Trzeba jednak zaznaczyć, że wałbrzyszanie nie przyjechali 5 lutego na sparing do Siechnic w najsilniejszym składzie. Kilku podstawowych zawodników Górnika, reprezentujących wałbrzyską Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, dzień wcześniej uczestniczyło w finale akademickich mistrzostw Polski w futsalu, rozgrywanych we Wrocławiu. Wałbrzyszanie dotarli tam do finału, w którym pokonali Politechnikę Gliwicką 3:0. Trener Robert Bubnowicz dał więc odpocząć miłośnikom piłki halowej, a w ich miejsce desygnował do gry przeciwko MKS SCA kilku testowanych graczy. Wśród nich był m.in. znany z występów w MKS Oława Mateusz Jaskólski. Ten zawodnik grał w oławskiej drużynie jesienią 2006, kiedy jej trenerem był obecny szkoleniowiec MKS Sebastian Sobczak.
Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą w sparingach piłkarze MKS SCA Oława. Po wysokim rozgromieniu wrocławskiej Odry 7:0 i pokonaniu kąteckiego Motobi 3:2, przyszła kolejna wygrana i co istotne - odniesiona nad nie byle kim, bo drugoligowym Górnikiem Wałbrzych
Pierwsza część sparingu toczyła się w szybkim tempie, ale początkowo głównie w środkowej strefie boiska. Sytuacji podbramkowych było więc w tym czasie jak na lekarstwo. Pierwszą ciekawszą odnotowaliśmy dopiero w 13 minucie. Sprawdzany w MKS Paweł Błaszczak (ostatnio Ślęza Wrocław) podał prostopadle do Dawid Lipińskiego, a ten popędził prawym skrzydłem i zagrał z linii końcowej wzdłuż bramki do Kamila Szczepaniaka, który jednak nie sięgnął piłki.
Pięć minut później odważniej zaatakowali goście, a ich zespołową akcję wykończył Michał Zawadzki, testowany w Górniku były piłkarz Warty Poznań. Po jego silnym strzale z około 16 metrów piłka o centymetry minęła poprzeczkę bramki, strzeżonej przez Sebastiana Mordala.
W 30 minucie Jakub Kalinowski podał z własnej połowy do Dawida Lipińskiego, który starł się na polu karnym z Mateuszem Jaskólskim oraz z wybiegającym z bramki Damianem Jaroszewskim. Powalony na ziemię Lipiński zdołał jednak skierować piłkę między słupki, ale wybił ją już z linii bramkowej na rzut rożny Mateusz Szczur, który przez kilka ostatnich sezonów (również jesienią ubiegłego roku) występował w trzecioligowej Polonii/Sparcie Świdnica.
Kilka chwil później znowu Lipiński starł się z Jaskólskim, ale tym razem przed polem karnym Górnika. Wrocławski sędzia Piotr Paluch wychwycił faul wałbrzyskiego defensora i podyktował rzut wolny dla MKS. Miejsce było idealne na oddanie silnego i celnego strzału, ale Jakub Kalinowski najpierw trafił w mur, a chwilę później - po dobitce - posłał piłkę w rejony chorągiewki rożnej.
Gdy wydawało się, że gol dla nacierających oławian jest tylko kwestią czasu, bramkę zdobyli górnicy. Pomógł im w tym Maciej Zapał. Występujący na nietypowej dla siebie pozycji lewego obrońcy piłkarz MKS podawał futbolówkę do swojego bramkarza, ale tak niefortunnie, że przechwycił ją Kornel Duś. Napastnik Górnika łatwo objechał Mordala i z ostrego kąta posłał piłkę do pustej bramki.|
W 42 minucie bliski wyrównania był Łukasz Staroń, któremu ładnie zagrał w uliczkę Radosław Bella. Wychowanek lubańskich Łużyc, a ostatnio gracz trzecioligowego SMS Łódź, wpadł na pole karne i strzelił z 15 metrów w okienko, ale fantastyczną paradą popisał się Damian Jaroszewski, wybijając piłkę na rzut rożny.
Tuż przed końcem pierwszej połowy grający jesienią w zespole TOR Dobrzeń Wielki Radosław Bella podał prostopadle do Lipińskiego, który wyprzedził defensorów Górnika i strzałem po ziemi w lewy róg pokonał Jaroszewskiego.
Po krótkiej przerwie piłkarze ponownie pojawili się na boisku, ale podobnie jak w meczu z Motobi, MKS był prawie inną drużyną. - Zagramy teraz "eldejotką" - komentował Stanisław Lipiński. Kierownik oławskiego zespołu miał sporo racji, bo trener Sebastian Sobczak wymienił w przerwie aż dziewięciu graczy, wpuszczając na ich miejsce liczną grupę osiemnasto- i dziewiętnastolatków. Z występujących w pierwszej połowie pozostali tylko napastnik Łukasz Staroń oraz Sebastian Mordal w bramce. Tak jak przed tygodniem, młody oławski golkiper nie miał zmienników, bo Radosław Florczyk jeszcze nie doszedł do siebie po chorobie, a testowanego w meczu z Odrą Wrocław Marcina Raczkowskiego z LKS Rybna zaatakowała grypa. Z powodu kłopotów zdrowotnych nie grali z Górnikiem także Damian Kozioł, Arkadiusz Synówka i Mateusz Czajka oraz leczący poważną kontuzję Jakub Małecki. W rozgrzewce uczestniczył Krzysztof Gancarczyk, który w minionym tygodniu był na testach w drugoligowym Ruchu Zdzieszowice, ale z Górnikiem jednak nie zagrał. - Czekamy, aż wyjaśni się ostatecznie status tego zawodnika - tłumaczyli klubowi działacze.
W drugiej części wyraźnie dominowali wałbrzyszanie, spychając znacznie odmłodzony zespół MKS do głębokiej defensywy. W 55 minucie czeski napastnik Górnika Daniel Zinke popisał się atomowym uderzeniem z 25 metrów pod poprzeczkę, ale Sebastian Mordal wypiąstkował piłkę na rzut rożny. Górnicy cały czas nacierali, ale młoda oławska defensywa szczęśliwie powstrzymywała ich ataki.
W 60 minucie Łukasz Staroń wywalczył piłkę na połowie wałbrzyszan i popędził w stronę bramki, wyszedł na czystą pozycję i plasowanym strzałem w długi róg pokonał Jaroszewskiego.
Niespełna dwie minuty później górnicy mogli wyrównać. Podobnie jak Maciej Zapał w pierwszej połowie, równie fatalnie zagrał Dawid Babij, podając zbyt słabo do swojego bramkarza. Piłkę przechwycił napastnik Górnika i strzelił z 15 metrów, ale Mordal obronił.
Po kilku lotnych zmianach, które w ostatnich minutach przeprowadził trener Sobczak, oławianie znacznie się ożywili. Przeprowadzili kilka składnych akcji i po strzałach Mateusza Prusaka i Łukasza Staronia z dalszej odległości, byli bliscy podwyższenia wyniku. Do końca meczu jednak żadnej drużynie nie udało się pokonać bramkarza rywali i dzięki temu oławianie zaliczyli trzecie w tym roku sparingowe zwycięstwo.
MKS SCA Oława - Górnik Wałbrzych 2:1
0:1 - Kornel Duś (w 40 min.)
1:1 - Dawid Lipiński (43)
2:1 - Łukasz Staroń (60)
MKS SCA Oława: Mordal - A.Gancarczyk (46 Skorupa), Kalinowski (46 Pawlak), Sikorski (46 Pożarycki), Zapał (46 Wejerowski) - Błaszczak (46 Poważny), Ciołek (46 Kucharski, 60 Janicki), Bella (46 Babij, 80 Kucharski), Szczepaniak (46 M.Gancarczyk, 85 Babij) - Lipiński (46 Prusak, 87 M.Gancarczyk), Staroń.
Górnik Wałbrzych: Jaroszewski (60 Jarosiński) - D.Michalak, Szczur (46 Radziemski), Jaskólski, Zawadzki, G.Michalak (46 Matuszak), Mielczarek (60 Kubowicz), Fojna, Szczepaniak, Duś (46 Polak), Zinke.
Tekst i fot.: (K-MECz)
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze