Zmęczeni pomaganiem, z głową pełną obaw o przyszłość
Żyjemy w świecie ciągłych turbulencji i mniej lub bardziej spodziewanych zmian. Mierzymy się z wieloma globalnymi wyzwaniami dotyczącymi choćby zdrowia ludności, ochrony klimatu, braku żywności lub jej złej jakości, czy masowych migracji. Niemało o tym słyszymy, czasami może nawet za często. Tu pandemia, tam wojna, tu lawina błotna, tam niedożywione dziecko umiera na rękach bezsilnego lekarza, tu pożary, tam ludzie topiący się na przeciążonej uchodźcami łodzi. Co robimy? Szukamy bezpiecznego cienia. Chcemy schować się tu i teraz, nie dopuszczając do siebie myśli o tym, co dzieje się dookoła. Siedząc za murem powinniśmy pamiętać, że tak nie da się zbudować wokół siebie bardziej stabilnego środowiska - ani lokalnie, ani globalnie.
11.09.2025 08:42
2
1