Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 1 października 2026 01:53
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bystrzyca, jakiej nie znacie (1)

Trzy duże zakłady produkcyjne - to prawdziwe zagłębie świecowo-zniczowe. Do tego tartak, piaskownia, szkoła, przedszkole, lekarz, bank, apteka oraz parę sklepów i mniejszych zakładów, ale do przedwojennej potęgi wsi wciąż jeszcze daleko
Bystrzyca, jakiej nie znacie (1)
Dziś mało kto wie, że kiedyś w starym skrzydle szkolnego budynku mieściła się fabryka cygar
Podziel się
Oceń

Z informacji Jerzego Urbaniaka, miłośnika historii jelczańsko-laskowickiej, publikującego na stronie www.jelcz-laskowice.republika.pl, wynika, że w czasie II wojny światowej bystrzycka fabryka była obozem pracy przymusowej Żydów - głównie kobiet. Niestety, to są wiadomości przekazane autorowi ustnie - nie dotarłem do żadnych dokumentów w tej sprawie.

A jak było przed wojną? Niestety, nie znalazłem informacji, czy w Bystrzycy była jedna fabryka w trzech budynkach, czy trzy oddzielne zakłady. Wiadomo za to na pewno, że jednym z właścicieli bądź dzierżawców fabryki, co wówczas było często praktykowane, był Otto Deter. To jego nazwisko najczęściej widnieje na zdjęciach bystrzyckiej fabryki, umieszczanych na przedwojennych pocztówkach. Jak mogła u niego wyglądać praca, znalazłem w opisie podobnej fabryki, jaką Otto Deter dzierżawił na początku XX wieku w Tworkowie. Podobno był tak dobrym dzierżawcą, że wielu ludzi właśnie jego uważało błędnie za pomysłodawcę, budowniczego i właściciela tworkowskiej cygarowni.

Czy podobnie zorganizowana była praca w bystrzyckiej fabryce cygar?

 - Jednopiętrowy budynek cygarowni zbudowano z czerwonej cegły. Fabryka miała wysokie i szerokie okna - czytamy w opisie z Nowin Raciborskich, z 1905 roku (opr. Anna Bindacz, "Nowiny Raciborskie" 2005). - Sale do pracy były dwie. Jedna, duża i przestronna na piętrze, druga mniejsza na parterze. Przed fabryką stały ławki, na których w czasie przerw odpoczywały pracownice. Nie zabrakło też miejsc na rowery; było ich codziennie mnóstwo, bo kobiety przyjeżdżały na nich do pracy. W cygarowni pracowało około dwustu kobiet i dziewcząt. (...) Pracowano na akord. Nie było ustalonej liczby cygar, którą powinna wykonać kobieta w ciągu dnia. Im więcej ich zrobiła, tym więcej dostawała pieniędzy. Pensje wypłacano co trzy dni. Jak wyglądała praca w cygarowni? W ciemnej i chłodnej piwnicy moczyły się liście tytoniu, które później wynoszono na strych. Na strychu była wysoka temperatura - odpowiednia do suszenia tytoniu. Porządnie wysuszone liście tytoniu drobno krojono, po czym rozkładano je na czystym miejscu do ponownego suszenia. Później zbierano posiekany tytoń i dodawano do niego ciekawe proszki zapachowe. W ten sposób powstała tabaka, czyli tytoń zaprawiony interesującymi i niezwykłymi nieraz wonnościami. Tabakę zawijano w wilgotne liście. Aby liście dobrze trzymały tabakę delikatnie sklejano je klejem. Zrobione cygara wkładano do drewnianej formy, mającej dwadzieścia wgłębień. Przykrywano formę drewnianą przykrywą i poddawano prasie. Po prasowaniu kobiety ręcznie poprawiały wygląd cygar. Następnie cygara wypalano w ogromnym piecu znajdującym się w piwnicy. Po ich wyjęciu znowu sprawdzano kształt cygar. Tym, które się przypaliły, obcinano wierzchołek. Zwano je sztompami i były tańsze od tych zakończonych na ostro.



Bystrzyca

Bystrzyca

Suszący się tytoń jeszcze dziś można zobaczyć w okolicach Grędziny. Czy stamtąd pochodził surowiec do bystrzyckiej fabryki?

Bystrzyca

Bystrzyca

Dziś mało kto wie, że kiedyś w starym skrzydle szkolnego budynku mieściła się fabryka cygar


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Późna edycja podpisu pod zdjęciem ale edycja.. zawsze coś.. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: LIST: - Miał być bezpieczny psi plac. Będzie klitka? Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Super . Kiedy zaczynacie robić chodnik w Oławie na Zwierzyńcu Dużym? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Koniec budowy chodnika przy Wójcickiej Autor komentarza: Jelczanski wiesniak Treść komentarza: Ja prld, to bedzie dopiero korek jak ci durnie zrobią na mostkach ruch wahadłowy. Już raz zrobili burdel- niczego się nie nauczyli. Nie lepiej do kończ listopada zrobic mostki? Bo to będzie Chaos! Data dodania komentarza: 30.09.2026, 11:52 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława? Autor komentarza: fijoł Treść komentarza: Ty masz fi(o)kołki w głowie. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 10:53 Źródło komentarza: Ścieżka rowerowa oficjalnie otwarta. Czy docelowo połączy Jelcz-Laskowice z Oławą? Autor komentarza: pissss Treść komentarza: To do roboty pisowcu. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 10:50 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: A jaka ogrodzona powierzchnia terenu byłaby akceptowalna dla czytelniczki spacerującej z psem? Od wału do ścieżki rowerowej...? Jakiś wolny teren do spacerów bez psa ma pozostać? Grafika ilustrująca z ai? Pytam bo jeżeli "gazeta" decydowałaby się na publikacje grafik stworzonych przy pomocy ai, to należy przypomnieć o obowiązku wydawcy ich właściwego oznaczenia. Z tego obowiązku nie zwalnia w żaden sposób nawet "przeklejenie" materiałów z innych publikacji, z listów czytelników, z facebooka..., nawet w sytuacji gdy nie są tam tak oznaczone. Skoro redakcja podejmuje decyzje o publikacji to ma obowiązek wyjaśnienia źródła danej ilustracji, grafiki, itd. Wydawca ponosi odpowiedzialność (również finansową) za właściwe oznaczanie danej grafiki, w zakresie sposobu jej utworzenia. Przepisy, które obowiązują od 2.08.2026 r. są rygorystyczne w tym zakresie. To że niektórzy podchodzą do nich dość luźno to inna rzecz... ale kary finansowe przewidziane w nich są bardzo duże.. Dlatego szczególnie w Oławie przy - takich radnych, politykach, pisarzach, publikatorach wpisów na facebooku oraz "czytelnikach" - donoszących na wszystko i na wszystkich - po prostu bym uważał... Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: LIST: - Miał być bezpieczny psi plac. Będzie klitka?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama