Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 09:32
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Albo dobra, albo zła. Na co czekamy?

Podziel się
Oceń

To znany polski trend. Gdy coś się wali, powołajmy komisję, niech bada. Najlepiej długo. Gdy droga dziurawa, postawmy znak "Uwaga, kiepska nawierzchnia", itd.

  W ten tradycyjny krajowy nurt świetnie wpisuje się kierownik Powiatowego Zarządu Dróg Wojciech Drożdżal, który parę miesięcy temu, na uwagi, że droga jest kiepska, powiedział: - Musimy poobserwować i sprawdzić, czy i co dalej będzie się działo. I obserwuje. Tak już od października ubiegłego roku, kiedy kierowcy zwrócili uwagę na fatalną jakość fragmentu remontowanej drogi z Janikowa do Jelcz-Laskowic. Grys rysował lakier, jakaś smoła kleiła się do podwozi, po zimie powróciły nierówności, itd. Tymczasem wkrótce minie rok, a pan urzędnik nadal obserwuje. To wszystko dzieje się naszym kosztem, bo na wspomnianym odcinku od połowy roku obowiązuje prędkość do 30 km/godz., co dla jeżdżącego tamtędy codziennie do pracy i z powrotem oznacza, że ktoś do tej pory ukradł mu co najmniej dzień życia. I nadal kradnie. Jak długo jeszcze będzie pan obserwował, panie kierowniku? Albo droga jest dobra i spełnia europejskie standardy (przynajmniej w tej części Europy), bo przecież tak uznaliście w grudniu, gdy odbieraliście remont, i teraz trzeba po niej puścić ruch z normalną prędkością, a przy okazji spojrzeć w oczy kierowcom i staroście. Albo droga jest zła, i brzeska firma remontująca ją w zeszłym roku, musi coś z tym zrobić, najlepiej w ramach rękojmi.

Pozostawianie znaku ograniczenia prędkości na dobrej drodze jest bez sensu. A złą trzeba naprawić. Chyba pół roku obserwacji wystarczy, by stwierdzić, jak jest. Zwłaszcza że już była zima, były upały, a nawet ulewy. Na co pan czeka, panie kierowniku? A może powinien pan tą drogą dojeżdżać do pracy, żeby poprawić jakość obserwacji? A przy okazji codziennie wstawać wcześniej niż zwykle, bo ktoś na drodze ogranicza prędkość i nie wie, dlaczego.

PS

Któryś z kierowców nie wytrzymał i od strony J-L, zamiast znaku jest już tylko słupek. Oczywiście nadal stoją inne znaki, żeby uważać na grys i roboty drogowe, których dawno nie ma. Od strony Janikowa ograniczenie prędkości nadal obowiązuje.

Jerzy Kamiński

[email protected]
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama