Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 02:41
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Patrzeć człowiekowi w oczy

Mówi, że się przytula do ludzi, a sztuka dobrego reportażu to mądre słuchanie. Nie interesują go nieciekawe historie i ludzie niemający nic do powiedzenia. Za to z kimś intrygującym może rozmawiać dwie doby bez przerwy. Jacek Hugo-Bader opowiadał o swojej najnowszej książce, 3 kwietnia, w sali konferencyjnej Ośrodka Kultury
Podziel się
Oceń

Oława. O książkach i nie tylko

Spotkanie z dziennikarzem zorganizowała Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna. Hugo-Bader znany jest z reportaży, publikowanych w "Gazecie Wyborczej". Otrzymał dwukrotnie nagrodę Grand Press. Najnowsza książka "Dzienniki kołymskie", którą promował w Oławie, została nominowana do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.

Stracić tożsamość

Specjalizuje się w pisaniu o Rosji, głównie z rejonów Moskwy i Sankt Petersburga, ale również z Kołymy i innych syberyjskich miejsc, znanych z literatury łagrowej. W krajach byłego Związku Sowieckiego spędził w sumie prawie cztery lata. Sam nie chce się nazywać podróżnikiem, mówi, że po prostu trzeba wyjechać gdzieś, aby zrobić z tego miejsca materiał. Mariusz Szczygieł powiedział o nim, że świat ogląda z pozycji wałęsającego się psa. On mówił w Oławie, że nie lubi zajmować się ludzkimi wyżynami, wręcz przeciwnie, interesują go niziny, ludzie z historią, często pokaleczeni przez los, mający coś do powiedzenia.

Jacek Hugo-Bader opowiadał licznie zgromadzonej publiczności o swojej najnowszej książce "Dzienniki kołymskie". Składają się na nią reportaże z Kołymy, czyli "przeklętej wyspy", usianej łagrami. Hugo-Bader opisuje ludzi, żyjących tam dziś, zazwyczaj byłych więźniów lub ich potomków. Książkę powstawała rok, wszystkie rozmowy były nagrywane. Autor wyznał, że to dla niego bardzo wygodne, bo może wtedy patrzeć rozmówcy w oczy. Dla niego jest to niezbędne, aby nawiązać jakikolwiek kontakt. Nie lubi słowa wywiad, woli rozmawiać, wymieniać poglądy i opowiadać o czymś, niż kogoś przepytywać. Z jednym z bohaterów swojej najnowszej książki rozmawiał bez przerwy dwie doby. To elektryk, bez palców. W jego domu wszędzie zwisały kable i trzeba było uważać, żeby nie doszło do jakiegoś wypadku. - Uwielbiam zatracać się w rozmowie - mówił Jacek Hugo-Bader. - Najfajniejsze jest to, kiedy mogę stracić swoją tożsamość, na chwilę zapomnieć, kim jestem. Rozmawialiśmy ze sobą 48 godzin bez przerwy, bo szkoda nam się było rozstawać.

Z perspektywy czasu Hugo-Bader żałuje, że nie zadał mu jednego pytania: - Rozmawialiśmy o wszystkim, widziałem, jak bez palców pisze, pije i je, ale nie zapytałem, jak gra w karty, ponieważ on jest zapalonym karciarzem. Nie zapytałem, jak trzyma talię kart. Tego nie mogę sobie wybaczyć.

Syndrom milczenia

Uczestnicy spotkania byli ciekawi, jaki stosunek do Rosjan ma autor, jak żyją ludzie na Kołymie i jak jest z alkoholem - czy faktycznie trzeba tam aż tak dużo pić. Dziennikarz odpowiedział, że lubi spotykać się z Rosjanami i rozmawiać z nimi w nieskończoność. Niektóre rozmowy mogły się odbyć tylko przy alkoholu, to jest w tamtejszym świecie nieuniknione. Chcąc dotrzeć do ludzi, nie może im odmawiać, choć wszystko stara się robić z głową. Mieszkańcy Kołymy nie chcą rozmawiać o przeszłości - on nazywa to syndromem milczenia. - Podchodzą do tego w taki sposób, że jeżeli coś boli i otwiera stare rany, to lepiej w ogóle o tym nie mówić. Zadziwiające, że nie ma tam żadnego pomnika ani tabliczki. Tam wszyscy wolą zapomnieć o bolesnej historii.

Jacek Hugo-Bader mówił także o warsztacie reportażysty. Dla niego ważne jest wejście w świat jego rozmówców, poczucie tego, co oni. Dlatego kiedyś zdecydował się na wcielenie w rolę bezdomnego. Interesowało go życie takiej osoby na ulicy, a przede wszystkim stosunek otoczenia. Skutek był porażający, spotkał się z lekceważeniem, obojętnością i odrzuceniem. Wspomina, że nie poznał go nawet kolega z pracy, siedzący 10 metrów od niego.

W swojej pracy stara się wyszukiwać ciekawych ludzi i ciekawe historie. Dlatego konieczna jest selekcja - na dziesięciu rozmówców wybierze jednego lub dwóch. Stara się do niego "przytulić", jak najwięcej wyciągnąć i przekazać te emocje czytelnikowi. Tak było również z tematem transplantologii. Pamięta historię chłopca, który się zastrzelił ze strachu przed ojcem. Serce chłopca otrzymała potrzebująca osoba. Kiedy jego rodzina spotkała się z biorcą, to ojciec chłopaka przytulił się do klatki piersiowej uratowanego człowieka i powiedział: "Synku tak dawno się nie widzieliśmy!".

 - To jest wzruszające i podprogowe, ale o to właśnie chodzi - przekazanie ludzkich emocji i historii - mówił Hugo-Bader.

Tekst i fot.: Malwina Gadawa


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oszukany Treść komentarza: Kiedy drogi chodniki na osiedlu Jelcz Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Ścieżka rowerowa oficjalnie otwarta. Czy docelowo połączy Jelcz-Laskowice z Oławą? Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Akurat uderzasz ślepakami, bo jaki wpływ miał Frischmann na to, że Ekogok zaprosi również Kownackiego. Znaczy mógł się spodziewać, ale wpływu za wielkiego nie miał, przecież tam należą również inne gminy. A gazeta oczywiście musiała wsadzić zdjęcie Frischmanna z Kownackim. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 20:39 Źródło komentarza: Oni gospodarują twoimi odpadami. EKOGOK ma już 30 lat Autor komentarza: Wiesiek Treść komentarza: Ilu niepełnosprawnych widziałeś w pociągu? Niepełnosprawni nie jeżdżą pociągami, bo niby po co? Niepełnosprawni mają busiki i wożą ich pod same drzwi. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:57 Źródło komentarza: Otwarcie stacji Oława po remoncie coraz bliżej Autor komentarza: Epizod Treść komentarza: Za granicą 2.70€ jak siedzisz na miejscu to nic nie wiesz co się dzieje Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:53 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława? Autor komentarza: Las Treść komentarza: Dlaczego takieale mostki są tak długo remontowane . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:51 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława? Autor komentarza: Stef Treść komentarza: Do końca roku miało być gotowe a 2 mostki stoją w miejscu zero prac,na trasie Oława Janików jeszcze gorzej . Jeździliśmy po koleinach i dziurach od wczoraj kawałek po drodze szutrowej bo ciężko było zrobić jeden pas w całości to robią paseczkami parodia Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama