Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 12 maja 2026 08:53
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zawsze przedwcześnie...

1 września 1959 "zostałem wyrwany" z rodzinnego domu w Dziuplinie - do jedynego wówczas oławskiego ogólniaka i związanego z nim internatu. Tam obecnie funkcjonują: "Dom Dziecka" (plac Zamkowy 17, dawniej męska część internatu), oraz Powiatowy Zarząd Drogowy (nr 18, dawniej żeńska część internatu)
Zawsze przedwcześnie...
Mirkę Trybulską pożegnaliśmy na starym oławskim cmentarzu 12 lipca tego roku
Podziel się
Oceń

W internackiej oficynie mieszkał z żoną Józef Zarucki - dozorca. Jego niepedagogiczne opowieści były zajmujące. Swoje opowiadanie zaczynał od stwierdzenia: - Najpierw byłem ja i dyrektor... "Diadia", tak nazywaliśmy tego dońskiego Kozaka, paląc fajkę, snuł pikantne opowieści o historii internatu, a także chwalił się swymi przewagami z czasów młodości. W "jego" kotłowni można też było wychylić wino marki "Wino". Do kotłowni wychowawcy nie zaglądali, a Zaruckiemu i jego słuchaczom wcale to nie przeszkadzało.

Kompatybilność szkoły oraz internatu

Internat był oczywistym rozszerzeniem szkoły. Dla pensjonariuszy internatu proces dydaktyczno-wychowawczy nie kończył się po ostatniej lekcji. W razie pojawienia się jakichś "naukowych" problemów, można było  o każdej porze zapukać do któregoś z profesorów, byle przed godz. 22.00. Nikt nie usłyszał, że to naruszanie prywatności. Czasem takie posunięcia wynikały z uczniowskiej taktyki. Na drugi dzień, przed lekcjami, nie trzeba było zbyt żarliwie modlić się w pobliskim kościele Piotra i Pawła, żeby ten lub ów profesor nie wywołał do tablicy. Godne podkreślenia jest to, że wychowawcy nigdy nie żądali, żeby ich wychowankowie rezygnowali z praktyk religijnych. Pod tym względem była pełna swoboda. Wychowawcy skutecznie lekceważyli sugestie oławskiego "kumitetu".
Warto zwrócić uwagę na niektóre zalecenia wychowawców-nauczycieli. Oglądanie poniedziałkowych i czwartkowych teatrów, a także Kabaretu Starszych Panów było niemal obowiązkowe. To akurat nie wywoływało sprzeciwu pensjonariuszy internatu.

Wychowywanie przez pracę

Podstawowymi elementami procesu wychowawczego była praca nad sobą i nie tylko. Oprócz obowiązkowej "nauki własnej", od wczesnej wiosny do późnej jesieni (z wyjątkiem wakacji) trzeba było swoje odpracować w internackim ogrodzie, trudno było się wymigać od tego obowiązku. Prace te nadzorował profesor Stępień. Ogród zajmował większą część obecnych terenów parkowych, położonych za obecna siedzibą Urzędu Miejskiego, między pl. Piastów a ulicą 3 Maja.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama