Gmina Oława Jakie priorytety?
- Podejmiemy kroki, aby udaremnić budowę hali sportowej w Gaci oraz "Orlika" w Marcinkowicach, a środki przeznaczyć na drogi, czyli podstawowe potrzeby wszystkich mieszkańców, a nie na przyjemności wąskiej grupy piłkarzy i tzw. działaczy - taka deklaracja prezesa Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców znalazła się w piśmie skierowanym do wójta w kwietniu tego roku.
Zarzut niegospodarności
Michałowskiego zbulwersowała odmowa przeprowadzenia dodatkowych prac na ulicy Wierzbowej w Stanowicach. Lider stowarzyszenia zwraca uwagę, że z jednej strony gmina ma fatalną sieć dróg: - W większości są to zwały błota, z olbrzymimi wyrwami, które po opadach deszczu są najczęściej nieprzejezdne; po wyschnięciu to motocrossowe tory przeszkód, na których niszczy się zawieszenia i urywa układy wydechowe. Z drugiej strony realizuje się kosztowne inwestycje sportowe: - Ogromne kwoty z budżetu gmina przeznacza na luksusy i przyjemności dla niewielkich grup mieszkańców, np. na potężną halę sportową w Gaci, malutkiej, ale rodzinnej wsi wójta, czy też na budowę stadionu piłkarskiego, tzw. "Orlika", w Marcinkowicach, mimo że w Stanowicach istnieje pełnowymiarowy, zadbany stadion piłkarski. Zestawiając te dwie sprawy, prezes SMSM uznał, że doszło do popełnienia przestępstwa niegospodarności. Poszedł nawet dalej: stwierdził, że dotowanie przez gminę Miejsko-Gminnego Zrzeszenia LZS - które jako komitet wyborczy bierze udział w wyborach samorządowych - daje podstawę do podejrzeń o nielegalne finansowanie kampanii wyborczej.
Zawiadamianie instytucji...
Z takimi zarzutami Michałowski rozpoczął swoją ofensywę prawną. Regionalną Izbę Obrachunkową powiadomił o podstawach do podejrzeń o korupcję w Urzędzie Gminy oraz w Radzie Gminy. Powołał się przy tym na nielegalną wycinkę drzew z 2008 i na finansowanie kosztownych inwestycji sportowych, przy równoczesnym zaniedbywaniu dróg. Tę drugą sprawę nazwał "aferą sportowo-wyborczą". Wezwał RIO do przeprowadzenia kontroli w gminie oraz "zbadania przyczyn niegospodarności". Do wojewody apelował o zbadanie uchwał Rady Gminy i o uchylenie lub zaskarżenie ich do sądu administracyjnego, jeśli będzie stwierdzona niegospodarność. Do radnych - o zrewidowanie uchwał, na podstawie których przekazywane są znaczące dotacje dla klubu sportowego "Foto-Higiena" Gać.
Michałowski ustalił też, że 11 stycznia 2012 poseł Roman Kaczor zwrócił się do minister sportu Anny Muchy z interpelacją w sprawie dofinansowania budowy hali w Gaci. W piśmie skierowanym do posła zwrócił mu zatem uwagę, że powinien zmienić priorytety w staraniach o uzyskanie pomocy finansowej dla gminy Oława.
...i ostrożna reakcja
Nie wiadomo, czy intensywność działań Michałowskiego będzie poparta skutecznością. Instytucje, do których się zwraca, reagują wstrzemięźliwie. CBA przekazało Prokuraturze Rejonowej w Oławie pismo w sprawie podejrzeń o korupcję przy wycince drzew w Stanowicach. Prokuratura natomiast zwróciła się do Michałowskiego o wskazanie osób, które miały otrzymać korzyść majątkową oraz poinformowanie, gdzie i kiedy to nastąpiło. Prezes stowarzyszenia odpowiedział, że on tylko podejrzewał, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa, a zadaniem prokuratury jest przeprowadzenie śledztwa. Ponadto zwrócił się do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu o przejęcie tego postępowania, w celu zapewnienia całkowitej bezstronności.
Wójt: - Nikogo nie faworyzuję!
Jan Kownacki reaguje z niechęcią na propozycję rozmowy o zarzutach Michałowskiego. Zapytaliśmy, czy lider stowarzyszenia nie ma racji, twierdząc, że w gminie Oława sport jest faworyzowany, a wraz z tym wąska grupa działaczy kosztem całego społeczeństwa? - Na głupie pytania nie mam odpowiedzi - usłyszeliśmy. - Ja nikogo nie faworyzuję! Jakby Chwalibożyce były w IV lidze i trzeba by było tę drużynę finansować, to wszystko byłoby w porządku? Ale że to Gać, to mają pretensje? Jeśli chodzi o zerwanie umowy na budowę hali - jeśli bym to zrobił, zapłaciłbym prawie tak wysokie kary, jak warta jest ta inwestycja. Proszę bardzo, może za wszystko zapłaci pan Michałowski, to ja zerwę umowę! Już w 2009 przerabialiśmy ten temat. Byli tacy, co chcieli wycofać się z inwestycji. Gminie groziło wtedy zwrócenie 2 mln zł z dotacji na halę, jakiej udzielił związek "Ekogok". Rada szybciutko zrezygnowała z tego pomysłu. Do tego doszłoby jeszcze 1,5 mln zł zadośćuczynienia dla wykonawcy - a koszt budowy to 4,5 mln zł.
Podczas kadencji Ryszarda Wojciechowskiego budowa hali utknęła. Przez długi czas obiekt stał niezadaszony. Wojciechowski tłumaczy, że z jednej strony przestój spowodowany był biernością wykonawcy, firmy "Zakład Rolny" Jerzego Stempina, (to także wykonawca kanalizacji w Godzikowicach), a z drugiej - słabą kondycją finansową gminy. Po ponownym objęciu funkcji wójta przez Kownackiego prace wznowiono. Wykonano m.in. zadaszenie obiektu. Szef gminy zapowiada, że termin ukończenia inwestycji w czerwcu 2013 jest niezagrożony.
Dla szkoły i klubów
Jakie przeznaczenie będzie miała potężna hala w Gaci? Wójt mówi, że będzie służyła szkole. Placówka w Gaci jest jedną z najmniejszych w gminie, uczęszcza do niej 50 dzieci, a prowadzi ją Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Gminy Oława. Szkoła jest w bardzo złym stanie technicznym - odpadający tynk, zapuszczone wejście, problemy z kanalizacją, ale pieniądze są pompowane w wyrastający obok gigant.
Kownacki dodaje, że hala będzie stanowić bazę treningową dla klubów piłkarskich z Niemila, Ścinawy, Gaci, Chwalibożyc, Godzikowic i Osieka. - Przez całą zimę te drużyny nie mają gdzie trenować. Jeździmy po trzy, cztery razy w tygodniu do Bystrzycy, Marcinkowic, Brzegu, treningi odbywają się o 21.00 i 22.00. W nowej hali w Gaci będziemy mieli możliwość trenowania, a dodatkowo odciążone będą obiekty w Marcinkowicach i Bystrzycy.
Wójt zdementował natomiast pogłoski o planach utworzenia w tym miejscu szkoły sportowej. Wypowiadał się tylko o możliwości działania tam szkółki piłkarskiej "Foto-Higieny".
Tekst i fot.: Xawery Piśniak [email protected]







Napisz komentarz
Komentarze