu ku nowej, choć nieostatecznej, formie scalenia. Cisza, o której mówi autorka, nie oznacza braku. Jest raczej stanem równowagi, w którym mogą współistnieć przeciwieństwa - kruchość i siła, rozproszenie i połączenie, obecność i zanik.
Wernisaż odbędzie się 10 września o godz. 18.00 w Galerii OKO w Ośrodku Kultury, filii nr 2 Centrum Sztuki w Oławie. Wystawę będzie można oglądać do 2 października 2026 roku.

Napisz komentarz
Komentarze