Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 08:22
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Opowiadają obrazem i słowem

"Oławskie pejzaże" to niezwykle ciekawy album autorstwa dwóch oławian - Tomasza Gałwiaczka i Dariusza Kluki. MAMY niespodziankę dla naszych czytelników!
Podziel się
Oceń

POWIAT Polecamy

Mamy tu przepiękne pocztówki starej Oławy, Jelcza-Laskowic, Bystrzycy, Gaci. Są cudowne pałace z Jakubowic, Kuchar, Oleśnicy Małej, Psar. Z czasów swojej świetności, gdy tętniło w nich ówczesne dworskie życie. Tekst oraz podpisy po polsku i niemiecku - tłumaczenie dr Ewa Musiał. Wszystko w ciekawej szacie graficznej.

Na pierwszy rzut oka to po prostu kolejny piękny album z reprodukcjami przedwojennych pocztówek. Wystarczy jednak parę chwil z książką, żeby zrozumieć, że to znacznie więcej, niż tylko zbiór starych widokówek. Za pomocą obrazu i słowa autorzy starają się przekazać pewną impresję historyczną, chcą przenieść czytelnika w przeszłość, a nawet pokazać tamten dawny sposób patrzenia na rzeczywistość.

- Ten album jest wspólnym dziełem dwojga ludzi, których połączyła pasja do poszukiwania świata dawnej wyobraźni: czasu, miejsca i ludzi, którzy ją tworzyli - piszą autorzy. - Fascynacja przeszłością, jej kształtem i obrazem stała się przyczyną, dla której w ciągu wielu lat powstała kolekcja dawnych kart pocztowych, fotografii i osobliwych landszaftów, gromadzona przez Dariusza Klukę - oławskiego kolekcjonera i zbieracza pamiątek. Roli narratora niniejszej opowieści podjął się Tomasz Gałwiaczek, miłośnik krajoznawstwa, regionalista, historyk kultury. Zapraszają oni Czytelnika, a zarazem uczestnika tej - miejmy nadzieję - interesującej propozycji, do odbycia wspólnej podróży w odległe czasy, w których dostrzec można zarówno pasję tworzenia, wolę utrwalenia codzienności na fotograficznej kliszy, a zarazem znikomość ludzkiej egzystencji.

Ubi sunt qui ante nos fuerunt - powiada filozof - "gdzie są ci, którzy byli przed nami"? Wydawałoby się, że nie ma ich, a przecież ich cienie żyją w naszych opowieściach, rodzinnych sagach, zachowanych fotografiach. Pojawiają się na pożółkłych lub wyblakłych kartach pocztowych, niczym nierozpoznane postacie, które każą zatrzymać się, a potem pochylić nad sensem życia.

Narracja książki jest tak prowadzona, aby nie zamęczać czytelnika datami czy faktami historycznymi. To jest coś w rodzaju opowiadania, baśni; to forma historycznej narracji podana w sposób przystępny, żeby trafić do masowego odbiorcy.

Oprócz pejzaży wiejskich, miejskich czy podmiejskich, autorów interesowało także to, co na starych pocztówkach mało widoczne na pierwszy rzut oka. Trwające życie, zatrzymane w obiektywie aparatu. Ludzie przed domem, pies na chodniku, bawiące się dzieci. Autentyczne przejawy dawnego życia, uchwycone przed laty.

Wydawnictwo zawiera mnóstwo prawdziwych perełek. Nie tylko pokazuje piękno świata, którego już nie ma. Autorzy czasem pozwalają zajrzeć na odwrotną stronę starej pocztówki, byśmy się dowiedzieli, że została wysłana w 1902 roku z Oleśnicy Małej do... Los Angeles. I teraz, po ponad stu latach, wraca na ziemię oławską.

Album, liczący 101 stron, wydany w nakładzie 500 egzemplarzy na ekskluzywnym papierze, specjalnym do reprodukcji pocztówek, zawiera ok. 120 widokówek z kolekcji Dariusza Kluki, liczącej niemal tysiąc pozycji. Wybór nie był łatwy. - Staraliśmy się, aby tekst korespondował z obrazem - mówi Gałwiaczek i zapowiada dalszy ciąg serii wydawniczej w tym kształcie.

CHCESZ wygrać ten piękny album? Wejdź na nasz profil na facebooku. Konkurs dla czytelników portalu: https://www.facebook.com/WiadomosciOlawskie

Za tydzień będziemy mieli kolejne darmowe egzemplarze książki "Oławskie pejzaże" - tym razem dla czytelników papierowowego wydania "Gazety Powiatowej-Wiadomości Oławskie".


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: :( Treść komentarza: Dokładnie, szkoda, że tej empatii dla przyrody zabrakło, gdy masowo przekształcano nieużytki z zaroślami i zadrzewieniami pod działki budowlane Data dodania komentarza: 11.09.2026, 23:44 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Żeby mu tylko życi nie rozerwało od tego przeczyszczenia. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Od jak dawna pani Joanna zbiera w miłoszyckim lesie grzyby? Nie dla siebie pytam, a w imieniu fauny w tego lasu. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Głowa Treść komentarza: Kolejna kompromitacja oławskiej policji i oławskiej prokuratury. Trzeba pogonić tych niedouczonych pseudoprokuratorów oławskich do tarcia chrzanu, a nie do poważnej pracy. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:25 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Jak robili niedawno u nas w Chrząstawie drogę przecinającą las do Chrząstawy, to jakoś nie protestowaliście. Napiszcie wprost. Zależy wam, by pociągi nie jeździły w pobliżu waszych domów, które jak budowaliście, to nie zależało wam na przyrodzie. W d.pie macie las i ochronę przyrody. Wam zależy jedynie na was samych. Ale fakt faktem, że inwestycja średnio potrzebna, by nie powiedzieć wcale. Będą wycinać, wycinać, aż przyjdzie czas, że nie będzie już co wycinać. Firmy budowlane naciskają, producenci torów, podkładów, tartaki, spółki kolejowe, one na tym zarobią sporo pieniędzy, więc lobbują u polityków, premiera, pewnie i samorządy, wójtowie dostają mocne argumenty, by nie sprzeciwiali się. Fakt jeden plus, że podróż do Warszawy skróciła by się, ale już obecnie pociągi jeżdżą szybko, naprawdę czy warto tak dewastować przyrodę, by być szybciej o te dwie godziny w Warszawie? Chyba nie. A muszą być to proste tory, by pociągi rozwijały maksymalną dużą prędkość, więc żadnych kompromisów środowiskowych by nie było, im bardziej prosto, tym szybciej. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: GENIUSZ Treść komentarza: Kiedy ktoś myśli inaczej niż on, to według geniusza - idiota i koń. Dyplom? Nie trzeba. Doświadczenie? Po co? Wystarczy przekonać , że jest się pomocą. A kiedy mu życie pokaże wyniki, winni są wszyscy - koledzy, przypadki i statystyki. I tak geniusz codziennie się trudzi...... Bo prawdziwy geniusz -rzecz niesłychana najwięcej o sobie gada. W głowie echo, a mina jak z bajki. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama