Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 24 kwietnia 2026 01:07
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Najpiękniejsza w obiektywie

Podziel się
Oceń

Sylwia Filińska z Jelcza-Laskowic, kiedy była mała, oglądała wybory miss w telewizji, podziwiając uczestniczki. Nie przypuszczała, że w wieku 23 lat będzie po drugie stronie. - Kiedy usłyszałam swoje nazwisko podczas finałowej gali, nie wierzyłam. To było niesamowite uczucie!


Jelcz-Laskowice/Wrocław Nasza miss

Jest studentką IV roku prawa na Uniwersytecie Wrocławskim i II roku rolnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym. Studia pochłaniają najwięcej czasu. Stara się  jednak znaleźć go na spotkania z przyjaciółki i odpoczynek. Ulubioną formą relaksu dla niej jest fitness. Wkrótce poprowadzi w oławskim klubie zajęcia z zumby. Nie planowało udziału w konkursie "Miss Wrocławia". -  Wszystko działo się spontanicznie - opowiada Sylwia. - Idąc rano na uczelnię, zobaczyłam na słupie plakat, informujący o castingu do "Miss Wrocławia", który jednocześnie jest eliminacjami do konkursu "Miss Polski". Pomyślałam, że się zgłoszę, bo przecież wszystko jest dla ludzi. I tak też zrobiłam. Ku mojemu zaskoczeniu dostałam po trzech  dniach telefon, że jestem finalistką.

Interesuje się modelingiem, ale nigdy wcześniej nie brała udziału w profesjonalnych sesjach zdjęciowych i pokazach mody. Przeważnie robili jej zdjęcia  znajomi. Nie marzyła o tym, żeby być modelką. Jest realistką i wie, że kariera modelki nie trwa wiecznie. Dlatego udział w konkursie  traktuje jako nowe doświadczenie, przygodę i dobrą zabawę.

Pokonywanie nieśmiałości i zmęczenia

Podczas castingu Sylwia miała się zaprezentować w sukience koktajlowej i w stroju kąpielowym. Po prezentacji jeszcze  krótka rozmowa  i minisesja zdjęciowa. Na castingach wybrano 29 pełnoletnich dziewcząt oraz 14 nastolatek. Potem wszystkie finalistki przechodziły próby choreograficzne, pod okiem Michała Skawińskiego, tancerza znanego z programu "Taniec z gwiazdami", oraz sesje zdjęciowe. Zorganizowano także trzydniowe zgrupowanie w Karpaczu, gdzie po próbach uczestniczki korzystały z zabiegów kosmetycznych i relaksujących.

- Najtrudniejsze dla mnie na początku było  przełamanie nieśmiałości - mówi Sylwia. - Każda dziewczyna miała zaprezentować się z jak najlepszej strony, pokazać to, co najlepsze. Trzeba było więc, chcąc nie chcąc, nabrać pewności siebie. Konkurs na pewno pomógł mi w tym pomógł.

Najgorsze były ostatnie dni przygotowań przed finałem. Próby trwały od rana do wieczora. Mimo zmęczenia  musiały  ładnie wyglądać.

Sylwia Filińska mówi także, że konkurs miss to konkurs piękności, dlatego o braku konkurencji między dziewczynami nie może być mowy: - Każda, chociaż się do tego otwarcie nie przyznawała, w środku marzyła o tytule. Poza tym w tak dużym gronie dziewczyn niemożliwe jest utrzymanie dobrych relacji ze wszystkimi. Jednakże udało mi się nawiązać kilka nowych przyjaźni, z których bardzo się cieszę.

Niezapomniane przeżycie

Dolnośląska gala finałowa odbyła się 20 maja i była najbardziej wyczekiwanym przez wszystkie dziewczyny momentem. Czesanie i malowanie trwało kilka godzin. Następnie próby generalne i mierzenie sukienek.

- Na samą myśl o występie na scenie, autoprezentacji licznej publiczności, która miała nas oglądać, w tym przede wszystkim o mojej rodzinie, przyjaciołach i chłopaku - przechodziły mnie dreszcze. Najbardziej stresujące było pierwsze wejście na scenę. Przy każdym kolejnym było już tylko lepiej.

Uczestniczki musiały zamienić trampki na kilkunastocentymetrowe obcasy i jak najlepiej się prezentować. Na początku wyszły w sukienkach butikowych, czyli własnych. Potem w  strojach kąpielowych, sukniach ślubnych, sukienkach wieczorowych i koktajlowych. Sylwii najbardziej do gustu przypadła  suknia wieczorowa, z kolekcji  Agnieszki Światły. Urzekła ją zwiewnością, lekkością, a przede wszystkim różowobrzoskwiniowym kolorem.

Sylwia Filińska przyznaje, że na nic nie liczyła. Wolała się nie nastawiać. Kiedy prowadzący wyczytali jej  imię i nazwisko z tytułem "Miss Foto" bardzo się ucieszyła, że ją doceniono.  Przy wyczytywaniu pierwszej wicemiss znów padło jej imię i nazwisko: - Nie dowierzałam. Przez myśl mi nawet nie przeszło, że zdobywając tytuł "Miss Foto", mogę być  ukoronowana po raz drugi. Byłam przeszczęśliwa, ale żadnymi słowami nie da się opisać uczucia, które mi wtedy towarzyszyło. Kiedy oglądałam takie wybory, jak byłam mała, nie przypuszczałam, że kiedyś stanę po drugiej stronie.

Dzięki temu Sylwia weźmie udział w  dalszym etapie konkursu "Miss Polski". 9 czerwca pojedzie do Warszawy na ćwierćfinał.

Malwina Gadawa [email protected]
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: EwaTreść komentarza: Shut up!Data dodania komentarza: 23.04.2026, 19:28Źródło komentarza: "Rządzący leczą się gdzie indziej i nie potrzebują szpitali powiatowych"Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Popatrz na to z drugiej strony. 1. Odpływ do sektora prywatnego: Jeśli państwo wprowadzi zakaz pracy prywatnej dla lekarzy etatowych, najbardziej doświadczeni specjaliści (chirurdzy, kardiolodzy) mogą całkowicie zrezygnować z pracy w publicznych szpitalach. Wybiorą prywatne kliniki, gdzie zarobią tyle samo w 6 godzin, co w szpitalu w 12, bez stresu i odpowiedzialności za braki sprzętowe. W szpitalach NFZ zostaliby wtedy tylko rezydenci i lekarze krótko przed emeryturą. 2.Paraliż operacyjny po likwidacji szpitali: Zamknięcie 30 szpitali w celu zlikwidowania "dyktatu płacowego" może sprawić, że pacjenci z mniejszych miejscowości stracą dostęp do jakiejkolwiek pomocy. Zamiast niższych stawek dla lekarzy, mielibyśmy gigantyczne kolejki w tych kilku placówkach, które zostaną, oraz zgony w karetkach, które nie zdążą dowieźć pacjenta do odległego centrum medycznego Do tego by doszło po spełnieniu Twoich postulatówData dodania komentarza: 23.04.2026, 18:09Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: TYLETreść komentarza: Pracują z chciwości bo wykorzystują że jeszcze brakuje kadr ale prędzej czy później zlikwidują 30% szpitali i skończy się dyktat płacowy Lekarzyn. Do tego trzeba im wprowadzić zakaz prywatnej praktyki jak są na etacie w szpitalu bo podsyłają poza kolejką swoich co dają im w prywatnie, Trzeba skończyć z chciwymi Lekarzynami jak chcą milionów rocznie to wypad za granicę.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 16:07Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: TYLETreść komentarza: Służba zdrowia jest chora przez chciwych lekarzy , Do grobu nie zabierzecie tych milionów co wyłudzacie przez szantaż ze szpitali i prywatnie od pacjentów.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 16:00Źródło komentarza: "Rządzący leczą się gdzie indziej i nie potrzebują szpitali powiatowych"Autor komentarza: RobertTreść komentarza: To na tym polega ,,pomaganie"?Data dodania komentarza: 23.04.2026, 15:29Źródło komentarza: W Turcji musieli wziąć ze sobą do auta policjanta. Na 1900 km drogi!Autor komentarza: ZebraTreść komentarza: W muzeum szrot wena ile nowych toalet powstało ? Widzę że takie tematy lubicie - redakcjoData dodania komentarza: 23.04.2026, 15:28Źródło komentarza: Przenośne toalety przy wiejskich placach zabaw? Proszę bardzo
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama