Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 09:13
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nie było i nie ma konfliktu z Paszyńskim

Podziel się
Oceń

O nowym systemie zarządzania mieniem komunalnym - z wiceburmistrzem Oławy Witoldem Niemirowskim rozmawia Krzysztof Andrzej Trybulski

Oława Zmiany

- Niemal równo dziesięć lat temu, czyli wiosną 2003, był pan jednym z głównych orędowników i organizatorów sprywatyzowania systemu zarządzania oławskim mieniem komunalnym.  Zamiast świętować jubileusz i twórczo rozwijać tę koncepcję, przywraca pan to zadanie pod skrzydła Urzędu Miejskiego. Dlaczego?

- Jak pan zapewne pamięta, pierwszą próbę likwidacji Oławskich Zakładów Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej podjęli radni miejscy w kadencji 1998-2002, gdy szefem miasta był Waldemar Wiązowski. Jednak z pewnych względów, które dziś nazwałbym kolesiowsko-politycznymi, które mocno wspierał ówczesny burmistrz, nie udało się przeprowadzić reorganizacji tego nie najlepiej zarządzanego zakładu budżetowego. Dopiero gdy burmistrzem Oławy został Franciszek Październik, udało się zrestrukturyzować zarządzanie mieszkaniami, wodociągami i "gospodarką śmieciową". Po tych prawie 10 latach widać wyraźnie, że przyniosło to miastu same korzyści. By jak najlepiej odpowiedzieć na pana główne pytanie, dlaczego zdecydowaliśmy się przekazać zarządzanie nieruchomościami komunalnymi Wydziałowi Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska UM, posłużę się pewnymi liczbami. Otóż w 2003 roku było w mieście łącznie 2165 mieszkań komunalnych i 281 lokali użytkowych. One były usytuowane w 121 budynkach gminnych i w 129 wspólnotowych. Obecnie pozostało już tylko 76 budynków komunalnych oraz 1399 mieszkań komunalnych w budynkach gminnych i wspólnotowych oraz 136 lokali użytkowych. Widać więc, że zasób gminny w ciągu tych niespełna 10 lat znacznie się zmniejszył. Powstało w tym czasie 145 wspólnot mieszkaniowych, które są obsługiwane przez 6 firm, zajmujących się zarządzaniem nieruchomościami. Jest także jedna wspólnota z udziałem mienia komunalnego, która sama się zarządza. W czasie, gdy mieniem komunalnym zajmowały się wyłonione w przetargach prywatne firmy zarządzające, czyli "Atena", która obecnie nazywa się "Ager" oraz ZNiB "Wspólnota" Bronisława Paszyńskiego, przy wsparciu i nadzorze pracowników merytorycznych Urzędu Miejskiego uregulowano bardzo dużo spraw finansowo-prawnych.  To są te główne przyczyny, które spowodowały, że po wygaśnięciu umowy z firmą pana Paszyńskiego, postanowiliśmy wyodrębnić z WGKMiOŚ Referat Gospodarki Lokalowej i jemu powierzyć zarządzanie mieniem komunalnym - po to, by działać bez "pośrednika", jakim był dotąd zarządca prywatny.

 - Faktem jest, że zarówno pan, jak i burmistrz Październik, niejednokrotnie narzekaliście na sposób wykonywania zarządu nad budynkami komunalnymi przez firmę pana Paszyńskiego. Mieszkańcy pamiętają jednak, że obaj byliście przez niego mocno wspierani w kampanii wyborczej. Wygląda więc na to, że stworzyliście nowy system tylko po to, by w miarę łagodnie rozstać się ze swoim niedawnym darczyńcą.

- Pomysł na omawiane tutaj zmiany wyszedł ode mnie, a burmistrz Październik tylko zaakceptował. Całą odpowiedzialność biorę więc za to na siebie. Jako licencjonowany zarządca uważam, że przy obecnej stosunkowo niewielkiej liczbie budynków stricte komunalnych, do efektywnego zarządzania nimi nie jest potrzebny żaden pośrednik. Takie kwestie, jak np. rozliczanie czynszów, przyjmowanie skarg i wniosków od najemców, zlecanie i rozliczanie remontów budynków oraz lokali komunalnych, będą mogły być załatwiane bezpośrednio przez pracowników Urzędu Miejskiego. Wcześniej też się zdarzało, że spora część spraw była przez najemców kierowana bezpośrednio do Urzędu Miejskiego, a nasi pracownicy przesyłali je później pismem do zarządcy, prosząc o rozwiązanie problemu. Następnie zarządca powiadamiał nas, jak daną sprawę załatwił, a pracownik urzędu odpowiadał pisemnie wnioskodawcy. Żeby właściwie odpowiedzieć mieszkańcowi, często trzeba było wykonać wiele telefonów do zarządcy i odwrotnie. To zajmowało wiele czasu i sporo kosztowało, bo trzeba było zapłacić m.in. za papier, tusz do drukarek i za telefony. Poza tym, przez ostatnie trzy lata zarządca pobierał wynagrodzenie z budżetu miejskiego, w wysokości od 24 do 29 tys. zł, za jeden miesiąc zarządzania mieniem komunalnym. W nowym systemie te pieniądze zostają w mieście. Tak więc główną przyczyną zmiany sposobu zarządzania mieniem komunalnym są zakładane oszczędności finansowe oraz lepszy, bardziej bezpośredni kontakt na linii urzędnik miejski jako zarządca i najemca lokalu.

- Ale nie odpowiedział mi pan na pytanie, dotyczące formy zerwania umowy z ZNiB "Wspólnota"?

- Ta umowa nie została zerwana. Firma pana Paszyńskiego zarządzała budynkami komunalnymi w mieście łącznie przez 39 miesięcy, bo umowa była zawarta na 3 lata, ale z przyczyn organizacyjno-technicznych przedłużyliśmy ją o kolejne 3 miesiące. Ostatecznie wygaśnie 31 marca. Uważam, że w tym czasie pan Paszyński i jego pracownicy starali się jak najlepiej opiekować powierzonym mieniem. Były chwile, że współpraca była idealna, ale też bywały momenty pełne napięć, które wynikały głównie ze skarg najemców na załatwianie spraw, a właściwie na ich niezałatwienie. To niejednokrotnie było efektem braku pieniędzy, bo miasto przeznaczało zbyt mało środków na remonty i eksploatację budynków komunalnych. Jednocześnie pan Paszyński, który z natury jest dobrym i przyjaznym człowiekiem, często obiecywał najemcom zbyt dużo, na "wyrost", a później nie realizował tych obietnic. Wynikały więc z tego różne skargi. Zdarzały się też błędy rachunkowe w prowadzeniu księgowości i nasz Wydział Finansowy musiał je później korygować. Występowała tu więc podwójna księgowość, co jest też kolejną, ważną przyczyną przejęcia przez UM zarządzania lokalami komunalnymi. Reasumując, zarządzanie przez ostatni okres naszymi lokalami przez firmę pana Paszyńskiego było na niezłym poziomie. Gdybym miał oceniać to w skali szkolnej, dałbym firmie ZNiB "Wspólnota" czwórkę. Proszę więc nie szukać na siłę przyczyn sporu Paszyńskiego z Niemirowskim, bo takiego konfliktu nie było i nie ma. Dalej będziemy współpracować, ponieważ firma pana Paszyńskiego zarządza 69 wspólnotami z udziałem gminy. A za ostatnie 3 lata współpracy pragnę podziękować wszystkim pracownikom firmy ZNiB "Wspólnota" - przede wszystkim za dobrą pracę i rozwiązanie wielu problemów naszych najemców.

 - A co po 1 kwietnia grozi najemcom lokali mieszkalnych, użytkowych i garaży?

- Od tego dnia zarządzaniem lokalami komunalnymi będzie zajmował się nowy referat, w którym pracuje 7 osób, w tym trzy nowo zatrudnione, ze specjalistycznym wyższym wykształceniem. To są inspektorzy techniczni, a ich podstawową formą pracy będą działania w terenie, gdzie mogą bezpośrednio rozwiązywać sprawy, związane z eksploatacją i remontami lokali. Ponadto w Wydziale Finansowym 4 osoby będą zajmowały się rozliczaniem czynszów oraz windykacją zaległości. Petent będzie obsługiwany na parterze Urzędu Miejskiego, gdzie od połowy maja będzie otwarte specjalne biuro do obsługi najemców. Wyjątkiem będą wtorki, ponieważ Referat Lokalowy właśnie w tym dniu nie będzie obsługiwał klientów, tylko w spokoju pracował nad wieloma sprawami, które na pewno trafią do Urzędu Miejskiego, w związku z nowymi zadaniami. Czynsze będą wpłacane tak jak dotychczas, na ten sam rachunek bankowy. Zostały podpisane przez UM roczne umowy z firmami, które będą wykonywały zlecenia, wydane przez naszych techników, na remonty, naprawy czy wykonywanie usług sprzątania oraz przeglądów technicznych budynków i lokali. Wszyscy najemcy będą mogli zgłaszać swoje uwagi telefonicznie, na nowy, tzw. alarmowy numer telefonu: 662-306-630. Natomiast od jesieni każdy najemca po zalogowaniu się w komputerze, będzie miał możliwość obserwacji salda swojego konta czynszowego, będzie mógł też zgłosić usterkę bądź zapytanie w danej sprawie i obserwować poprzez komputer, jak ona jest realizowana. W tym celu UM zakupił nowoczesny program do zarządzania nieruchomościami i rozliczeń najemców. W każdym budynku komunalnym będą zamontowane nowe tablice informacyjne, gdzie najemcy będą mieli informacje o telefonie alarmowym, regulamin porządkowy i nowy regulamin rozliczania wody. Ponadto na koniec każdego kwartału podana będzie informacja o zadłużeniu najemców z danego budynku, ale oczywiście ze względu na ochronę danych osobowych - bez podania nazwisk. Obecnie każdy najemca otrzymał informację o obowiązkach właściciela lokalu, czyli UM, i obowiązkach najemcy, dotyczących utrzymania lokalu w dobrym stanie. Chciałbym tu podkreślić, że głównie będziemy wykonywali remonty, naprawy części wspólnych budynków, a na końcu dopiero coś w lokalach. Każdy najemca, chcąc mieszkać wygodnie, musi podobnie jak właściciele innych lokali (np. w spółdzielni mieszkaniowej), sam inwestować w modernizację "swojego" mieszkania, oczywiście w uzgodnieniu z właścicielem lokalu, czyli z UM.

- Skoro najemcy płacą czynsze - według nich niemałe - to dlaczego tak mało przeprowadza się remontów w budynkach komunalnych?

- Nie zgadzam się z tą tezą. Potrzeby remontowe szacuję na około 25 mln zł. Przy takich nakładach można by zmodernizować wszystkie nasze budynki. W roku 2012 najemcy wpłacili ponad 5,9 mln zł, a powinni zapłacić 6,34 mln zł. Widać więc, że ponad 400 tys. zł nie wpłynęło do budżetu miasta. A za te pieniądze można wyremontować np. 3 dachy lub odnowić elewacje. Obecnie zaległości najemców za mieszkania wynoszą 4,5 mln zł wraz z odsetkami, a za lokale użytkowe - ponad 800 tys. zł. Za te kwoty można zmodernizować co najmniej 1/4 budynków komunalnych. Chciałabym podkreślić, że po 1 kwietnia będziemy bezwzględni wobec notorycznych dłużników. Nie może tak być, żeby uczciwy najemca, płacący czynsz co miesiąc, cierpiał przez dłużników. Na liście oczekujących na mieszkanie komunalne jest obecnie ponad 140 rodzin, które niejednokrotnie chcą spłacić zadłużenie, żeby tylko otrzymać mieszkanie komunalne. Z budżetu miasta w roku 2012 wydatkowano łącznie na całą gospodarkę mieszkaniową 7,3 mln zł. Widać więc, że dochody z czynszu pokryły 81 % wydatków. Miasto dopłaciło 1,4 mln zł. Ponadto przeznaczono 926 tys. zł na dodatki mieszkaniowe. Żeby zbilansować wszystkie potrzeby remontowe na poszczególnych budynkach, czynsz powinien wynosić ok. 9 zł za metr, a nie jak obecnie - 4 zł. Od 1 czerwca 2013 będzie wynosił 4,40 zł. Zdajemy sobie jednak sprawę, że najemcy nie udźwigną takiego wysiłku, dlatego dotujemy wydatki na budynki komunalne z innych dochodów gminy. W roku 2013 planujemy przeznaczyć na konserwacje i remonty budynków komunalnych ok. 1,8 mln zł, a na budynki wspólnotowe wydamy z kasy miejskiej ok. 2 mln zł, głównie na fundusz remontowy. Widać więc, że przeznaczamy znaczne kwoty na modernizację naszych zasobów i liczę, że co roku będą one wyższe. Jednak zaległości kilkudziesięciu lat szybko się nie usunie. Proszę zwrócić uwagę, jak od 2003 roku zmieniły się budynki komunalne i wspólnotowe. To między innymi zasługa dobrych zarządców i coraz bardziej świadomych właścicieli i najemców lokali mieszkalnych, którzy widzą, że chcąc mieszkać nowocześniej, oszczędniej i ładniej, muszą w swoje mieszkania i budynki inwestować sami, a nie czekać na przysłowiową "mannę z nieba". A wydatki remontowe we wspólnotach mieszkaniowych z udziałem gminy wyniosły w 2012 roku - 2 mln 559 tys. zł.

- A na jakie remonty zostanie wydana ta planowana kwota 1,8 mln zł?

- Nasi nowi pracownicy właśnie poznają każdy budynek, opisując jego potrzeby remontowe i na podstawie ich uwag zostanie zrobiony szczegółowy plan wydatków. Na pewno ma być wykonana nowa elewacja, wraz z klamrowaniem, budynków przy ul. Kutrowskiego 13-15, oraz remonty dachów w budynkach przy Kutrowskiego 7a i Szkolnej 17. Już zakończono remonty kapitalne dwóch dachów - Sienkiewicza 5 i 8. Ponadto w chwili obecnej  w siedmiu mieszkaniach przy pl. Zamkowym 19b i 23, budowane są ubikacje, a zewnętrzne toalety zostaną wyburzone. O szczegółach remontowych będą najemcy informowani na bieżąco. Planujemy również w tym roku opomiarować ok. 300 mieszkań wodomierzami, a w 2014 zakończyć tę akcję - tak, żeby wszystkie lokale komunalne były opomiarowane. I pamiętajmy o prostej zależności - im więcej wpłat za czynsze, tym więcej remontów!

- Dziękuję za rozmowę.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Sienkiewicz Treść komentarza: Jest rozwiązanie: trzeba wybudować sąd bez bufetu. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: Kup sobię lepiej ponton zawczasu to jest teren zalewowy prędzej czy później to i tak to zaleje. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:15 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Znafca Treść komentarza: Stawiam, że wszystko rozbija się o możliwość dostosowania budynku, np montaż wind. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 07:45 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Daleko od noszy Treść komentarza: Nareszcie koniec chamstwa, wykorzystywania specjalistycznej aparatury za publiczne pieniądze, oraz gabinetów lekarskich do wizyt prywatnych, częściowej prywatyzacji przychodni, odległych terminów których pacjenci mogą nie dożyć, oraz fatalnego zarządzania przychodnią publiczną ogółem. Oby nowa Pani Prezes zapewniła szerokie grono lekarzy specjalistów, oraz pogotowie z oddziałem ratunkowym, tak aby nie trzeba było w nagłych wypadkach jeździć do Oławy czy Wrocławia. A Pan Burmistrz i radni dołożą wszelkich starań, żeby przychodnia się rozwijała. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 00:09 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama