Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 22:21
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Czarni reaktywacja

Podziel się
Oceń

Udane przemeblowania składu i zaangażowanie przyniosły Czarnym komplet punktów w pojedynku z rywalem do awansu. Gospodarze dominowali na boisku przez 90 minut

Sytuacja podopiecznych Krzysztofa Konona  po dwóch wiosennych porażkach nie wyglądała najlepiej. Trener Czarnych dokonał kilku roszad w składzie: partnerem Marka Bartosiewicza na środku obrony był Witold Borucki, na prawą pomoc wrócił Krzysztof Telatyński, a w ataku wystąpił duet Tomasz Janicki - Grzegorz Graf. Natomiast siedemnastoletni Mateusz Kubas zastąpił w bramce Rafała Maliszewskiego. Już na początku Czarni mogli objąć prowadzenie. Z lewej strony dośrodkował Damian Kiełbasa, Paweł Piszcz wybił do Marcina Mroza, który dwukrotnie uderzył, ale najpierw górą był bramkarz, a później trafił w słupek. W 5 minucie Mateusz Kasprzycki podał na pole karne, a Krzysztof Telatyński strzelił celnie tuż przy słupku. Piszcz nie miał żadnych szans i gospodarze prowadzili 1:0. Chwilę po tym Piotr Brzęczek źle wybił piłkę, która trafiła do Grzegorza Grafa, ale jego strzał po rykoszecie minął słupek. Później z prawej strony dośrodkował Kasprzycki, ale strzał Mroza zablokował Grzegorz Nowak. W 10 minucie Kasprzycki podał do wychodzącego Grafa, ten minął Piszcza, ale strzał z ostrego kąta do pustej bramki zatrzymał na linii Brzęczek. Dziesięć minut później Grzegorz Bulanda rozegrał piłkę z Łukaszem Borczyńskim, ale strzał tego pierwszego minimalnie minął bramkę Mateusza Kubasa. W 25 minucie Kasprzycki zacentrował na pole karne, po interwencji Brzęczka piłka trafiła do Telatyńskiego, jego strzał był mocny, ale niecelny. Kolejną akcję rozpoczął Sławomir Kopek, podał do Grafa, ten odegrał do Tomka Janickiego, ale napastnikowi Czarnych zabrakło precyzji. W końcówce pierwszej połowy akcję przeprowadzili Graf z Janickim, ale Nowak zażegnał niebezpieczeństwo skuteczną interwencją.

Po wznowieniu Kopek przyjął piłkę na środku i prostopadle podał do aktywnego Janickiego, który w pojedynku biegowym był lepszy od Tomasza Maciejewskiego, ale strzelił zbyt słabo. W 60 minucie ponownie w głównej roli wystąpił Kopek. 20 metrów od bramki Piszcza wyłuskał piłkę i podał na pole karne do Grafa. Grzesiek minął zwodem obrońcę, ale w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem gości, zabrakło kropki nad "i". W podobnej sytuacji znalazł się Janicki, ale też uderzył niecelnie. 10 minut przed końcem Janicki przedryblował trzech zawodników i dośrodkował na pole karne. Wprowadzony chwilę wcześniej Marek Januszkiewicz wyprzedził obrońców, ale główkował obok słupka. Po chwili zaatakowali goście. Borczyński dośrodkował na pole karne do Karola Domagały, ale napastnik Orła nie zaskoczył dobrze spisującego się Kubasa, debiutującego w bramce jelczan.
W końcówce Czarni oblegali bramkę gości. Mróz przechwycił piłkę na połowie rywala i uderzył zza pola karnego. Do piłki wybitej przez Piszcza najszybciej dopadł Januszkiewicz, ale nie udało mu się trafić do siatki. W doliczonym czasie gry w pojedynku oko w oko z Piszczem znalazł się Wojciech Dobrowolski, ale bramkarz gości nie dał się pokonać.
- W końcu udało nam się zgarnąć pełną pulę, po dwóch porażkach z rzędu - cieszył się trener Czarnych Krzysztof Konon. - Potrzebowaliśmy tego, bo w tamtych meczach nasza gra nie była najgorsza, ale popełnialiśmy proste błędy. Ciężko pracowaliśmy w okresie przygotowawczym, dlatego wiedziałem, że prędzej czy później zaskoczymy. Mam nadzieję, że w każdym kolejnym meczu będziemy co najmniej w takiej formie i będziemy grać z jeszcze większym zaangażowaniem. Cieszy mnie postawa Mateusza Kubasa, ale prawdziwy sprawdzian czeka go w najbliższych meczach.
Trener Orła Sadków Jarosław Bogucki dodał: - Gospodarze zdominowali nas w tym meczu, nie pozwalając nam na nic. W niesamowitej dyspozycji byli Mateusz Kasprzycki i Krzysztof Telatyński, którzy prowadzili grę. Nam zabrakło argumentów w ataku, nie byliśmy w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanemu rywalowi.
Czarni Jelcz-Laskowice - Orzeł Sadków 1:0
 
1:0 - Krzysztof Telatyński (w 5 min.)
Jelcz-Laskowice. 26 marca 2011. Widzów, ok 200. Sędziowali: Piotr Paluch - jako główny oraz Wojciech Leśniewicz i Krzysztof Czerniak - jako asystenci liniowi.
Żółte kartki: Bartosiewicz - Skrętkowicz.
Czarni: Kubas - Mróz, Bartosiewicz, Borucki, Kiełbasa - Kasprzycki (87 Dobrowolski), Kopek, Domino, Telatyński (75 Bury) - Janicki, Graf (78 Januszkiewicz).
Orzeł: Piszcz - Małozięć, Brzęczek, Nowak, Maciejewski (60 Musiałowski ) - Skrętkowicz (60 Sułkowski), Małecki, Borczyński, Bulanda - Czajkowski, Domagała.
Tekst i fot.:
Mateusz E. Czajka
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: NataTreść komentarza: A o buncie dzieci w Wrześni zapomnieliscie??!!!Data dodania komentarza: 2.05.2026, 17:47Źródło komentarza: Jerzy Treska. Bohater lokalnej historii, obrońca polskiej mowyAutor komentarza: MaklerTreść komentarza: Zapyziała Oława, zapyziały basen i regulamin. Nowoczesne obiekty coraz częściej odchodzą od biletów "z góry" na rzecz modelu "pay-as-you-go" (płacisz przy wyjściu za tyle, ile faktycznie byłeś). To eliminuje problem kolejek przy wejściu i stresu o minuty, ale wymaga zaufania do klienta i sprawnego systemu rozliczeń.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 16:53Źródło komentarza: CZYTELNIK: - Kupuję bilet kilkadziesiąt minut przed zamknięciem basenu i... mam kłopotAutor komentarza: MarTreść komentarza: Wygląda jak Bradley Cooper.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 15:05Źródło komentarza: Jerzy Treska. Bohater lokalnej historii, obrońca polskiej mowyAutor komentarza: Mario MaxTreść komentarza: Pamiętam , dawno temu były plany , zamiary zbudować replikę tego grodu . Problem był z jego lokalizacją. Może warto wrócić do tego projektu i tym razem go zrealizować(?)Data dodania komentarza: 2.05.2026, 14:48Źródło komentarza: RYCZYN Trzydziesty skok do średniowieczaAutor komentarza: GośćTreść komentarza: Powinien być nowoczesny teren dla psów zorganizowany żeby miały zwierzęta swoje wyznaczone miejsce.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 12:59Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: DanielTreść komentarza: Czy naprawdę z boiska sportowego trzeba zrobić wybieg dla psów? Serio? Chyba jest dużo przestrzeni w Domaniowie na spacer z psem. TuOlawa podkręcacie niepotrzebnie aferę. Teren szkoły to nie wybieg dla psów. Nie wspomnę o tym, że już to widzę jak wszyscy sprzątają po psie i wszystkie psy są na smyczy.... No i dziwi mnie milczenie władz Gminy.Data dodania komentarza: 2.05.2026, 12:39Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama