Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 22:34
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Urodzinowy szampan na placu Czerwonym

- 50. urodziny to czas, by przydało się pomyśleć o poważnym życiu - mówi z uśmiechem Cezary Rybka. - Również wyjątkowy jubileusz, który trzeba uczcić w wyjątkowym miejscu i w wyjątkowy sposób. Wybrałem Moskwę
Podziel się
Oceń

Jelcz-Laskowice/Moskwa

Pasją Cezarego Rybki z Jelcza-Laskowic jest zwiedzanie świata na motocyklu. To zamiłowanie dzieli z grupą znajomych, którzy od lat mu towarzyszą w podróżach. W ciągu pięciu lat zwiedzili 25 krajów europejskich, w tym Węgry ,Turcję, Bośnię i Hercegowinę, Macedonię, Rumunię, Bułgarię, Grecję, Chorwację, Półwysep Krymski, Mołdawię i Albanię.

Ten rok był wyjątkowy, zwłaszcza dla Cezarego, który w sierpniu skończył 50 lat, więc wyprawa też musiała być wyjątkowa. O podróży do Rosji, a zwłaszcza do Moskwy, marzył od dawna. Pomysł wyjazdu do niezwykłego i kontrowersyjnego kraju narodził się  rok  temu, podczas  wyprawy  na Sycylię.

Smoleńsk i Katyń

Wyruszyli 30 lipca, w nieco zmienionym składzie. Ze starej grupy pozostali: "Waldi", czyli Waldemar Kowalczyk, "Romulus" - Roman Leonik, Michał Czekatowski i Cezary Rybka, ksywka "Rybek". Zabrakło duchowego opiekuna ekipy księdza Mariusza Leonika. Nie mógł pojechać, bo wyjazd zbiegł się w czasie z przenosinami do innej parafii - jego miejsce zajął Krzysiek.
Data dotarcia do celu była ściśle określona - 6 sierpnia. Tego dnia urodził się Cezary i chciał z tej okazji wypić szampana na placu Czerwonym.
Trzeba więc było trzymać się twardo wyznaczonego planu podróży. Pojechali przez Białoruś. Po drodze zwiedzili stolicę - Mińsk. Do granicy rosyjskiej było bez problemów, chociaż w tym wypadku trudno mówić o granicy. - Tam czegoś takiego po prostu nie ma - stwierdza Cezary. - Żadnych szlabanów, strażników, kontroli paszportowej. O tym, że to granica, mówi tylko przydrożny znak, ale można go nie zauważyć. Jedzie się jak przez jedno państwo.
Pierwsze postoje w Rosji to Katyń i Smoleńsk. Tych miejsc nie mogli pominąć. Wywołują silne emocje. Katyń wygląda jak miejsce pamięci, ale Smoleńsk mocno pobudza wyobraźnię. - To, co tam zobaczyliśmy, daje dużo do myślenia - mówi Czarek. - Rodzi wiele pytań i wątpliwości na temat przekazywanych nam informacji, ale nie chcę o tym mówić, rozdrapywać wciąż żywe rany. Mam swoje przemyślenia i nie chcę się nimi dzielić, bo po co? Ten temat wywołuje zbyt wiele kontrowersji, a ja nie chcę brać udziału w tej bezowocnej dyskusji. Nie wierzę, że coś zmieni.

Nędza i przepych

Równie emocjonalna była wizyta motocyklistów w małej wiosce, około 70  km przed wjazdem do Moskwy. Aby się napić świeżej wody i trochę odpocząć, musieli zjechać z pięknej, szerokiej, kilkupasmowej asfaltowej trasy, wiodącej do stolicy. Na trasie do pobliskiej miejscowości asfaltu nie było. Zdaniem Cezarego, trudno też było nazwać to coś drogą. Niczym nie utwardzona, pełna wybojów. Przerażający był też widok tamtejszych domów. - Wszystkie popodpierane kijami, żeby się nie zawaliły - opowiada. - Pochylone, drewniane, szare chatki, a przy nich studnie z żurawiem. Smutny widok, nie spodziewałem się aż takiej biedy. Mieszkańcy sympatyczni, ale też bardzo biedni. Żyją z tego, co sami wyhodują i aż trudno sobie wyobrazić, że 70 kilometrów dalej znajduje się jedno z najbogatszych miast Starego Kontynentu, gdzie za kilogram ziemniaków trzeba zapłacić trzy złote, gdzie znajduje się najstarsze europejskie metro i jest galeria handlowa z najdroższymi butikami w Europie.

Kolejka do Lenina

Przepych i bogactwo Moskwy zatykało im dech w piersiach. Według Cezarego, to było jak przejście ze slamsów do pałacu. Na każdym kroku słynne złote kopuły. Ogromne, bogato zdobione budowle, pomniki historycznych postaci oraz fontanny i pełno turystów, jak w większości historycznych europejskich miast. Prawie każdy chce zobaczyć mauzoleum Lenina, dlatego całymi dniami stoi tam kilometrowa kolejka. - Nam też się udało go zobaczyć - śmieje się "Rybek". - Dziwne miejsce, ale jeszcze dziwniejsze jest zachowanie miejscowej ludności. Oni go wciąż kochają, wielbią. Prawie wszyscy wchodzący płaczą, jak na pogrzebie. To chyba jedno z najlepiej strzeżonych miejsc na świecie. Nie można  nic  wnieść  metalowego, żadnej torebki , aparatu fotograficznego, kamery, nawet telefonu komórkowego.
Dobrze strzeżony jest też plac Czerwony, mundurowi na każdym rogu. To jednak nie powstrzymało Cezarego od spełnienia urodzinowego marzenia. Otoczony wianuszkiem kolegów, usiadł na środku placu i wprost z butelki napił się szampana. Były też życzenia. Jakie? To pozostanie jego tajemnicą...

W strugach deszczu

Z Moskwy pojechali do Sankt Petersburga, by podziwiać kolejne miasto carów. Udało im się zwiedzić Pałac Zimowy, ze słynną bursztynowa komnatą, a także letni z przepięknymi ogrodami, fontannami oraz z 2588 kanałami, wpadającymi do Morza Bałtyckiego.
W drodze powrotnej zahaczyli o Tallin, Rygę i Wilno, odwiedzając Ostrą Bramę oraz miejsca pamięci Adama Mickiewicza. Mieli jednak bardzo utrudnione zadanie, ponieważ prawie przez całą drogę powrotną nieustanie padał deszcz. - Jeszcze nigdy nie złapaliśmy tyle deszczu - śmieje się jubilat. - Koszmarne przeżycie. Wszytko mieliśmy przemoknięte do ostatniej nitki, a brakowało czasu na suszenie. Nawet nie można było zapalić papierosa, bo też były przemoknięte.  Mimo wszystko była to jedna z fajniejszych, chociaż i najdroższych wypraw. Wizy na Białoruś i Rosję są bardzo drogie. Pobyt w Moskwie też. Warto jednak było tam jechać. Zupełnie inna kultura, sposób życia i niezapomniane wrażenia.
W ciągu dwóch tygodni motocykliści przejechali 4.800 km, a co najważniejsze spełniło się marzenie "Rybka". Gdzie i czy pojadą za rok - jeszcze nie zdecydowali.

Wioletta Kamińska

[email protected]

Fot.: archiwum Cezarego Rybki


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: A Treść komentarza: Trzymam kciuki! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dużo słów. Treści niewiele Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:53 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Kolejne forum ekonomiczne i dyskusje o „architekturze nowego porządku” często wydają się przeciętnemu mieszkańcowi oderwane od codziennych problemów, takich jak rosnące ceny czy korki. Z perspektywy zwykłego obywatela brakuje w takich wydarzeniach namacalnych efektów, które przekładałyby się na lokalne inwestycje czy niższe rachunki. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:03 Źródło komentarza: Ważne rozmowy i konkretne decyzje. Za nami 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu Autor komentarza: Obatel Treść komentarza: Cóż każdy jest kowalem własnego losu, tak po ludzku bardzo im współczuję sytuacji w której się znaleźli lecz niestety oni często odmawiają pomocy ponieważ to oznacza życie ''po ludzku'' wśród społeczeństwa bez używek, racjonalnie myślący nie mogą brać spraw w swoje ręce i tworzyć grup ponad prawem bo to też są ludzie!, natomiast jako podatnicy mamo pełne prawo liczyć na to,że będzie to załatwiano systemowo i prawo powinno być równe wobec wszystkich obywateli, jeżeli swoje potrzeby fizjologiczne załatwiamy u kogoś pod oknem to jak zostaniemy złapani wówczas dostaniemy grzywnę jeżeli jej nie zapłacimy to trafimy do aresztu,podobnie jest np. z niszczeniem mienia itd. Może warto się nad tym zastanowić Data dodania komentarza: 12.09.2026, 17:19 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Rowerowiec Treść komentarza: Oby się udało 💪!!! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 16:56 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale jestem ja i wszelkiej pomocy ci udzielę. Napisałem "producenci torów, podkładów, tartaki...", widzisz d.bilu przecinek? Gdzie id.oto jest napisane, że podkłady są drewniane? Tartaki przy takim wycinaniu drzew mają łatwiejszy dostęp do drzew, bez weryfikacji, które nadają się, żadne pomniki przyrody, tnie się jak leci. Już rozumiesz gł.pku co miałem na myśli? Tak trzeba ci wszystko dosadniej napisać? Powtarzam wskaż mi, w którym miejscu napisałem podkłady drewniane intelektualisto od siedmiu boleści, który ma problem z czytaniem? Zacytuj ten fragment, bo nie widzę? Data dodania komentarza: 12.09.2026, 14:36 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama